HanaKuori & BakaFansubs

Bezet - Rangrasiya 30/189

BeZet - 2014-12-09, 21:23
Temat postu: Rangrasiya 30/189

akane saotome - 2014-12-09, 22:11

Łał, BeZet, to chyba jedyny projekt z Indii i najdłuższy jaki jest na stronie. Z przyjemnością będę to oglądać i trzymam za ciebie kciuki. Osobiście sama chciałam oglądać kilka serii z Indii ale trudno mi było znaleźć napisy. Mam nadzieje że będzie trzymać klimat Bollywood bo uwielbiam go. Miałam cię też pytać co to za scena na twoim banerku ale domyślam się że to z tej serii.
Preity - 2014-12-09, 22:45

Aż zacytuję jednego z byłych premierów: Yes, yes, yes!. Jak pisałam już wczoraj na sb, jeśli chodzi o Indie, to ja bardzo chętnie i wszytko biorę <chcę!> Nie obiecuję komentowania na bieżąco (to nie jest moja specjalność), ale oglądać na pewno będę (i przy okazji budować ołtarzyk dla tłumaczki :mrgreen: )
minimini - 2014-12-09, 23:01

Pierwsza produkcja długoterminowa zaczęta od pierwszego odcinka i zakończona sukcesem. Hm drama?? oj podoba mi się chodź 188 odcinków to prawie jak telenowela plus pan z wąsem jakoś do mnie nie przemawiały. Przemogłam się i wpadałam jak śliwka. BeZet życzę wytrwałości i dopinguję w tłumaczeniu. Prima powodzenia w korekcie :)
BeZet - 2014-12-09, 23:06

Obłudnie i przewrotnie chcę was wciągnąć w świat Indii i tamtejszych seriali. No dobrze, jednego serialu. Tak samo jak dla was, jest to mój pierwszy indyjski serial tv w ogóle, ale jak Indie kocham - po kilku pierwszych odcinkach wsiąkłam z kretesem. Nie da się ukryć, że Ashish przysłonił mi świat deklasując nawet Tajlandię. (Tik, Aum... Trza się posunąć (ustąpić)i zrobić miejsce na podium. Sorry, chłopaki).
Po raz kolejny porwałam się bez motyki na słońce.
Przyznaję bez bicia, ilość odcinków jest przytłaczająca i może przerazić, lecz są na tyle krótkie (ok. 25 min) a fabuła na tyle intrygująca, że dwie setki odcinków gdzieś znika. Przynajmniej ja ich nie odczułam. :mrgreen:
Dlatego zapytuję: Kto z szanownych tu obecnych byłby zainteresowany pozycją?
Jak widać, projekt jest duży. Bardzo duży. Chcę wiedzieć, czy w ogóle jest sens angażować się w projekt. Potrzebuję konkretów. Nie deklaracji, że "chyba" i "być może", ale kto realnie wpisuje się na listę oglądaczo-wpieraczy.
Nie da się ukryć, że tym razem wasze wpisy i komentarze będą pomocą i dodatkową motywacją.

akane saotome - 2014-12-10, 13:20

No i jestem po pierwszym odcinku, nie chcę za dużo spoilerować tym co jeszcze nie widzieli, ale z drugiej strony niech sobie obejrzą i potem czytają komentarze. :-P Ogólnie wrażenia jak najbardziej pozytywne choć retrospekcja z dzieciństwa postaci trochę za długa, znaczy jakby to nie były dwudziestominutowi to powiedziałabym że długość normalna ale tak, ledwo mogliśmy zobaczyć Paro jako dorosłą kobietę - od razu można wysnuć po tym odcinku że jest ogólnie miła i opiekuńcza ale też jak na razie niezbyt bystra. Nie no, ja wiem że jako dziecko każdy czasem zachowuje się dziwnie, ale zobaczyła lalkę przy dwóch przykrytych płachtami sylwetkach wielkości człowieka i nie zorientowała się o co chodzi? Cała rozmowa dorosłych skupiała się na tym jakimi bestiami i mordercami są BSD a ta to puściła mimo uszu bo chciała nową lalkę? XD Co do Rudry, to jego charakter może być ciekawy. Pewnie będzie mieć spore pretensje do kobiet jako takich i obsesje by odnaleźć dziewczynkę od lalki która pewnie będzie jedyną jaka mu kiedykolwiek okazała trochę uczucia. Ciekawe czy motyw jego matki jakoś się rozwinie. Serial wygląda na ładnie zrealizowany, pustynne krajobrazy jak dla mnie prezentują się nieźle a muzyka jak to w indyjskich produkcjach wpada wprost do mojego uszka i sprawia że mam ochotę wstać z fotela i zatańczyć taniec brzucha, a że brzuch mam dość spory... :-P
Beziu, nie żebym cię poganiała ale skoro już zdecydowałaś się podpisać ten cyrograf masz mi dostarczać kolejne odcinki jak najszybciej i nie marudzić :mrgreen:

necz - 2014-12-10, 14:19

Ja jednak na razie "chyba" i "być może" (chciałam napisać "morze", ale ten "dofcip" to by tylko agas złapała, a reszta by miała ubaw ze mnie). Nie obejrzałam jeszcze 1 odcinka, a nawet jakby, to trudno po 1 zdecydować, skoro ma to 188 epków. Jakoś pan z wąsem nadal do mnie nie przemawia, z drugiej wszak strony woła mnie te 25 minut. Mam świra na punkcie japońskich 20-to minutówek, więc może i indyjska mnie wciągnie. No i w ogóle strasznie jestem ciekawa serialu z Indii, bo oczywiście znam tylko kilka cukierkowo - tanecznych filmów z Bollywood, więc... postaram się i daję szansę XD
akane saotome - 2014-12-10, 15:31

A tak, może głupio spytam... Gdzie jest ta sonda o której jest mowa w tytule tematu?
wert - 2014-12-10, 16:05

Czyli te odcinki można podzielić na trzy to wyjdzie coś koło 66 prawie normalnych odcinków a to chyba da się przeżyć ,więc piszę się na oglądanie ,ale musicie mnie oświecić jak to pobrać bo nie potrafię .
BeZet - 2014-12-10, 16:59

Asie, jakby ci tu... Zbieram widownię.
Chcę wiedzieć, czy pomysł tłumaczenia indyjskiego tasiemca w ogóle chwyci.
Tajemnicą poliszynela jest, że Rangrasiya i tak przetłumaczę. Pozostaje kwestia: schować tłumaczenie do szuflady, czy podzielić się z nim ze światem i czy świat będzie zainteresowany. Bez sensu byłoby oficjalnie pakować się w projekt, który oglądać będą dwie osoby. Góra trzy. Stąd pytanie: Kto jest zainteresowany i będzie oglądać.


oraz:
Wert, na Rangrasiya patrzymy online.

akane saotome - 2014-12-10, 17:21

A czyli to po prostu przed premiera i badanie rynku? :-P Wiedz że jak na razie rynek (ja) jest zadowolony.
chinka21 - 2014-12-10, 17:56

Ja za Indiami jestem na tak ale..... tyle jest tych odcinków,że raczej mi się wydaje niewykonalne ich przetłumaczenie.... sorry ale tak właśnie myślę..... Jest tutaj tyle rozpoczętych dram po 20 odcinków a stoją a te 188 to jest naprawdę sporo.
Indie - TAK, ale na początek jestem za tym ,żeby było tłumaczone coś co ma mniejszą ilość odcinków.
Jeżeli tłumaczka się zdecyduje to życzę powodzenia i zapewne będę tu zaglądać aby zobaczyć jaki jest postęp... ;)

Preity - 2014-12-10, 18:06

Odcinek pierwszy obejrzany, a Preity ujarana nim jak wygraną w totka, oświadcza, że oglądać będzie. Komentarze pisać też, ale w tym względzie można jej czasami delikatnie kopniakiem przypomnieć o spełnieniu obowiązku :mrgreen: Bardziej merytorycznie i z sensem napiszę po większej ilość odcinków, bo jak na razie po końcówce pierwszego szczęka turla się właśnie do piwnicy.
A na koniec mam małe pytanie: czy byłaby możliwość ściągnięcia tegoż tytułu, bo mi oglądanie online średnio podchodzi?

akane saotome - 2014-12-10, 19:43

Cytat:
A na koniec mam małe pytanie: czy byłaby możliwość ściągnięcia tegoż tytułu, bo mi oglądanie online średnio podchodzi?

Ja ściągnełam sobie odcinek na komputer za pomocą DownloadHelper z Fierfoxa ale jeśli ty nie masz takiej możliwości mogę ci go przesłać za pomocą Mega, Zippera albo dodać na mojego chomika.

BeZet - 2014-12-10, 20:16

chinka21 napisał/a:
Ja za Indiami jestem na tak ale..... tyle jest tych odcinków,że raczej mi się wydaje niewykonalne ich przetłumaczenie....

Rzeczy niewykonalne robię od ręki. Na cuda trzeba trochę poczekać. 8-)

chinka21 napisał/a:
Jest tutaj tyle rozpoczętych dram po 20 odcinków a stoją a te 188 to jest naprawdę sporo.

Gdybym nie czuła się na siłach, nie podjęłabym się tłumaczenia. Proste.

chinka21 napisał/a:
zapewne będę tu zaglądać aby zobaczyć jaki jest postęp... ;)

Nie interesuje mnie, czy ktoś zajrzy do tematu, żeby mnie sprawdzić.
Chcę wiedzieć, kto będzie oglądać.
A jeśli gdzieś po drodze dostanę zadyszki, chciałabym wiedzieć na jaki doping mogę liczyć.
Z tego co widzę, spory. :mrgreen:

wert - 2014-12-10, 20:46

Przecież słyszeliście ,że odcinki są krótkie więc nie ma co się straszyć ,że taka ilość odcinków tylko czy my wytrwamy ja kiedyś obejrzałam trochę indyjskich filmów i mi się podobały .
ryukine - 2014-12-10, 22:26

Beza, tłumacz, tłumacz i nie chowaj do szafy, bo zbiera się coraz więcej chętnych do oglądania. Każdego odcinka z osobna komentować nie będę, ale po kilku to już tak, jak już ręka sama będzie się rwać do klawiatury. To jest pierwszy bollywódzki twór, który będę oglądać i to właśnie dlatego że ma dużo tak krótkich odcinków, bo przynajmniej przysnąć się na nich nie da <hehe> To było pół żartem pół serio, bo tak naprawdę nic mnie nie ciągnie do obejrzenia bollywódzkiego filmu (a siostra zachwalała), więc przypadkowo wpadając na takiego zamiennika (ach, ten czar tasiemców...) pomyślałam "a czemu nie dać im szansy?". I ku mojemu zaskoczeniu, po tych 2-3 odcinkach, seria zaczęła wciągać... Powoli przyzwyczajam się do... powiewającej na wietrze grzywy głównego bohatera, zastanawiając się czy na pustyni rzeczywiście tak mocno wieje jak to pokazują...
Irluna - 2014-12-12, 18:23

Głupie, bzdurne, nieracjonalne, czyli typowo hinduskie :P Ale wciągające...
Za mną na razie pierwszy odcinek, który już mnie zaintrygował :) Widza więc we mnie masz ^^

agas - 2014-12-13, 10:29

Wciągnęłam 2 odc. jak makaron. Szkoda tylko, że Rudry mało. Se jechał i jechał przez te wydmy... A co, pomarudzić nie można :mrgreen: Za to był kolejny Wąsaty w całej okazałości, czyli pan i władca okolicznych ziem - Tejawat. Arystokratycznie wyglądał i mówił, i postępował szlachetne, acz nie do końca, bo jak się okazało, co innego mówi, a co innego z tego wynikło. Niektórzy mają pecha i grzechy z okazji święta nie są im odpuszczone. No i jest trup. Ale za to nacieszyłam oko czym innym. Przepięknie ubrane kobiety, niczym kwiaty, modliły się, żeby spotkało ich największe szczęście na ziemi... (taaa, i hmmm, ale lecę dalej....) i kobra wybrała naszą śliczną Paro. Teraz poczekamy, aż Beza nam przedstawi narzeczonego zza wydm. Dziękuję ekipie za kolejne doznania estetyczne.
I lecę robić temat na d-o, bo przecież trzeba rozwijać zainteresowania publiki :-D

akane saotome - 2014-12-13, 12:26

No to po drugim odcinku, tak jak wytknęła agas, Rudry na razie mniej niż zero, zasuwa po wydmach i wygląda jak twardziel. Pewnie nim jest ale jeśli zawsze ma tyle do powiedzenia co w tym odcinku to chyba trudno z nim prowadzić konwersacje. :-P
Ciekawie to wszystko się zaczyna, choć jak się okazało że cała scena z podpaleniem to sen to miałam ochotę walnąć pięścią w monitor... Tyle czekania na to jak ona sobie poradzi tylko po to by dowiedzieć się że cały czas nic jej nie groziło. No po prostu super.
Scena z kobrą... ciekawa tradycja, czytałam kiedyś że kobry lubią mleko jak misie miodek więc to ma sens, ale zastanawia mnie jedno. Czy potencjalnego męża wybierają rodzice, czy też mąż jest już z góry ustalony i jedzie w karawanie ślubnej jeszcze przed całą kobrową ceremonią. Ani jedno, ani drugie by mnie w tej kulturze nie zdziwiło. A może panowie mają podobną ceremonie i pary tworzą się przez przypadkowy wybór jakiegoś zwierzęcia. Paro jak wiadomo z opisu na swój ślub będzie musiała jeszcze poczekać. Czasem rozwala mnie taka filozofia akceptowania wszystkiego jak leci w tego typu produkcjach. Och, mogę wyjść za mąż w ciągu tygodnia, co z tego że nawet nie znam nazwiska pana młodego w końcu raz się żyje. Będę rodzić dzieci! Łiii~~ I ja nie mówię tego jako przeciwniczka aranżowanych małżeństw. Były i nadal są elementem wielu kultur, po prostu aż mi się wierzyć czasem nie chcę jak to się upraszcza że albo dziewczyna się buntuje i wierzga by "odleźć w końcu miłość" lub odwrotnie siedzi cicho i daje się bić po mordzie jakiemuś zwyrodnialcowi. Mogliby dać trochę realizmu.

wert - 2014-12-13, 13:02

Myślę ,że mąż jest już wybrany z drugiej strony ale zastanawia mnie czemu te dziewczyny są wysyłane w świat tak jakby u nich nie było kandydatów na mężów .Wiadomo ,że węże lubią mleko ale to z której miski się napije to już zależy od samego węża .Chociaż dopiero początek i dopiero zaczynamy orientować się w sytuacji ale jest fajne i da się obejrzeć ,mi stroje niektórych kobiet skojarzyły się z sztandarami .
Więc myślę ,że oglądanie będzie dla nas dobrą rozrywką .

Mrauuu - 2014-12-14, 16:32

Na Indie to ja się z chęcią skuszę, bo pokochałam filmy Bollywood :D
Tylko mnie zdziwiło że takie krótkie są te odcinki :O
I mam jedno bardzo ważne pytanie: skoro to jest serial z Indii to znaczy że nie będzie żadnego pocałunku ani jakiś scen które można zaliczyć do romansu?

syllalew - 2014-12-20, 23:43

Obejrzę z ciekawości, przyznaję że Bollywood nie przypadł mi do gustu. Mam nadzieję że seriale różnią się od filmów. Jak na razie moje wrażenia pozytywne, nie było momentów które się dłużyły i nawet podoba mi się główna bohatera, która wydaje mi się zwariowaną dziewczyną. Na tym etapie nie mogę nic powiedzieć o Rudra. Mam nadzieję że charakter będzie miał taki sam jak był dzieckiem, buntowniczy i pewny siebie. Dzięki za możliwość poznania dram z innych regionów.
wert - 2014-12-21, 17:27

Ja też z początku myślałam ,że ciągle będą jakieś tańce i śpiewy ale muszę powiedzieć ,że nic takiego nie ma za to jest masa kolorów i wszystko wygląda jak w bajce a to dopiero początek.
BeZet - 2014-12-21, 21:03

Dzisiejszy odcinek będzie testem Waszych możliwości.
Dostajecie do ręki piękne, mocne, klasyczne Bolly i dopiero teraz okaże się, kto jeszcze nie dojrzał, a kto płonie uczuciem i nie odstąpi.
Będzie heroicznie, będzie absurdalnie, będzie tak wstrząsająco, że co słabsi będą się zbierać z podłogi albo uciekną sprzed komputera. XD Nie będzie przebacz. A to dopiero początek.

agas - 2014-12-21, 21:30

Na szczęście leżałam, więc nie musiałam zbierać zewłoka z podłogi. A działo się, działo.
Narzekałam, że Rudry mało, że woził tyłek na motorze, a pustynia ścieliła się mu u stóp, ale teraz pokazał się w całej swej wąsatej okazałości. Biegał, strzelał, a krew sikała dookoła a trup ścielił się gęsto... No ten, trochę się zagalopowałam. Zwłok było trzy, jeden ocalał. Chyba ten, co w mur był autem wciśnięty. Kiedy Rudra masakrował otoczenie, to w tym samym czasie nadobne niewiasty rozczulały me serce wyobrażeniami przyszłego, zacnego narzeczonego. Ech, te Indie :mrgreen:

akane saotome - 2014-12-21, 22:19

Już po 3 odcinku, normalnie matrix po bollywodzku z tymi scenami walki.
Cytat:
Narzekałam, że Rudry mało, że woził tyłek na motorze, a pustynia ścieliła się mu u stóp, ale teraz pokazał się w całej swej wąsatej okazałości. Biegał, strzelał, a krew sikała dookoła a trup ścielił się gęsto... No ten, trochę się zagalopowałam. Zwłok było trzy, jeden ocalał. Chyba ten, co w mur był autem wciśnięty.

Powiem szczerze śmiałam się jak dziecko gdy ci wszyscy wrogowie i oczywiście nasz Rudra w swojej jak to ujęłaś "wąsatej okazałości" skakali jak na trampolinie. XD Chociaż nie wiem czemu, nie sądzę by tego właśnie pragnęli twórcy. Dodatkowo, Rudra jak zwykle gadatliwy, podziwiam ileż to trudu zadali sobie scenarzyści piszcząc jego dialogi... serio, jak powiedział to jedno zdanie aż odskoczyłam od monitora i pomyślałam ze zdumieniem: "to on mówi!?" :-P
Paro nie uśmiecha się ten ślub praktycznie wcale, a i reszta rodziny zachowuje się tak jakby szykowała się tam na ścięcie a nie na wesele. Znaczy, ta jej kuzyneczka niby się cieszy, ale i tak się jej wymskło że nie wie kiedy znów się zobaczą. A i Paro spoważniała, robi smutne miny i nie wiem na co ta cała ceremonia jej była. Nie mogła po prostu nie brać udziału w wyborze panny młodej? Rozwaliła mnie też ta maszyna do krojenia warzyw. Sama ją skleciła? Ponieważ definitywnie to tylko maszyna do szycia z przylepioną brzytwą. :-)
Cytat:
Dzisiejszy odcinek będzie testem Waszych możliwości.
Dostajecie do ręki piękne, mocne, klasyczne Bolly i dopiero teraz okaże się, kto jeszcze nie dojrzał, a kto płonie uczuciem i nie odstąpi.
Będzie heroicznie, będzie absurdalnie, będzie tak wstrząsająco, że co słabsi będą się zbierać z podłogi albo uciekną sprzed komputera. XD Nie będzie przebacz. A to dopiero początek.

No to chyba zdałam ten test, nazwijmy to, Test Rudry (ponieważ Paro tak nie szokowała swoją głupotą jak w 1 odcinku) bo ja chcę więcej. :mrgreen: Rudra ogólnie ma tyle ciekawego do powiedzenia!!! XD
Dawaj więcej Bezia, dam radę w końcu kto przeżył Gorzki miód, Dynastie i Niewolnice Izaurę oraz co rusz ogląda jakiś melodramat z Bollywood da sobie radę ze wszystkim, więc o mnie się nie martw. Już dawno osiągnęłam tak wysoki lewel głupoty i melodramatyzmu lejących się z ekranu że to nie zrobi mi krzywdy.

BeZet - 2014-12-22, 14:35

Widzę, że jednak nie obejdzie się bez paru wyjaśnień.
Na początek: małżeństwo.
W Indiach małżeństwo nie jest tak, jak u nas, przede wszystkim związkiem dwojga ludzi, którzy decydują się być razem. To raczej mariaż dwóch rodzin, społeczności. Coś jak fuzja dwóch przedsiębiorstw. Jeśli ktoś stwierdzi, że nie jest to małżeństwo, lecz wymiana handlowa - będzie mieć sporo racji. Przy czym powiedziałabym, że jest to wymiana dosyć hmm... jednostronna. Jak wiadomo kobiety w Indiach mają niewiele do powiedzenia w swojej sprawie. Kobieta, która nie ma mężczyzny, który by się nią zajął jest niczym. Swoją pozycję i wpływy zawdzięczają mężczyznom: ojcom, braciom, mężom. To oni decydują o ich losie. Również o tym, kiedy i za kogo wyjdą za mąż. W dodatku temu kandydatowi trzeba zapłacić krocie w ramach posagu. Cóż, historia zna przypadki, gdzie jeden ślub rujnował rodzinę na kilka pokoleń. Z punktu widzenia naszej kultury wygląda to na podejście rodem ze Średniowiecza ale tak jest.
Czy Paro mogła odmówić i nie brać udziału w ceremonii? Teoretycznie tak, ale powyższy zwyczaj jest stałym elementem kultu Siwy. Odmówić Bogu? Trochę nie wypada a i presja otoczenia ogromna.
Taka jest tradycja a im dalej od miast i metropolii tym siła zwyczajów i tradycji jest większa. Zatem Siwa pod postacią kobry wybrał Paro na oblubienicę. Owszem radość wielka, acz krótka. Dlaczego? Ano dlatego, że po ślubie kobieta staje się niejako własnością rodziny męża. Ma to również swój oddźwięk w części rytuałów weselnych (ale o tym innym razem). Po zaślubinach mąż wywozi małżonkę do swojego domu, gdziekolwiek on jest i w tym momencie kontakt z rodziną zostaje sprowadzony do absolutnego minimum a najczęściej urywa się w ogóle. Wszak dziewczyna ma teraz męża, ojcu/braciom nic teraz do niej. Mogą się interesować, ale to czy ich córka/siostra będzie się z nimi kontaktować zależy wyłącznie od widzimisię męża. Paro ma tu w perspektywie, że facet, którego zobaczy po raz pierwszy w życiu wywiezie ją gdzieś tam,;nawet jeśli to wioska po drugiej stronie granicy. Dlatego właśnie entuzjazm bił z Paro raczej słabo a i Bindu ma powody do zmartwień. Bo przy takich zwyczajach, dziewczyny mogą się już nie zobaczyć do końca życia.
Jak widać na obrazku, zabawa zabawą ale przyszłość Paro jawi się średnio różowo a przynajmniej jest to popielaty róż.

Akane się czepia, że Rudra jest mruk i zakapior. W końcu on tam nie przyjechał robić za wystrój wnętrz tylko do konkretnej roboty. Śmiem twierdzić, że nim ukończył szkołę opanował do perfekcji dwie podstawowe zasady: 1. Karty przy orderach. 2. Kryj ryj.
Jak wiadomo są to dwie podstawowe zasady obowiązujące w wojsku. A jeśli do tego ktoś ma na imię Rudra... :mrgreen:
Ale spokojnie, nasz mrukliwy major jeszcze się nam rozgada.

wert - 2014-12-22, 14:53

To chyba głównie odejście matki i reakcja otoczenia zaczęła ten proces mrukliwości .Czytałam artykuł w gazetach ,że w Indiach w niektórych prowincjach jak się uda to palone są jeszcze wdowy .
BeZet - 2014-12-22, 15:22

Wytępienie sati to chyba jedyny plus kilkusetletniej bytności tam Anglików. Chociaż jakby się zastanowić, sati to dla wdowy najlepsza rzecz jaka mogłaby ją spotkać. Biorąc pod uwagę, co się po śmierci męża z nimi dzieje. Przy okazji: Jeśli tak się złoży, że mąż umrze przed żoną, to to jest jej wina. To kara za jej (wielkie) grzechy. Zainteresowanych tematem odsyłam do filmu Deepy Mehty "Woda". (Water)
Palone są również żony, z tym, że to się nazywa "wypadek". Główną przyczyną jest zazwyczaj brak porozumienia co do posagu, chociaż niekoniecznie. Czytałam o przypadku, gdzie mąż zabił żonę trzy dni po ślubie, bo nie była dziewicą. Na pytanie sądu dlaczego dopiero po drugiej nocy, mąż odparł, że pierwszej była. XD Tragiczne, ale tak to wygląda.

akane saotome - 2014-12-22, 15:26

Cytat:
Czy Paro mogła odmówić i nie brać udziału w ceremonii? Teoretycznie tak, ale powyższy zwyczaj jest stałym elementem kultu Siwy. Odmówić Bogu? Trochę nie wypada a i presja otoczenia ogromna.

No tak, nie pomyślałam że to w końcu tradycja religijna. To tak jakby ktoś z katolickiej rodziny dziecka do pierwszej komunii nie posłał, niby może tego nie robić ale rodzina i otoczenie głowę mu by zmyli.
Co do twoich wyjaśnień o Indyjskim podejściu do małżeństwa, to jestem tego wszystkiego świadoma. Również smutnego losu jakim jest to że czasem rodzina i sam mąż panny młodej mogą jej ograniczyć kontakt z rodziną i przyjaciółmi tak mocno że nie może im nawet listu wysłać. To oczywiście prawda, ale myślę że jeśli już mowa o weselu to spodziewałabym się odrobinę entuzjazmu. W końcu, chyba nikt nie wydaje córki czy w tym wypadku siostrzenicy za mąż z myślą że trafi ona na kogoś kto będzie się nad nią znęcał i ograniczał jej możliwości skontaktowania się z nimi. Co do posagu, to kiedyś były nagłośnione protesty hinduskich feministek które prowadziły kampanie która miała na celu przekonanie ludzi do nie dawania córkom posagu bo posag ich zdaniem miał je uprzedmiotowić. Czy miały racje czy nie trudno mi całkowicie orzec.
Cytat:
Akane się czepia, że Rudra jest mruk i zakapior. W końcu on tam nie przyjechał robić za wystrój wnętrz tylko do konkretnej roboty. Śmiem twierdzić, że nim ukończył szkołę opanował do perfekcji dwie podstawowe zasady: 1. Karty przy orderach. 2. Kryj ryj.
Jak wiadomo są to dwie podstawowe zasady obowiązujące w wojsku. A jeśli do tego ktoś ma na imię Rudra... :mrgreen:
Ale spokojnie, nasz mrukliwy major jeszcze się nam rozgada.

Śmieję się z Rudry ponieważ w sumie twórcy posunęli się tak daleko by od pierwszych chwil przekonać nas że to męski bohater, mało mówi, ma tragiczną przeszłość, najpierw strzela potem zadaje pytania, szef daje mu reprymendę za działanie na własną rękę, ma wąsy na pół twarzy i okulary przeciwsłoneczne, a jak wiemy za chwilę porwie Bogu ducha winną niewiastę i rozkocha ją w sobie na zabój. W tej sytuacji fakt że na 3 odcinki jako dorosły człowiek wypowiedział jedno zdanie naprawdę mnie bawi, ponieważ, dajcie spokój, już załapaliśmy że on jest męski. :mrgreen:

BeZet - 2014-12-22, 15:47

Nie kochana. Nie wiesz wszystkiego.
Nie wiesz kim w panteonie bogów jest Rudrai jak to się przekłada na naszego bohatera, któremu za partnerkę dano (nomen omen) Parwati. :mrgreen:

Otóż Rudra (dosłownie: czerwony, ognisty) to trzecia emanacja/wcielenie Siwy. Bóg burzy, piorunów i zniszczenia. Gniewny, dziki, niepohamowany. Dzikus, zamieszkujący pustkowia, nie stroniący od walki, szukający zaczepki.
Dobrotliwa Parwati natomiast... Parwati prywatnie jest żoną/partnerką Siwy, którego wcieleniem jest niejaki Rudra.
:mrgreen:

Cóż, fakt. Nasz męski (w 100% samczy) bohater nie miał okazji póki co wykazać się elokwencją, nie mniej i on zacznie gadać ludzkim głosem, a uwierz mi na słowo, że gadać pięknie to on umie i potrafi. ^^_ Tylko nie trza się z niego śmiać jak głupi do sera tylko dać chłopakowi szansę.
Inaczej zatnie się w sobie i już zupełnie nic nie powie.

akane saotome - 2014-12-22, 15:53

Oj, już, już, nie obrażaj się na mnie. Może i nie skojarzyłam imienia Rudry z Bogiem z panteonu hinduskiego, ale to nie znaczy że coś mam przeciwko niemu samemu. Wierzę ci już na słowo że się rozgada, tak mnie tylko rozśmieszyła jego męska wąsata męskość w 3 odcinku że musiałam to jakoś skomentować.
A co do tego co napisałam że jestem tego"wszystkiego" świadoma miałam na myśli tylko to co napisałaś o tym że zaślubiny w Indiach są często traktowane jak połączenie rodzin, biznesowy układ i spojrzenie na te kwestie diametralnie różni się od tego zachodniego.
BTW: Skąd pobierasz napisy do tej serii? Jest taka jedna hinduska seria która jest przetłumaczona na vikii tylko do 16 odcinka więc jakby źródło było inne to znalazłabym tam dalsze odcinki.

agas - 2014-12-22, 18:01

BeZet napisał/a:
bohater nie miał okazji póki co wykazać się elokwencją, nie mniej i on zacznie gadać ludzkim głosem, a uwierz mi na słowo, że gadać pięknie to on umie i potrafi. ^^_ Tylko nie trza się z niego śmiać jak głupi do sera tylko dać chłopakowi szansę.
Inaczej zatnie się w sobie i już zupełnie nic nie powie.


A ja się będę z niego bezczelnie naśmiewać i basta. Kochać też mogę, prawie mnie już do siebie przekonał. Jak na razie samczo się obchodzi z otoczeniem, a mnie to nieźle bawi. Lubię chłopa z jajami. Na co dzień bym nie zniosła, ale w azjatyckich serialach wciągam prawie wszystkie niedorzeczności jak leci. Nie fochaj się Beza i działaj, i przynoś nam radości odrobinę. Wiesz, że my tak sobie pokpiwamy, ale i tak oglądamy.

rina1602 - 2014-12-22, 23:17

A więc czas i na mnie przyszedł skoro to już tak oficjalnie mamy :)

Rozpoczyna się cóż, tragicznie... Ja w sumie wciąż nie ogarnęlam kto ich zabił. Wątpię, żeby to było BSD, skoro oni są wojskiem pogranicza. Oni przecież nie atakują ot tak sobie. Mała nie miała szczęścia. W sumie to dziecko lat 12 nie wie czym jest śmierć? I nie zna obyczajów? Czy ona żyje w jakiejś zahukanej wsi...!? Okazuje się, że tak. Pan wioskowy przecież tak psioczy na niż, że głowa mała... Nie dziwota, że dziewczyna wpada w panikę jak tylko o nich myśli.

Strasznie podobał mi się ten ich obyczaj wybierania panny młodej przez węża. Nie żebym ta chciała, ale ten cały ich entuzjazm jest świetny :D Szczególnie tej kuzynki, taka spręzynka jest z niej :-D Co się okazuje, Paro zostanie wybranką, ale jak dociera do niej ta myśl jakoś jej mina rzednie... Nie dziwię się, w tydzień musi rzucić wszystko i pójść do obcych ludzi, do obcego kraju... Co nie zmienia faktu, że wszyscy skaczą z radości.

W 3 odcinku zaczyna się cała przedślubna gorączka. Szycie strojów, małżonek jedzie! Hurraa! Rudra też niedługo tam wpadnie :lol: :lol:
Co do Rudry. Scena kiedy widzimy go w akcji jest taka wooow. Trochę może za wysoko latają, ale niech będzie, że chłop ma siłę w rękach :mrgreen:
Oczywiście mu się zebrało później i zostaje przeniesiony.

Ciekawa jestem kiedy Paro się dowie, że to chłopiec któremu rzuciła swoją lalkę, i ona jako jedna z niewielu zobaczyła jego szczery uśmiech? No i jak on ją zabierze? Skoro ona mdleje na sam widok panów wojskowych. A ponoć za mundurem panny sznurem? Nie słyszałam żeby która w kolejce mdlała :-P

Wiem już kogo będę nie lubić. Pana wioskowego króla. Jestem właściwie ciekawa co on knuje, i dlaczego aż tak nienawidzi BSD...?

No Beza, masz mnie teraz na głowie :-P FIGHTING!

asiafa - 2014-12-23, 00:20

akane saotome napisał/a:
... Czasem rozwala mnie taka filozofia akceptowania wszystkiego jak leci w tego typu produkcjach. Och, mogę wyjść za mąż w ciągu tygodnia, co z tego że nawet nie znam nazwiska pana młodego w końcu raz się żyje. Będę rodzić dzieci! Łiii~~ I ja nie mówię tego jako przeciwniczka aranżowanych małżeństw. Były i nadal są elementem wielu kultur, po prostu aż mi się wierzyć czasem nie chcę jak to się upraszcza że albo dziewczyna się buntuje i wierzga by "odleźć w końcu miłość" lub odwrotnie siedzi cicho i daje się bić po mordzie jakiemuś zwyrodnialcowi. Mogliby dać trochę realizmu.


Jak bardzo lubię posty koleżanki to mnie tutaj pusty śmiech ogarnął i nie mogłam się powstrzymać by tego nie skomentować.

Może by szanowne widzki tak troszkę realizmu w stosunku do siebie nabrały. To, że gdzieś jest tak czy inaczej nie oceniajmy przez pryzmat własnego podwórka gdyż co parafia to inne obyczaje.
Trudno porównywać maleńką Koreę czy Japonię z tym subkontynentem.
Indie to praktycznie kontynent a jeśli chodzi o różnorodności liczbę ludności to 2-3 Europy to mało. Więc cokolwiek się napisze to jest to i prawda i fałsz.
Ale są regiony gdzie OBECNIE kobieta zgwałcona jeśli jest stanu wolnego to jest przymusowo wydawana za GWAŁCICIELA w świetle prawa, gdyż takiemu złapanemu gogusiowi daruje się czyn jaki popełnił. Co czuje dziewczyna to jakoś mało wszystkich łącznie z jej rodziną obchodzi.

Ja tam się pisze na oglądanie.

akane saotome - 2014-12-23, 07:33

Cytat:
Może by szanowne widzki tak troszkę realizmu w stosunku do siebie nabrały. To, że gdzieś jest tak czy inaczej nie oceniajmy przez pryzmat własnego podwórka gdyż co parafia to inne obyczaje.
Trudno porównywać maleńką Koreę czy Japonię z tym subkontynentem.
Indie to praktycznie kontynent a jeśli chodzi o różnorodności liczbę ludności to 2-3 Europy to mało. Więc cokolwiek się napisze to jest to i prawda i fałsz.
Ale są regiony gdzie OBECNIE kobieta zgwałcona jeśli jest stanu wolnego to jest przymusowo wydawana za GWAŁCICIELA w świetle prawa, gdyż takiemu złapanemu gogusiowi daruje się czyn jaki popełnił. Co czuje dziewczyna to jakoś mało wszystkich łącznie z jej rodziną obchodzi.

Wiem że tak jest i ten przykład z gwałcicielem i ofiarą jest smutny i tragiczny w skutkach dla takiej kobiety, ale ja miałam na myśli tylko tyle że pokazuje się w takich filmach/serialach najczęściej skrajności a nie coś odrobinę normalniejszego. Nie każdy mężczyzna to przecież kat, nawet jeśli on również nie pozna swojej panny młodej przed ślubem nie powinno to oznaczać automatycznie że ma ochotę ją bić.

asiafa - 2014-12-23, 10:08

Wiem, że nie powinien ją bić akane saotome, ale przecież nawet w Polsce OBECNIE (przykładowo na Podhalu) w praktyce egzystuje powiedzenie:
Cytat:
"Jak się baby nie bije to jej wątroba gnije"


To jest kwestia mentalności.
Zwróć uwagę na sceny gdzie Koreanki są publicznie szarpane przez swoich chłopaków i potulnie za nimi "lezą".
Na piosence o dwojgu zakochanych z południa Indii, dziewczyna dostaje w twarz aż jej głowa odskakuje bo ... miała czkawkę i chłopak jej "pomógł".
Takie drobiazgi wbrew pozorom to nie przerysowanie lecz rzeczywistość i one najwierniej oddają to czego czasem nie widzimy poza fasadą nowoczesnych budynków i ferii świateł w centrach dużych miast. Prawdziwe oblicze świata i mieszkających tam ludzi.
Ich "inność".

Któraś z koleżanek parę postów wyżej dziwiła się wąsom obecnym na twarzy hero ale przecież tak jest, że na całym południu Indii (poza Goa ale Goa to nie Indie) mężczyzna BEZ wąsów to tak jak mężczyzna bez brody u muzułmanów czy bez pejsów u chasydów.

agas - 2014-12-23, 11:06

asiafa napisał/a:
Może by szanowne widzki tak troszkę realizmu w stosunku do siebie nabrały. To, że gdzieś jest tak czy inaczej nie oceniajmy przez pryzmat własnego podwórka gdyż co parafia to inne obyczaje.


Myślę, że koleżanka Asiafa zbyt poważnie podchodzi do naszych postów. My wiemy, że są różnice kulturowe. Nasze komentarze proszę brać z przymrużeniem oka. To, że wąs mi się nie podoba, nie znaczy, że nie wiem z jakiego powodu zarost występuje u bohaterów indyjskich produkcji.
Chyba nas nie podejrzewasz, że interesując się Azją jesteśmy nieświadome tego, że jest to odmienna kultura od naszej. Nie akceptujemy wszystkiego, co tam widzimy, ale też nie potępiamy jak leci zwyczajów i tradycji. Jednak co do gwałtu, to chyba nikt tego nie bierze z lekkim sercem. Jednak co serial, to nie życie codzienne.

Heartless - 2014-12-23, 13:04

Na początek: dzięki za założenie tematu i tłumaczenie.
Dawno nie oglądałam nic z Indii, więc czekam z niecierpliwością na ciąg dalszy :shock:

A odnosząc się do dyskusji i stwierdzenia:

Cytat:
"Czasem rozwala mnie taka filozofia akceptowania wszystkiego jak leci w tego typu produkcjach. Och, mogę wyjść za mąż w ciągu tygodnia, co z tego że nawet nie znam nazwiska pana młodego w końcu raz się żyje. Będę rodzić dzieci! Łiii~~ I ja nie mówię tego jako przeciwniczka aranżowanych małżeństw. Były i nadal są elementem wielu kultur, po prostu aż mi się wierzyć czasem nie chcę jak to się upraszcza że albo dziewczyna się buntuje i wierzga by "odleźć w końcu miłość" lub odwrotnie siedzi cicho i daje się bić po mordzie jakiemuś zwyrodnialcowi. Mogliby dać trochę realizmu."


polecam ten artykuł i film=> Te dziewczyny można zamordować. I nikt tego nie zauważy

Bardzo realistyczny, ale to nie bollywoodzka drama, to dzieje się właśnie teraz, tylko my tego nie widzimy ( a czasem i nie chcemy widzieć ).
W wielu filmach z Indii porusza się ciężkie tematy osładzając je wątkiem miłosnym lub komediowym, ale to nie zmienia faktu, że publiczność próbuje się uwrażliwić na jakiś palący problem. Dla wytrwałych polecam Dil Se , Fanaa i Bombay ( 1995 )

Dla tłumaczki brawa i życzenia cierpliwości przez następne 185 odcinków :mrgreen:

BeZet - 2014-12-23, 14:10

Gwoli ścisłości rzecz dzieje się na Północy, ale to taki drobiazg. ;) Patrząc w miejsce, gdzie komendant pokazywał palcem, to dokładnie w środku niczego, bo w okolicach umownej granicy z Pakistanem. Co by tłumaczy dlaczego Tarun, tego... Thakur, tak się ciskał. Może akurat ten kawałek pustyni to była ojcowizna (wiadomo: Radżastan - Kraj Radżów) a wredny rząd mu ten spadek podzielił). Ale jak już mówiłam, są to wyłącznie domysły i głupie przypuszczenia.
Zdajemy sobie sprawę z całej specyfiki kulturowo-społeczno-obyczajowej kraju, jakim są Indie. Dla wielu tu obecnych przygoda z Azją zaczęła się od Indii właśnie. Wiemy też, że to co dzieje się w filmach ma się nijak do rzeczywistości. Wiemy i rozumiemy. Czy się zgadzamy i akceptujemy, to już inna sprawa. A jeśli ktoś nie wie, ma okazje się dowiedzieć i poznać Indie bliżej. Po to m.in. "Rangrasiya" pojawiła się na forum.
(G. prawda. Wszyscy wiedzą, że poleciałam na Ashisha i jak nie lubię wąsów, tak jego zarost jest SEXY!! XD )
Nie zmienia to jednak faktu, że podobnie jak filmy indyjskie (bo Indie to nie tylko Bollywood) tak sam serial przemyca masę dodatkowych treści i symboliki, które w miarę możliwości postaram się objaśnić.

BeZet - 2014-12-24, 13:20

Jednak cuda się zdarzają. Nie sądziłam, że się uda.
Test Rudry etap II

Wesołych Świąt! :mrgreen:

akane saotome - 2014-12-24, 16:23

No, obejrzane. Beziu, gratuluje ci że jednak ci się udało. Mam nadzieje że z twoją mamą już wszystko dobrze.
Główni bohaterowie wreszcie się spotkali w dorosłym życiu i ach, cóż to było za spotkanie. Podoba mi się jak oni to wszystko kręcą. Czuć napięcie, symbolizm a nawet romantyzm gdy on ją osłaniał i ona stała za nim. Muszę powiedzieć że niemal sądziłam że on naprawdę przejedzie obok i oleje ją jak ona krzyczała o pomoc. Szef wioski najwyraźniej wykorzystuje niczego nie świadomych ludzi, w tym Paro, do przemytu, oj nieładnie, nieładnie. Nie wiem czemu w tym odcinku było tyle błyskotek, lusterek i odbić ale trudno, może to też była jakaś symbolika a może autorzy chcieli się pochwalić tym że potrafią zrobić nowy efekt na windows movie maker. :-P Źli panowie w czerwonych turbanach wyrzucili kuzyneczkę Paro z samochodu. Ciekawe czy wszystko z nią okej, ale z drugiej strony nie wiem czy jej współczuć czy też nie. Kobita wsiadła do tego autka choć Paro jej odradzała i całkowicie zaufała jakimś podejrzanym typom którzy właściwie bez żadnego przekonującego wyjaśnienia mówili im że znają ich imiona. Dopiero gdy doszło do oddania torby zorientowała się że są groźni. Biedny motorek został wysadzony w powietrze, i teraz Rudra nie ma na czym zasuwać po wydmach. Może kto mu rower kupi na Gwiazdkę, co kochane?
No nic, pozostaje mi już tylko życzyć ci Bezik, Wesołych Świąt i bardzo serdecznie podziękować za kolejny odcinek. Jesteś cudowna. :-D

wert - 2014-12-24, 18:47

Jaki problem zrzutkę zrobimy i motor odkupimy .
Heartless - 2014-12-24, 20:56

Ach te emocje... ta pustynia...ten wybuchający motor... 4 ep zaliczony.
........czy ktoś wróci po zgubioną siostrę? martwię się, że tam z pragnienia jeszcze umrze.....szkoda by było XD

agas - 2014-12-24, 21:54

Jeździec przybył znikąd... a nie, to znowu nie ta bajka. Ależ nieważne, ważne, że bohater uratował dziewicę w potrzebie. Zrobił wrażenie, co prawda kosztem motoru. Wert, popieram zrzutkę, jeździec musi mieć odpowiedniego konia. Nie ma co liczyć na państwowe dotacje, bo jak Rudra będzie delikwentów maltretować, to i sprzęt będzie tracił na wartości. Dowódca może mu kolejne nie zakupić.
Ładna była ta scena, kiedy to ją chwycił i płynnym ruchem przesunął za siebie, no a potem to filmowe turlanie się po piaseczku... Mieli czas popatrzeć w oczęta, wymienić oddechem... I choliwcia, koniec odcinka. A nie, wróć, jeszcze szedł do niej przez dym i pożogę. I dopiero koniec. Czy ja nie za bardzo Sapkowskim poleciałam? [drapie się w głowę] Ale to przez moje ubogie słownictwo, teraz próbuję być bardziej elokwentna :-P

Bezik i Primcia, dziękuję bardzo za świąteczny prezencik. Pozdrowienia dla Mamy. Uściski dla Was

wert - 2014-12-25, 16:36

Jednym słowem tak właściwie gdyby ten sprzedawca nie spanikował to by te dziewczyny chyba torbę doniosły .I sen Paro się sprawdził ,jak tak dalej pooglądamy to chyba wszystko zrozumiemy .Tak pomyślałam ,że może ten wielki dziedzic specjalnie straszy ludzi BSD ,żeby szukali u niego pomocy a im nie ufali .
usagi90 - 2014-12-26, 11:52

Obejrzałam dostępne odcinki, z czego czwarty zaczął się i nagle skończył - jakoś tak byłam zaskoczona, że to już koniec xD
Najpierw rzuciły mi się na oczy piękne budowle, którymi uraczyli nas w miasteczku, do którego przeniosła się Paro. Tworzą piękny klimat i pokazują zupełnie inną kulturę. Po prostu mnie urzekły, więcej ich poproszę :-D Mówiąc o tym, muszę o nich poczytać.
Potem rzucił mi się na oczy Rudra :-P Ten to ma chłop siłę xD To nowy typ supermana xD Tak tymi ludźmi wymiata i pizdoletem straszy, że mała głowa :-D Powiem szczerze, że nie przepadam za wąsami :-P bo u mnie w domu na styl Wałęsy wszystkie chłopy wąsa mają i mi się znużyły, ale u niego zaczął mi się podobać xD heh
Trzecią rzeczą, która mi się na oczy rzuciła były damskie stroje, sari, pięknie zdobione i kolorowe z dodatkiem pięknej biżuterii. Zawsze mi się podobały.
W ogóle to wróżenie z kobrą królewską, to coś podobnego jak nasze stawianie butów przez panny w Andrzejki, tylko tam biorą to bardzo na poważnie, a u nas to zabawa. No i jakie sztywne ramy czasowe, w tydzień musi się pojawić. Nawet na zapas szykowana jest suknia ślubna, tudzież ślubne sari.
Rudra już od małego był małym zadziorem, na starość zrobił się dużym zadziorem o większej sile rażenia, który najpierw wali, a potem pyta :-P A innymi facetami macha jak starymi szmatami xD oczywiście z kamienną miną :-P W ogóle tak sobie myślę, że to, co powiedział mu ojciec, o tym, że piękna kobieta nie należy do nikogo, będzie miało jakiś wpływ na jego relacje z Paro, bo jakby nie było piękna to ona jest :-P Ciekawe, czy ma jeszcze lalkę, którą od niej dostał, gdy byli mali. No i jak to zrobią, że ta dwójka weźmie ślub. I jak zareaguje Paro na wieść, że Rudra należy do organizacji, której ona nienawidzi za śmierć rodziców.
W każdym razie mam dużo pytań i czekam na odpowiedź w następnych odcinkach ;-)
Tak więc, Beza, do boju! :-D

Rhodesia - 2014-12-31, 00:07

Jestem dopiero po 2 epkach, to nie za wiele mogę napisać... Strasznie szybko te odcinki przelatują. Nim się człowiek porządnie wczuje w fabułę to już koniec :P
Ale do rzeczy, bo o ile wiadomo fabuła dopiero co się rozkręca już przejęłam się losem głównej bohaterki, stracić rodziców w tak młodym wieku na dodatek musieć oglądać ich własne zwłoki? Straszne ale podziwiam ją za to jak ładnie wydoroślała i wypiękniała.
Oj to wojsko jeszcze nie raz namiesza w tym społeczeństwie... I pewnie pojawi się na horyzącie samotny bohater, który będzie samotnie walczył z przeciwnościami losu, a żeby nie było mu za smutno to sobie pannę do tańca przygarnie :D

Idę na kolejne dostępne epki...

Do boju Bezia, masz kolejnego widza!

agas - 2015-01-01, 12:28

Pan okolicznych ziem pokazał się od słodkiej strony, wpatrując się w swoją ukochaną żonę. Bałam się, że żona też okaże się podła, ale na szczęście chyba tak nie jest. Polubiłam ją. Nie chciałabym zmieniać nastawienia. Biedna, to nie jej wina, że ma męża padalca. Bo długo to nie trwało i mężuś pokazał swoją prawdziwą naturę. Ma sporo na sumieniu skurczybyk. To, co podejrzewałam, teraz zostało ujawnione. Nieładnie się bawi, nieładnie. A co do zabaw, to Rudra ma niejaką wprawę w rzucaniu kobietą po łożu. Małe niby, jak sama powiedziała, ale od kiedy to przeszkadza :mrgreen: Jak się nie bawią pizdoletem, to kulami. Ech, ten wiatr we włosach... Czyżby ta chętna do zabaw, to jakiś tajny szpieg? Chłopiec się zabawił, a teraz czas na poważne polowanie. Wesele będzie nie tylko huczne, ale na pewno wybuchowe i zapamiętane na dłuższy czas. Biedna Paru.
Lena - 2015-01-05, 23:42

Broniłam się...Naprawdę się broniłam...Nie chciałam oglądać tasiemca...Cóż, kobieta to słaba istota i chyba nie umie się bronić przed przyjemnościami, szczególnie gdy ma do czynienia z przyjemnością w postaci Rudry...Te oczy...To ciało...Nawet jego wąsik mi nie przeszkadza...Zakochałam się!!!

To moja pierwsza hinduska produkcja, ale wiem jedno, jestem oczarowana pięknymi strojami kobiet!!! Ogólnie główna bohaterka jest naprawdę śliczną kobietą:)
Główny aktor to niezły Rambo...Zabija z zimną krwią...Przy czym przy tych scenach walki to się chwilami śmiałam, bo "efekty specjalne" mnie powalały:)

Ogólnie stwierdzam, że na pewno nie jest to produkcja dla dzieci. 6 odcinków a już tyle trupów plus próba gwałtu...To ja się boję co to może być po 100 odcinkach.

Zastanawia mnie jedno...Czy w hinduskich produkcjach są powściągliwi odnośnie pocałunków? Ja tu liczyłam, że jak tamta panna wparowała do Rudry to coś nam pokażą, a oni sobie to darowali...Ogólnie chciałam znaleźć jakieś fanvidy z kissami i jakoś ich nie widziałam...Tacy wstydliwi??

Dziękuję za tłumaczenie i korektę! Czekam na kolejne odcinki:)

wert - 2015-01-09, 10:48

Ten dziedzic to chyba planuje jakiś przewrót bo po co mu tyle broni a w ogóle to on ma jakiś przerost ambicji .
persimlatpo - 2015-01-09, 12:34

Lena napisał/a:
Zastanawia mnie jedno...Czy w hinduskich produkcjach są powściągliwi odnośnie pocałunków? Ja tu liczyłam, że jak tamta panna wparowała do Rudry to coś nam pokażą, a oni sobie to darowali...Ogólnie chciałam znaleźć jakieś fanvidy z kissami i jakoś ich nie widziałam...Tacy wstydliwi??


Oj tak, niestety. Jako stara wyjadaczka w temacie bolly, tolly, itd (choć już wyszłam z tego nałogu i nie planuję wracać, mimo że na tą produkcję czuje, że się skuszę ^^) potwierdzam - porządnego kissa nie uświadczysz, albo z rzadka. Raczej swoją miłość sobie wytańczą, wygestykulują w tańcu i wypatrzą gorącymi spojrzeniami ;-P

BeZet - 2015-01-09, 12:46

I dobrze im to patrzenie i pokazywanie wychodzi. :mrgreen:
I chociaż buziak nie trwa tam dłużej niż 1 sekundę od samego patrzenia na pokazywanie gorąco może się zrobić.
Jak powiedział poeta: To niemożliwa rzecz, żeby ktoś mąkę z twarzy wycierał, jakby seks uprawiał. :mrgreen:
Właśnie dzięki takim gestom, "momentom", spojrzeniom Bolly je Bolly (także Tolly, Telugu itd.) i nie da się ukryć, że te "momenty" mają swoją moc. Szalenie emocjonujące.

mitsuki - 2015-01-09, 12:50

Jestem naprawdę pod urokiem tej produkcji :-) Chociaż, jak Lena, broniłam się. Nie lubię tasiemców, nie jestem jakąś super fanką kina indyjskiego. No, ale jakoś tak ten opis... i stwierdziłam: kto nie ryzykuje nie żyje :-P
A teraz jestem nałogowcem i jak maniak sprawdzam postępy tłumaczenia XD Ciągle ten niedosyt, człowiek chce więcej, bo odcinki krótkie.
Bardzo do gustu przypadła mi Paro- miła, ale jednocześnie rozsądna dziewczyna. I w sumie tyle mogę o niej na razie powiedzieć, no nie licząc może faktu, żem ciekawa jak się potoczy jej związek z Rudrą.
Za to główny bohater budzi już więcej odczuć. Szczególnie mam na tu na myśli sceny akcji, kiedy Rudra, waleczny bojownik, rozprawia się z wrogiem. I ja po prostu sikam ze śmiechu. Przykro mi to mówić, ale we mnie te sceny budzą odczucia odmienne od założonych przez twórców. Podejrzewam, że panie to oglądające miały być pod wrażeniem siły, zwinności etc. Rudry. No ale ja po prostu nie mogę. Te wszystkie sceny wydają mi się tak komiczne i groteskowe, że odpadam.
Kiedy przypomni mi się scena, jak bohater pcha samochód, żeby przygnieść przeciwnika do ściany, to mój przesiąknięty racjonalizmem mózg myśli sobie: dlaczego ten dziad z karabinem nie obejdzie samochodu i nie zastrzeli tego dziwaka pchającego samochód w tempie raczej nie ekspresowym (że nie wspomnę jakiego trzeba mieć zeza, żeby nie zastrzelić kogoś, kto jest od nas 5 m i komu głowa wystaje zza maski). Ale poza tym to go lubię :->
Co się zaś tyczy pana i władcy Birpuru, to nie lubię człowieka. Tyle w temacie. Podstępny, zawistny, przebiegły etc. To co mnie jednak zastanwia to postać jego żony. Czy ona może coś wiedzieć o interesach męża? Wydaje się, że nie, ale kto wie.

Czekam na więcej i trzymam za was kciuki. Niech moc będzie z wami :mrgreen:

BeZet - 2015-01-09, 22:15

Cóż.... Co do scen walki i ogólnie mordobicia. Mitsuki, nie jesteś w odczuciach odosobniona.
Z bardzo pewnych źródeł wiem, że tak tłumacz jak i korektor nie raz i nie dwa wycierali załzawione ze śmiechu oczy i usmarkany nos. Chociaż bywa, że nawet ja potrzebuję sięgnąć do bardzo głębokich pokładów tolerancji i odporności, bo jednakowoż też wymiękam. No, ale właśnie dlatego, że taki major Ranawat potrafi wyrwać wroga razem z daszkiem, pirzgnąć nim o glebę, że piach na pół metra w górę się podnosi... Tudzież staranować wroga pojazdem mechanicznym na piechotę a wróg... Cóż, wróg z podobną prędkością wycofuje się na wcześniej upatrzone pozycje... Hamerykańsy superbohaterowie takiej sztuki nie potrafią. No, może Hulk w dziedzinie pirzgania o glebę byłby w stanie dorównać, ale reszta... Cienkie Bolki. Nie mają szans. :mrgreen:
Ale jak już powiedziałam wcześniej: sceny akcji (czy jak kto woli: Test Rudry) to jeden ze smaczków tamtejszych produkcji z listy "za co kocham Bollywood". :mrgreen:

agas - 2015-01-10, 10:56

Starszyzna robi machloje z bronią. Rudra odkrywa kanał przerzutu, nic nie umknie jego czujnym oczom. Zostawmy jednak zło czające się za ślubnym orszakiem. Uraczmy sobie serduszka słodkim spotkaniem młodych narzeczonych. Pierwsze spojrzenie i czar zaczyna działać. Choć nie chciała podnieść oczu, to wystarczył wiersz, by narzeczony ją do siebie przekonał. Niczego sobie facet - ogolony :mrgreen: . Słodkie to było spotkanie, więc nie wyobrażam sobie, żeby potem chciał ślubną pokrzywdzić. Czy ten wioskowy władca naprawdę wysyła młode kobiety na śmierć?
Lena - 2015-01-10, 11:50

Czy przyszła pan młody nie wie, do czego ma dojść? Bo zdaje mi się, że chłopak jest zupełnie poza tym. Jego wuj jest pod kontrolą tego strasznego oblecha i chyba robi co musi...Straszne jest to, do czego doprowadzi chęć posiadania władzy.

Pierwsze spotkanie młodych było bardzo urocze, a pan młody faktycznie niczego sobie (jeszcze bez wąsów).

Odcinki są tak krótkie, że ledwo co zaczynam oglądać to już mi się kończy...i znowu dali nam mało Rudry...Ale i tak jest z niego bystrzak.

akane saotome - 2015-01-10, 12:28

agas napisał/a:
Starszyzna robi machloje z bronią. Rudra odkrywa kanał przerzutu, nic nie umknie jego czujnym oczom. Zostawmy jednak zło czające się za ślubnym orszakiem. Uraczmy sobie serduszka słodkim spotkaniem młodych narzeczonych. Pierwsze spojrzenie i czar zaczyna działać. Choć nie chciała podnieść oczu, to wystarczył wiersz, by narzeczony ją do siebie przekonał. Niczego sobie facet - ogolony :mrgreen: . Słodkie to było spotkanie, więc nie wyobrażam sobie, żeby potem chciał ślubną pokrzywdzić. Czy ten wioskowy władca naprawdę wysyła młode kobiety na śmierć?

Tak, to ciekawe. Możliwe że i mężczyźni i kobiety są nieświadomi tego że przewożą broń w orszaku. Jeśli panna młoda jest niewinna może i pan młody też. W końcu w takich konspiracjach najważniejsze jest zachowanie tajemnicy przed jak największą liczbą osób. Być może to tylko pozory i pan młody jest tak samo zdeprawowany, a może zły wódz planuje zabić ich oboje gdy przestaną mu być potrzebni. To może być wyjaśnienie zagadki czemu panny młode z innych lat nigdy już nie wracają i nie wysyłają listów. Brrr... Uważam że fajnie by było gdyby on nie zginął i potem Paro mogłaby mieć dylemat którego wybrać (choć i tak wiadomo że Rudre). Rudra w tym odcinku może dużo do roboty nie miał ale cieszę się że skupiono się trochę na czymś innym niż akcja. Jeszcze się Rudra nagania z karabinem. W ogóle nie skomentowałam wcześniejszych odcinków ale to podłe co ten burmistrz wioski wyprawia z ludźmi. Morduje swoich by zachować pozory wojny i budzić wśród ludzi strach przed BSD. Ta drama staje się z odcinka na odcinek coraz lepsza i mam nadzieje że to się utrzyma aż po ostanie odcinki. A i co do jakości odcinka. Tylko mnie rozwalił człowiek w stroju kurczaka na zielonej trawce który z jakiegoś powodu reklamuje hinduskie Mam talent? Wcześniej to chociaż była tancerka albo akrobaci a teraz jakiś kurczak. Może to Chen Xiao En z dramy Miłość z przeznaczenia? ;-)

BeZet - 2015-01-10, 15:08

Co do obecności reklam... Rawów innych niż z reklamami zwyczajnie nie ma. Miałam nadzieję, że znal\łam czyste odcinki na jakimś forum rumuńskim, ale jak się okazało, tam reklamy sprytnie przysłonięto napisami. TV Colors wersji innej niż z reklamami nie udostępnia. Nie ma i już. Jest to jedyna wada i mankament tej skądinąd niezłej serii. Są fragmenty, gdzie obecność reklam zwyczajnie boli.
Nie mniej udało się (mniej więcej) dokuczliwości zaradzić i pozostaje się cieszyć serią, która nie powiem, ale po polskiemu zyskuje na walorach. :-P

akane saotome - 2015-01-10, 15:41

Nie no, ja to rozumiem Beziu, nie martw się. Te reklamy to nie jest wcale taki problem a jak seria nie wychodzi na DVD to trudno oczekiwać czegoś innego niż TvRip, a tam czy reklamy są czy nie to już tylko kwestia stacji. Po prostu rozśmieszył mnie ten kurczak w dramatycznej skądinąd scenerii. ;-)
BeZet - 2015-01-10, 16:49

Mnie dobija każda reklama, która się tam pojawia. Nie powiem, dzięki temu wyczaiłam coś o nazwie "Singh Saab the Great" ; ale i tak dobija. Natomiast co do lokalizacji treści w czasie... Może lepiej nie wnikać, nie patrzeć, ignorować zupełnie, skupiając się na wydarzeniach.
Wiem, ciężko jest gdy ta kaczka i kurczak i to nie wiadomo co, co paskiem udało mi się zasłonić wyłazi i pcha się na oczy, ale może chociaż spróbować zignorować i udawać, że nie ma? :mrgreen:

prima - 2015-01-10, 17:07

reklamy wcale mi nie przeszkadzają, interesuje mnie tylko cała akcja i co się dalej wydarzy, a czy to kurczak czy kaczka czy też inna dżdżownica się przewija... po prostu staram się tego nie zauważać, jakby tak człowiek się na wszystkim innym skupiał to by nic nie obejrzał, czy to w produkcjach hindi, thai, kor, japan, wszędzie jest podobnie... nie czepiajmy się reklam, bo i tak z nimi nic nie zrobimy, lepiej skupmy się na fabule i facetach :-P :-D
BeZet - 2015-01-10, 17:49

O, widzę, że ci Amandeep na emblemacie rządzi! :mrgreen:
prima - 2015-01-10, 18:10

no ba, wszyscy się zachwycają Rudrą a o Amanie nikt nie wspomni ;-)
BeZet - 2015-01-10, 18:23

Bo na Amana przyjdzie jeszcze pora. Jeszcze ci on zabłyśnie. :mrgreen:
wert - 2015-01-11, 13:31

Muszę powiedzieć ,że dobrze się ogląda i właściwie wszystko jeszcze przed nami ,bo co tam te 7 odcinków po przeliczeniu to tak jakbyśmy dopiero 2 zobaczyli .
Też zastanawiam co dzieje się z tymi dziewczynami a może te śluby są fałszywe a one gdzieś sprzedawane .

BeZet - 2015-01-17, 11:26

Oddaję w wasze ręce odc. 8. A w nim: Bajecznie, tanecznie, kolorowo + niewielki bonus, który mnie rozbawił do łez, a który może i wam się spodoba. ;)
ryukine - 2015-01-17, 13:13

O tak, były tańce, śpiewy i płochliwa Paro, jednak jej przyjaciółka obaczyła to, czego nie powinna i biorąc pod uwagę jej gadatliwość, ściągnie na siebie niebezpieczeństwo. Ale Rudra śmiesznie w tym kapelutku wyglądał, cały na czarno obleczony, a na głowie różowe (a może czerwone?) coś. Ale gadane ten facet ma, żeby z taką spokojną miną straszyć więźnia, to trzeba umieć :mrgreen:

Z tego, co do tej pory widziałam, to Thakur jest niczym guru sekty. Wszyscy go słuchają i ślepo mu ufają, a coś mi się wydaje, że jeszcze poznamy jego okrucieństwo. Porządnie to on tylko przy kochanej żonie się zachowuje.

akane saotome - 2015-01-17, 13:27

Ja też właśnie jestem po 8 odcinku. Koleżanka Paro rzeczywiście wpakowała się w kłopoty. Ciekawe czy o wszystkim opowie Paro i czy już się zorientowała że orszak ślubny to przemytnicy. Miała dużo szczęścia że nikt jej nie złapał. Trochę mnie rozwaliła ta piosenka ślubna. Żeby o Titanicu śpiewać na weselu? No cóż... A w ogóle to szkoda mi trochę pana młodego. Ciekawe czy może zwiążę się z tą przyjaciółką Paro by mieć też swój happy end. Ogólnie to Rudra dziś sobie poszedł na wesele i nawet nie zatańczył ale za to złapał jakiegoś kolesia i go wziął zastrzelił. Nie wiem o jakim zabawnym bonusie mówiłaś BeZet, o tej różowej piłce? Rudra miał fajny kostium ale chyba dość typowy na Indyjskie wesele. Tak coś przeczuwałam że cały ten odcinek będzie poświęcony ślubowi (choć chyba na razie samych zaślubin nie było, tylko tańce i zabawa). Dziękuję za tłumaczenie.
mitsuki - 2015-01-17, 16:47

akane saotome napisał/a:
A w ogóle to szkoda mi trochę pana młodego. Ciekawe czy może zwiążę się z tą przyjaciółką Paro by mieć też swój happy end.


W opisie dramy jest napisane, że pan młody umrze dzień po ślubie? Jakoś tak, w każdym razie prędzej niż później, także na happy end nie ma co liczyć w jego przypadku. A szkoda, bo ja Waruna bardzo polubiłam i w sumie byłabym zadowolona gdyby był razem z Paro(wybacz Rudra). W moim odczuciu bardzo by do siebie pasowali.
To co mnie frapuje, to to czy on wie, że ten cały ślub to tylko przykrywka do przemytu broni. Ciężko mi jakoś w to uwierzyć. Tym bardziej, że musiałby mieć świadomość, że panny młody ledwo przekroczą granicę, a już znikają. A Warunowi wydaje się naprawdę zależeć na Paro i nie mogę uwierzyć, że mógłby ją skrzywdzić.

Nie spodziewałam się, że Rudra naprawdę zastrzeli tego człowieka. Myślałam, że tylko blefuje, a tamten w ostatnim momencie przyzna się do wszystkiego. Rudra to jednak bezwzględny człowiek.

agas - 2015-01-18, 10:31

Lallaaaa lala laaaa la - ech, te piosenki, potrafią wprowadzić człowieka w świetny nastrój. Porównanie kobiety do wybuchu jądrowego i małej apokalipsy bezcenne, choć ukochany o imieniu Titanic też daje radę. Pan okolicznych włości nie żałuje kasy na imprezę, więc jest na bogato i z przytupem. Czy mi się zdaje, czy to śpiewające i tańczące dziewczę, to kochanka-szpieg Rudry?
Rudra z kolegą szpiegują na weselu - handlarz sam się im podkłada. Na bank gościu przeżyje to przesłuchanie. Może Rudra jest twardzielem, ale chyba nie do tego stopnia, żeby zabijać aresztanta.
No i jak milusio oswajał Warun swoją narzeczoną, a ona płochliwa niczym sarenka. Nie to co jej przyjaciółka, którą ciekawość zaprowadziła nie w te rejony, co trzeba. Za taką ciekawość czasami płaci się życiem. Ale wróćmy do państwa młodych. Oboje śliczni, sympatyczni i pasują do siebie. Co tam poziom, wykształcenie, grunt, że mają podobną przeszłość i podobne zapatrywania na przyszłość. Szkoda chłopaka, jeśli rzeczywiście już niedługo się z nim rozstaniemy, ech. Dziękuję i poproszę o jeszcze :-D

akane saotome - 2015-01-18, 11:28

Cytat:

W opisie dramy jest napisane, że pan młody umrze dzień po ślubie?

No przecież pisałam że marzy mi się żeby tylko z pozoru zginą, a tak naprawdę przeżył i wrócił później w serii? To by było ciekawsze niż po prostu go odstrzelić, nie sądzisz?

SpicyMarmalade - 2015-01-18, 13:55

Tłumaczenie seriali indyjskich na polskich stronkach z dramami tak mnie zaskoczyło, że od razu postanowiłam napisać komentarz z podziękowaniami! Po sesji na pewno wezmę się za oglądanie, a tymczasem zacznę ściągać.
Dziękuję pięknie za pracę nad produkcją indyjską; naprawdę bardzo mnie to cieszy!
Życzę powodzenia i wytrwałości w tłumaczeniu~ <3

[Edit]
Nawet nie zauważyłam, że wrzucacie online! Dzięki! :D

[Edit2]
Jakie po sesji? Od razu zaczęłam oglądać, skoro jest online. xDD

ryukine - 2015-01-27, 15:18

O matko boska, co za odcinek <popiół> Mówiłam że radża jest zły, zły, zły i to bardzo zły, a koleżanka Paro poleciała wypaplać o broni nie temu co miała.

Z tego co widzimy, to Rudra takim złym człowiekiem nie jest, żeby każdemu kulkę w łeb serwować. Do tego się nie cacka i jak mu nie pozwalają, sam sobie tworzy prawo, co tam się będzie przejmował. Teraz tylko musi się spieszyć, bo mu orszak sprzed nosa zwieje XD

agas - 2015-01-27, 22:38

O ta podła swołocz! Jak mógł... tak bestialsko, na ostre zęby... biedna dziewczyna.
Jeszcze mnie zatyka, jak sobie przypomnę. Nie tak miało być. Jak mógł być tak bezwzględny? Ale co ja piszę. Przecież ten facet już wcześniej krwią miał wysmarowane łapy. Se będzie ideologię durną dorabiał. Rudra zamiast kręcić wąsem wziąłby się za rozpierdzielenie tego chorego interesu.
I już się boję następnego odcinka. Bo jak narzeczonego...

wert - 2015-01-28, 18:36

Myślę ,że kiedy Paro się modliła i dziękowała i ,że właściwie jest zadowolona ze swojego losu z jednym tylko wyjątkiem to chyba wtedy wymodliła zmianę przeznaczenia i dostanie o to co prosiła ale czy będzie zadowolona ?.
SpicyMarmalade - 2015-01-30, 17:23

Ten narzeczony jest taki słodki... <szok>
Lena - 2015-01-31, 23:28

Jak już tu Beza macha paluszkiem, że będziemy oglądać piaski Birpuru a nie Rudrę to śpieszę z komentarzem!!!

Ten cały "pan i władca" to jakiś totalny psychol! Myślałam, że wyjdzie jakoś inteligentnie z tej sytuacji odkrycia broni przez przyjaciółkę Parvati, a on wybrał najprostszy sposób - zabił dziewczynę....Była z niej taka fajna kobitka, szkoda że tak szybko musiała pożegnać się z życiem. Ciekawe, czy żonka wie jakiego skurwiela ma za męża...Może się domyśla, a nie chce tego powiedzieć na głos z obawy na własne życie? Żyje w luksusie i mogła by to stracić???

Szkoda mi trochę Parvati...Pan młody wygląda na dobrą osobę, ale widać w oczach dziewczyny, że nie chce tego ślubu, nie chce opuszczać ciotki...Ciężko mi zrozumieć ich tradycję, która jest dla kobiet bardzo okrutna...

Rudra znowu kręci nam wąsa...a ja wtedy mam banana na twarzy!!!

Beza, trzymaj tak dalej!!! Mykam oglądać 10 odcinek:)

SpicyMarmalade - 2015-02-02, 17:41

Lena napisał/a:
Pan młody wygląda na dobrą osobę, ale widać w oczach dziewczyny, że nie chce tego ślubu, nie chce opuszczać ciotki...


Mnie się wydaje, że Paro chciała ślubu, ale jak już przyszło co do czego, to wiadomo, że ciężko się pożegnać z najbliższymi i opuścić miejsce, w którym zna się każdy zakątek. Gdyby nie chciała ślubu i teoretycznie do końca życia pozostała sama, to zapewne byłaby nieszczęśliwa do końca swoich dni, a tak, to ma szansę na założenie rodziny i własne szczęście. Zresztą przy modłach do bóstwa mówiła, że dotąd nic jej w życiu nie wychodziło tak, jak chciała, i że to właśnie dla tej chwili, bo będzie szczęśliwą żoną i matką. W tej kulturze to normalne, że pewnego dnia kobieta będzie musiała pożegnać się ze wszystkimi, których kocha, i rozpocząć nowe życie z nieznajomymi, którzy staną się jej nową rodziną.
Dlatego wydaje mi się, że u nich zamążpójście jest najważniejszym momentem w życiu każdej kobiety i dniem, na który oczekują, jako na dzień, w którym będą mogły się spełnić.
Według mnie to bardzo piękne, jednak osobiście nie potrafię sobie wyobrazić, żeby nagle porzucić całą moją rodzinę i nie móc ich odwiedzać tak często, jak bym tylko chciała.

BeZet - 2015-02-03, 23:09

Powiedziałabym, że idea aranżowanego małżeństwa to ze strony dziewczyny kwesta hmm... mocno dyskusyjna a przynajmniej stanowi otwarty temat na niejedną dyskusję. mimo wszystko rozmawiamy tu o kręgach kulturowych. w których kobieta jest ściśle uzależniona od mężczyzny. Swoją pozycję i status społeczny zawdzięcza właśnie jemu. W Indiach kobieta bez mężczyzny nie znaczy nic. Dosłownie. Musi mieć jakiegoś chłopa i koniec. Stąd też ogólny pęd i parcie matek na zamążpójście / wydanie córki za mąż. Można dodać w nawiasie: za wszelką cenę. Biorąc pod uwagę, że w tamtejszej obyczajowości łączy się to z zerwaniem wszelkich kontaktów z rodziną (wręcz jest on zakazany) a panna młoda trafia do obcego sobie domu, obcego środowiska zdana na łaskę i niełaskę (głównie niełaskę) teściowej nie spodziewałabym się po ta "uszczęśliwionej" dziewczynie eksplozji entuzjazmu. Owszem, sam ślub jest piękny, oprawa bajeczna i dostarcza emocjonujących wrażeń, ale po tych kilku dniach wesela następują lata tzw. małżeńskiego pożycia i tu dopiero wychodzi szydło z worka.

A skoro o obyczajach i weselu mowa, może przybliżę wam kilka pojęć, które pojawiają się dosyć często.

Tilak - Czerwona kropka lub kreska na czole oznaczająca, że kobieta/mężczyzna jest zamężna / żonaty

Sindur - Czerwony proszek wykonany z betelu, kurkumy i domieszki wapna, nakładany na przedziałek we włosach. Sindur po raz pierwszy kobiecie nakłada mężczyzna w dniu ślubu, później sindur nakłada sobie sama.

Mangalsutra - naszyjnik nakładany pannie młodej przez męża w dniu ślubu; symbol hinduskiego małżeństwa. Można powiedzieć, że mangalsutrta to odpowiednik naszej obrączki.
Innym symbolem małżeństwa jest też pierścień w formie obrączki zakładany na palec u nogi panny młodej. I właściwie jest to jedyny moment, kiedy mężczyzna dotyka stóp kobiety. To tak, jako ciekawostka. ;)

A w ogóle to mam dla was dwie części totalnej rozpierduchy i uznajmy roboczo, że wstęp mamy już za sobą. :mrgreen:
Oraz głowę daję, że w odc. 12 śpiewa Lata Mangeshkar. Wow!

Swoją drogą, jakby u nas takie patriotyczne songi tworzyli... XD Co za nuta...!

wert - 2015-02-04, 13:34

I chyba już wiemy czemu nigdy ,żadna panna młoda się nie odezwała bo po przekroczeniu granicy karawana była napadana pewnie z rozkazu radży ,wszyscy zostają zabici i pieniądze wracają z powrotem do właściciela .
agas - 2015-02-13, 22:17

SpicyMarmalade napisał/a:
Ten narzeczony jest taki słodki... <szok>


Taa, chyba był... Wyszło szydło z worka z tego całego narzeczono-ślubnego. Nie dawać się omamiać słodkim słówkom i jedwabnym spojrzeniom, dziewczynki. Niestety Paro, mimo że formalnie stała się żoną, w rzeczywistości nie nacieszyła się tzw. "pożyciem małżeńskim". Z tego co pamiętam, wdowy nie mają najłatwiej w Indiach, to chyba się nie zmieniło. Status kobiety zależy od mężczyzny, a teraz nie ma już nikogo, kto by ją chronił. Zdana jest na łaskę / niełaskę dowódcy BSD, czyli naszego Rudry. Facet jest naładowany negatywnie po tej jatce na granicy. Śmierć żołnierzy będących pod jego komendą mocno się na nim odcisnęła. Ciężko mu było słuchać przekleństw matki jednego z podkomendnych. Dla niej nie liczy się, że syn zmarł bohaterską śmiercią żołnierza. Liczy się to, że nie żyje. I wcale się jej nie dziwię. Faceci muszą się podpierać jakąś retoryką, czy to bogoojczyźnianą, czy patriotyczną, dla kobiet ich argumenty to tylko puste słowa.
W chwili największego smutku Rudra natyka się na Paro. Ładna scena, kiedy oboje cierpiąc tulą się do siebie, a oddziela ich weneckie lustro. Dla Paro, Rudra stał się przerażającym diabłem odpowiedzialnym za śmierć męża. Za to Rudrę za każdym razem, kiedy ma do czynienia z Paro mocno coś wstrząsa. Hmm...
Dziękuję bardzo za odcinek :-)

pypcia29 - 2015-02-14, 11:03

Hinduska produkcja doskonała na poprawę humoru. Przez całe gimnazjum i liceum byłam oczarowana Indiami, a co za tym idzie samym bollywoodem. Przepiękne aktorki, cudowne stroje, wspaniały taniec. Im jednak więcej tego oglądasz, coraz bardziej zdajesz sobie sprawę jakie to zaczyna być groteskowe i przekomiczne. Podobnie w przypadku Rangrasiyi. Jednak nie można tego oceniać zbyt krytycznie, film bollywodzki rządzi się własnymi prawami. Dlatego jest jaki jest. Kiedyś to wszystko mi nie przeszkadzało, mam na myśli niezniszczalnych bohaterów, absurdalne sytuacje i szczególne ruchy (tiki, mimika) postaci. Teraz to wszystko nie tyle co drażni a bawi. Aktorzy grają przyzwoicie. Mamy tu piękną, dobrą i delikatną dziewczynę, która ma za zadanie uleczyć psychiczne rany naszego herosa. A jak wiemy już z tych 13 części chłop nienawidzi kobiet, ale jak wiadomo takich kretynów zawsze trafia strzała amora.Tylko dużo wody upłynie zanim on uświadomi sobie, że tak naprawdę kocha naszą dziewicę. Serial ma 188 odcinków i niestety musi się tak niemiłosiernie wlec, ale właśnie przez to czuję straszny niedosyt. Bo muszę długo czekać na pojawienie się kolejnego odcinka. Dlatego pytam się i pokornie błagam czy ktoś wie gdzie mogę obejrzeć Rangrasiyę z angielskimi napisami? Błagam, błagam błagam :cry:
wert - 2015-02-14, 11:49

Matka powinna mieć pretensje do zabójców a nie do tych co przeżyli po za tym powinna wiedzieć ,że syn był żołnierzem a śmierć to ich niewidzialny towarzysz .
prima - 2015-02-14, 11:57

owszem, powinna, ale w końcu syn nie szedł na wojnę a na patrol, i jeśli miało mieć miejsce coś takiego, jak walka z przeważającymi siłami , to dowódca powinien wiedzieć czy może stawić opór z tak małym oddziałem, i tak jak ktoś kiedyś powiedział, nie ma złych żołnierzy tylko źli dowódcy, i ona uważa go za w pełni odpowiedzialnego za śmierć jej syna
wert - 2015-02-14, 12:03

Zawsze ma się pretensje do tych co przeżyli .
BeZet - 2015-02-14, 12:30

Powiem tak: Pomysł był niezły i miał szansę się udać. Jako wojna błyskawiczna, wręcz doskonały. Natomiast wykonanie... Wykonanie było poniżej wszelkiej krytyki i za to Ranawat powinien stracić nie tylko parę gwiazdek ale i głowę. Nie jestem taktykiem, ale na logikę biorąc, widzę szereg karygodnych błędów i zaniedbań. Oficer, zwłaszcza oficer wyższej rangi nie powinien dopuścić, by takie zachowania i sytuacje w ogóle miały miejsce. Z jednej strony brawa dla Rudry, że sam jeden jest w stanie zastąpić legion i broni honoru swojego kraju i flagi, z drugiej jednak strony nie popisał się i pretensje matki poległego żołnierza są jak najbardziej uzasadnione. Przykro było patrzeć na wyraźnie stytłanego Rudrę jak słucha krzyków matki zabitego żołnierza ale bądźmy uczciwi - to, co się stało, to w dużej mierze jego wina. Niestety.
Irluna - 2015-02-14, 22:42

Dobra, miałam skomentować docinek, więc komentuję:

Czy oni kurna tam lekarzy nie mają?! Facet cały zakrwawiony sam się opatruje O_O Sorry resory, może i to takie męskie i w ogóle, ale bez przesady. Nie jest gangsterem, mógłby go jakiś lekarz połatać.
Ten jego "towarzysz życia" też chce zgrywać twardziela, ale chyba mu nie wyszło :P
Ma nadzieję, że Paro nie będzie teraz ryczała przez pół serii, co? Bo w takim razie na miejscu Rudry wzięłabym i ją zastrzeliła.
Rudra - ile on będzie po tej matce płakać? Już by sobie darowali wspominki, że go zostawiła. Co odcinek przypominać będą? Każdy już to wie!
Scena z lustrem weneckim zdecydowanie moja ulubiona! Świetna XD

pypcia29 - 2015-02-14, 23:04

To tylko bollywood na masę wszystko wyolbrzymione. Powinniśmy pamiętać, że te filmy jak i seriale mają trafiać przede wszystkim do średnio wykształconego widza. Nie znającego się w ogóle na sztuce filmowej. Rozrywka dana przez telewizję powinna być lekka, łatwa i przyjemna. Podobna do telenowel meksykańskich. Widz to zrozumie i pokocha. Szczególnie wtedy kiedy wychwala się męstwo, odwagę, niewinność i cnotę Indii. A co najważniejsze poszanowanie tradycji i religii. Tam wszyscy mogą jeden i ten sam film oglądać 30 razy. Jeszcze tylko chciałam się odnieść do sytuacji związanej z matką. Na początku też się wkurzyłam, że kobieta agresywnie naskoczyła na Rudrę. Wybierając zawód policjanta dobrze się wie jakie za tym idzie ryzyko. Lecz jak dla mnie zachowała się tak jak cierpiąca matka powinna. Strata dziecka jest najgorszą rzeczą na świecie. Miała prawo krzyczeć, płakać i bić Rudrę. Okropnie cierpiała. A jak wiadomo to Indie, synowie w ich kulturze są szczególnie ważni. Sam Rudra do końca pozostanie niezniszczalnym bohaterem. Może to wydawać się głupie i takie jest, bo logicznie rzecz biorąc po takim "mordobiciu" powinien wąchać kwiatki od spodu. Jednak to główny bohater - domieszka zachodu z 100% - wą fikcją made in India. Nie czytałam większości postów, ale czy ktoś zauważył wspaniałego krokodyla? I mrożącą krew w żyłach scenę śmierci? Ach jak cudownie można zapomnieć przy tym o wszelkich troskach ;-)
wert - 2015-02-17, 13:03

Ciekawe dlaczego ciotka wyrzekła się Paro czy to źle a może lepiej jak tam nie zostanie bo i ją by pożerły krokodyle .
I czy ci ludzie przejrzą kiedyś na oczy ,że przez cały czas byli oszukiwani i zabijani oraz wykorzystywani tylko aby zaspokoić ambicją radży .

Lena - 2015-02-17, 23:13

wert napisał/a:
Ciekawe dlaczego ciotka wyrzekła się Paro czy to źle a może lepiej jak tam nie zostanie bo i ją by pożerły krokodyle .
I czy ci ludzie przejrzą kiedyś na oczy ,że przez cały czas byli oszukiwani i zabijani oraz wykorzystywani tylko aby zaspokoić ambicją radży .

Mi się wydaje, że większość tych ludzi zdaje sobie sprawę, że ten ich cały guru nie jest taki święty i z obawy przed tym, że sprowadzi na wioskę BSD nie przyznała się do niej. Jak mi strasznie było żal w tym momencie Paro. Nie dość, że zabito cały weselny orszak, w tym jej męża, potem została zabrana do aresztu, gdzie wąsacz totalnie nią pomiatał (jaki on agresywny) to na sam koniec ciotka zrobiła coś takiego...

Preity - 2015-02-17, 23:33

Ponieważ byłam jedną z osób, które się tłumaczenia domagały, więc czas komentarz napisać. I na wstępie chciałabym kilka rzeczy wyjaśnić:
:arrow: nieco żem zapóźniona w oglądaniu (z przyczyn różnych), i w związku z tym jestem dopiero po piątym odcinku,
:arrow: Bollywood mi nieobce, bo się swego czasu człowiek całkiem sporo ichniejszych filmów naoglądał i nawet wycieczki do innych indyjskich –woodów zaliczył, więc może być tu trochę nawiązań do tamtejszych filmów i kultury.
:arrow: komentarz niniejszy usilnie próbuje być, choć odrobinę merytoryczny, ale trudno pisać merytorycznie, kiedy podczas oglądania z każdą kolejną sceną człowiek ma ochotę piszczeć radośnie, niczym indyjska publiczność, na widok ukochanej gwiazdy.

I to tyle wyjaśnień. A przechodząc do meritum…

:arrow: Rudra się objawia – wprowadzenie głównego bohatera odbywa się z zachowaniem wszelkich standardów, czyli powoli, budując odpowiednio napięcie, a gdy grunt jest odpowiednio przygotowany heros w pełnej chwale objawia się en face, a ja przez to omal mężowskiej koszuli z wrażenia nie przypaliłam, bo jak idiotka włączyłam sobie seriali podczas prasowania (a często tak seriale oglądam).
:arrow: Rudra walczy – niech się Newton i cała reszta ze swoją fizyką schowa, ON jest ponad to i jego żadne prawa nie obowiązują. Ja mam nadzieję, że w kolejne odcinki dostarczą mi wielu pięknych sceny, w których Rudra (jak na wcielenie Śiwy przystało) będzie z wdziękiem prał przeciwników.
:arrow: Rudra mówi – aż żem specjalnie do tego fragmentu wróciła, aby upewnić się czy mi przypadkiem słuch figli nie płata. W scenie po wyjściu z kostnicy Rudra nakazujący oficerowi, aby on i jego ludzie wrócili do domu i odpoczęli brzmi niczym bóg przemawiający z niebios. To chyba takie małe przypomnienie gdyby ktoś zapomniał, z kim ma do czynienia i wątpił w boskość głównego bohatera.
:arrow: wybranka Rudry – co by na temat Paro nie mówić, to nie da się zaprzeczyć, że Parvati Pratap Ranwat jest chodzącym wcieleniem Śakti i nie dziwota, że Śiwa wybrał ją na swoją małżonkę. (Przeczytałam Bezowe wyjaśnienia odnośnie imion bohaterów, dokształciłam się na Wikipedii i po raz kolejny zachwyca mnie to jak umiejętnie indusi potrafią wpleść wątki z mitologii do popkultury).

Wychodzi na to, że moje spotkania z indyjskim przemysłem rozrywkowym zawsze muszą zaczynać się od pozycji, które nie dość, że serwują najbardziej oklepane i irytujące schematy w taki sposób, że szczęka opada mi do samej podłogi, a mózg wyjeżdża na wakacje, to na dodatek potrafią mieć więcej warstw niż cebula. Filmową przygodę zaczęłam do Jestem przy tobie, które po dość poważnym początku podryfowało w stronę radosnej komedii, wymieszanej z dramatem, sensacją i kinem akcji, lądując o całe lata świetlne od jakiejkolwiek powagi, i radośnie nabijając się ze wszelkich schematów, jakie w filmach indyjskich, jak i zachodnich spotkać można. A twórcy Rangrasiya zdają się mieć ułańską fantazję nie mniejszą niż Farah Khan.

I to na razie wszystko co rzec mogę. Kolejny komentarz będzie jak następną porcję odcinków obejrzę. A gdybym się z nim opóźniała, uprzejme proszę o motywującego kopniaka.

piratlolo - 2015-02-25, 21:22

Indie, cóż, zaczynają wciągać również i mnie, Bezia zawsze znajdzie sposób skuteczny i udaje się jej mnie nagiąć.

Pierwsze spotkanie mają za sobą jako dzieci i dalej mam wrażenie, że coś będzie z tymi bransoletkami, czy po tym się rozpoznają? Zobaczymy, ale coś na rzeczy musi być.

Już myślała, że Rudra bez zastanowienia zostawi dziewczynę tym zwierzakom do zabawy, ale postanowił jednak sam tez się zabawić w rzucanego i bydlaki dostały za swoje, zastanawiam się co z Bindi, sympatyczne dziewczę ale wygląda na to, że pozostała na pustyni sama sobie, ale przynajmniej Raku tez się pobawiła w turlanie i nawet przez chwilę szczęśliwa była z wybawienia, do czasu jak sobie przypomniała z kim się pobawiła.

Nie mogę przeżyć, że bydlaki uciekły, w większości.

SpicyMarmalade - 2015-02-26, 11:49

Wiecie co Wam powiem? Uwielbiam to zmarszczone czoło Pratap Singh Tejawata. Te jego brwi tworzą taki świetny kształt, że nie mogę oderwać od nich wzroku. Zresztą jego wąs też niczego sobie. :-P

Dziękuję pięknie za 15 odcinek! <3

BeZet - 2015-02-26, 13:02

Mnie się podoba, jak on tę swoją uczernioną brew unosi. Mistrzostwo świata.
I pomyśleć, że to ten sam facet jest:

http://oi59.tinypic.com/k9xfuq.jpg

Kto by pomyślał. XD

wert - 2015-02-26, 16:27

BeZet napisał/a:
Mnie się podoba, jak on tę swoją uczernioną brew unosi. Mistrzostwo świata.
I pomyśleć, że to ten sam facet jest:

http://oi59.tinypic.com/k9xfuq.jpg

Kto by pomyślał. XD
My się po prostu odwykliśmy od takich filmów ,gdzie głoś i mimika twarzy bardzo wyróżniała aktora .W sumie to może i lepiej ,że ją zabrał z powrotem bo pewnie by długo tam nie pożyła a tak pewnie będą ją chcieli dopaść z daleka ,żeby na nich podejrzenie nie padło.
wert - 2015-03-02, 11:08

Ile ten radża robi dla tych ludzi wszystko dla ich dobra jak on się biedny poświęca a wszystko to jedno kłamstwo bo chce zaspokoić tylko swoje ambicje .
BeZet - 2015-03-06, 10:53

Fanom Rudry Happy Holi!




wert - 2015-03-07, 12:25

Zauważyłam ,że oni mają tam strasznie dużo kurzu ,trochę mnie to dziwi ubiory i zachowanie ludzi sprawiają jakby żyli w innej epoce ale kiedy widzę komórki i laptopy to się uśmiecham takie połączenie tradycji z nowoczesnością .Pewnie złapanie nasłanego mordercy spowoduje ,że trzeba będzie umieścić Paro w innym miejscu .
BeZet - 2015-03-07, 14:48

Z własnego doświadczenia wiem, że wszędzie gdzie jest piasek, jest też masa pyłu. Piaszczany miał wciska się dosłownie wszędzie i choćby nie wiem, jak dokładnie wysprzątać i pozamiatać, wystarczy kilka minut by wszystko pokryło się nową warstwą kurzu. Przypominam, że Birpur to pustynia. Gdzie nie spojrzeć - wszędzie piasek.
Zdrowy rozum nakazuje, żeby koronnego świadka przeflancować do miejsca, gdzie pi razy drzwi, ale będzie bezpieczny. Przynajmniej teoretycznie. A z jakim skutkiem, to się jeszcze okaże. :mrgreen:

mitsuki - 2015-03-09, 13:24

Ahh ten Rudra. Zamiast od razu pójść do szpitala, to udaje maczo i "nic mi nie jest", a potem się zalicza gleby :-P
Zastanawiam się, dlaczego był taki nieuprzejmy dla wuja. Naprawdę szkoda mi się go zrobiło, kiedy główny bohater potraktował go z takim chłodem... No wiem, że niby łezka z oka Rudrze poleciała, ale nie rozumiem czym było podyktowane jego chłodne zachowanie.
Mi też się ten wszechobecny pył/kurz/piach rzucił w oczy, ale może faktycznie coś jest w tym, co pisze BeZet. Chociaż zdecydowanie bardziej rzuca mi się w oczy nagle powiewający nie wiadomo skąd wiaterek, który rozwiewa włosy bohaterom :-P

wert - 2015-03-09, 13:39

Te tabletki pewnie to była jakaś trucizna ,więc miał szczęście ,że tego nie zdążył wziąć w sumie to oboje mieli szczęście ale ten lekarz tak łatwo nie odpuści .Ciekawe kiedy Rudra zorientuje się ,że jest coś nie tak i radża nastaje na życie Paro .Ten wiaterek to mi się kojarzy z takim dotknięciem magii .
BeZet - 2015-03-09, 15:42

Rudra już teraz wie, że Thakur nie odpuści, pytanie, kiedy i jak to zrobi. Dlatego tak się o nią trzęsie. Wie też, że w gnieździe żmij jest sam przeciw wielu a cenny świadek odmawia współpracy. Toteż łypie na wszystkich przekrwionym okiem i szczerzy kły. Na wszelki wypadek.
wert - 2015-03-09, 16:58

Pilnuje Paro ale ciekawe czy zdaje sobie sprawę ,że długie ręce radży już próbują ich złapać teraz były zatrute lekarstwa a co będzie później .
BeZet - 2015-03-09, 18:34

Ależ wie. Wie, że bez Paro, BSD w osobie Rudra może radży co najwyżej skoczyć. Wie również, że radża też o tym wie. Major Ranawat w pięściach jest prędki, ale kombinuje całkiem nieźle i pomyślunku odmówić mu nie można. Bądźmy uczciwi, za coś w końcu tego majora dostał. :mrgreen:
wert - 2015-03-09, 19:24

Według mnie to powinno ukazywać tak ze trzy odcinki na raz to byśmy mieli długość jednego .
Myślę jakie imię taka osoba pan zniszczenia i ognia ,władca czasu i śmierci .Prawda ,że idealnie to pasuje.

BeZet - 2015-03-09, 21:51

Doprecyzuj: Jednego naszego.
Co kraj to obyczaj. Przejrzałam kilka ichniejszych produkcji, zarówno z Północy jak i z Południa. Tak, tak, Indie są jedne, ale Hindi a Tamil to dwa różne światy, jednakowoż w który serial by nie spojrzeć, odcinki mają po max. 25 min. Fakt, jest ich przy tym bardzo dużo. Taki Humsafars ze swoimi stu sześcioma odcinkami to wręcz mikrus. A jeszcze Harshad w basenie... <szok>

wert - 2015-03-11, 20:28

Ja tu zachwycona ,że będą aż dwa odcinki ale był tylko jeden .
Jakby nie było ale muszą odejść ze szpitala bo przestało być tam bezpiecznie ,poznaliśmy też trochę koneksji rodzinnych Rudry ma ciotkę i chyba dwóch kuzynów i wujka ,który jest rodzonym bratem ojca przedtem było jakoś tak pokazane ,że to on ma być tym nasłanym zabójcą.

BeZet - 2015-03-11, 21:12

Miało być pięknie, wyszło, jak zawsze. :-/ Jeden się był wysypał jeszcze przed startem. Ot, złośliwość rzeczy martwych. Teraz wszystko działa i możecie cieszyć oczy pełnią taktu i delikatności Rudry. Jak powiedział poeta: Jest subtelny jak siekiera. :mrgreen:
wert - 2015-03-12, 14:50

Koniec naszych kłopotów ale radża nie wie ,że kłopoty gdzieś postanowiły się schować .Ciekawe czy Paro się dowie ,że mąż ,którego tak opłakuje to tak właściwie był nie wiele wart i też godzien ,żeby go nazwać mordercą .
Gdzie teraz pójdą zostali sami ,wszyscy myślą ,że Paro nie żyje .
Muszę powiedzieć ,że dobrze się ogląda nawet bardzo dobrze i wielkie dzięki za nowe odcinki i tylko mi trochę smutno ,że sama tu się tak rządzę ,reszta jakoś już chyba odpadła .

BeZet - 2015-03-12, 16:22

Jakby co, jestem jeszcze ja. 8-)
wert - 2015-03-12, 18:12

BeZet napisał/a:
Jakby co, jestem jeszcze ja. 8-)
Tak jest Szefowo .
To oglądamy i komentujemy ,mi nawet nie przeszkadza ta dziwna muzka a kiedy odcinek się kończy mam wrażenie jakbym się budziła a mogę powiedzieć ,że w moim wieku widziałam niejedno zwłaszcza masę radzieckich produkcji ,które były kiedyś w telewizji non stop .

minimini - 2015-03-12, 19:10

Jestem pod wrażeniem tej dramy? Miejscami ogląda się to przyjemnie a miejscami marzę o tym aby przewinąć i szczerze nie wiem dlaczego.
Największą dla mnie zagadką jest wiatr. Obojętnie czy koleś jest na środku pustyni czy w pomieszczeniu zamkniętym na cztery spusty jego grzywka zawsze się porusza jakby hulał wiatr. Kolejną rzeczą jest to że nie do końca rozumiem mentalności ludzi mieszkających w takim kraju jak Indie. Nie mogłabym do puścić do siebie myśli że mam wyjść za mąż nie znając tego mężczyzny wcześniej. Wyprowadzić się do innego kraju nie znając nikogo.

BeZet - 2015-03-12, 19:17

O jak fajnie! Widzę, że nie tylko ja chowałam się na radzieckich produkcjach. :mrgreen:
Jakby się zastanowić, Rangrasiya ma w sobie coś z klimatów rosyjskich bajek.
Nie wiem, co to jest i na czym sztuczka polega, ale Rangrasiya ma w sobie coś takiego, co wciąga bez reszty. Niby odcinek króciutki a oka nie można od niego oderwać. Zaczynasz oglądać a tu koniec. Noż ups i orera. Jakże to tak? To już? Obejrzałam już kilka indyjskich seriali, dłuższych, krótszych, tamil i hindi. Chyba tylko Geet "wchodziło" mi równie szybko. Ale tam Choudhary popiersiem ogłuszał, ale to insza inszość. Nie mniej, choć Gurmeet błyskał cyckiem co trzeci odcinek, Rudry przebić nie zdołał choć Ashish eksponuje dekolt dużo mniej intensywnie. Jak Ashish to robi, pojęcia nie mam. W The Undertaker też był przekonujący. Chociaż jak patrzyłam na pierwsze foty z planu to w życiu bym nie uwierzyła, że to on. XD
Co do muzyki... Rozumiem, że chodzi ci muzykę indyjską w ogóle.
Dziwna? Mnie się podoba. Na pewno podchodzi mi bardziej niż elektrorniczne umpa-umpa, ymc-ymc-ymc. Nawet ichniejsze baleciki wyglądają lepiej niż te takie dansy naszych popistów. Do dzisiaj mam przed oczami kontrast między miotającą się w ekstatycznych podrygach jakąś gwizdką na MTV a Jothiką tańczącą przy wodospadzie. Na oko i ucho wygrała Jothika a ja odkryłam kino tamilskie. XD
Tia...

mitsuki - 2015-03-13, 13:02

Ja też jestem, chociaż rzadziej w komentarzach, ale oglądam odcinki regularnie. Muzyka też mi się bardzo podoba. Jak BeZet, również zdecydowanie bardziej wolę takie klimaty niż umpa,umpa techno.
Odcinki krótkie, ale faktem wciągające, a ja każdy przeżywam jak nastolatka okres :lol:

W sumie to ja się nie dziwię, że Paro tak się lęka Rudry, bo jak on na nią spojrzy i mruży te oczyska, to ja tez bym się na jej miejscu kuliła w kąciku ;-)
Drugą osobą, która jest dość przerażająca poprzez swoją dominację, to żona wujka Rudry. Uhh, normalnie herszt-baba. Zastanawiam się dlaczego w umie nienawidzi tak Rudry. Logiczne byłoby, że nie lubi go przez swoją siostrę, ale za swoją siostrą, która była matką Rudry, też chyba nie przepada. No to ja się zastanawiam co oni jej zrobili, że tak jadem pluje?
No i jedna rzecz na którą zwróciłam uwagę wcześniej, ale zapomniałam napisać. Dlaczego on dostał szpitalne wdzianko, a ona nie? 8-) Wiem, rzecz w ogóle nie warta zastanowienia, ale mnie to męczyło cały czas jak oni byli w szpitalu. Czy to na potrzeby filmu, żeby Paro ciągle wyglądała ładnie, egzotycznie, pociągająco? Czy kobity z zasady nie dostają w Indiach szpitalnej piżamki? :->


I na koniec: plan ucieczki był gorzej niż zły :-P

wert - 2015-03-14, 16:09

A mnie zastanawia kto wysadził samochód bo jeżeli nikt z ludzi radży to jemu to powinno wydać się dziwne i podejrzane a nie tak się cieszyć .
A ten pomysł z ucieczką to stary jak świat i kogo ona chciał tym nabrać .

prima - 2015-03-14, 16:18

Tejawat cieszy się ze śmierci Paro, nie ma żadnego świadka jego machlojek, a to, kto się jej pozbył nie ma znaczenia, ważny jest skutek... a jak jeszcze maczało łapy w śmierci dziewczyny BSD to już w ogóle happy, przecież jemu właśnie o to chodzi,żeby oczerniać działalność BSD i tym samym podjudzać ludzi...
BeZet - 2015-03-14, 16:33

Pomysł stary, ale skuteczny. Do dziś niejeden oficjalnie utrupiony świadek koronny pod nową tożsamością cieszy się życiem. Bądźmy uczciwi, cała ta szopka to benefis na cześć Tejawata. O stanie faktycznym wie raptem kilka osób. Na palcach ręki cieśli można policzyć ilu. Cała reszta zaś powtarza to, co mówią inni.
A jak powiedział nieodżałowanej pamięci Terry Pratchett: Kłamstwo często powtarzane, staje się prawdą.
Chociaż przyznam się w sekrecie, że tutaj inne zuo w najczystszej postaci wyrasta - i jak rany kota - jestem pod wrażeniem. Żmija vs. tygrys. Obawiam się jednak, że żmija będzie wygrywać na punkty.

flower - 2015-03-15, 17:12

Przepraszam bardzo :-? , ale wie ktoś gdzie obejrzeć po angielsku ten serialik, bo jak coś zaczynam to mnie potem dręczy, co dalej, że spać nie mogę :-/ , jak tłumaczenia do końca nie ma, to muszę dokończyć po angielsku. Albo chociaż skąd rawy ściągnąć i napisy eng? XD
prima - 2015-03-15, 19:45

przepraszam bardzo flower, to nie jest miejsce na takie wpisy, TU piszemy na temat wrażeń z odcinków, a jeśli chodzi o rawy itp , od tego jest wujek Google, a jak tak bardzo się chce to się szuka na najprostszym z możliwych, youtube
wert - 2015-03-16, 20:40

Mają doskonałe wyczucie ,czekam co będzie dalej jak ją wniesie do domu a ty koniec ,ciociunia ma twardy charakter i rządzi w domu ,mnie się wydaje ,że to może przez ojca Rudry dlatego ,że nie utrzymuje z nimi kontaktu i na nic nie odpowiada ,chociaż młodszy brat ciągle chce nawiązać z nim kontakt .
BeZet - 2015-03-16, 21:11

Jak to powiedział major Ranawat? Zawołaj diabła a sam przyjdzie.
Ciotka nieopatrznie wywołała Rudra. Było trzymać buzię na kłódkę. 8-)

wert - 2015-03-16, 21:16

BeZet napisał/a:
Jak to powiedział major Ranawat? Zawołaj diabła a sam przyjdzie.
Ciotka nieopatrznie wywołała Rudra. Było trzymać buzię na kłódkę. 8-)
Czasem się nie woła a też przyjdzie a jak się go ,,dotknie to mu się nie wymknie ''
akane saotome - 2015-03-25, 07:49


Bezik, coś dla ciebie

BeZet - 2015-03-25, 10:09

Psujesz mi teraz cały misterny plan, wiesz o tym? :mrgreen:
Uwazaj, bo lagę wyciągnę. :mrgreen:
http://33.media.tumblr.co...s0blno1_500.gif

akane saotome - 2015-03-25, 10:19

Cytat:
Psujesz mi teraz cały misterny plan, wiesz o tym? :mrgreen:

Chyba nie rozumiem, ale chciałam tylko coś ładnego z planu dać jak dziś znalazłam

Moon - 2015-03-29, 16:43

W życiu nie zamierzałam tego oglądać. Dlaczego? Na pewno z powodu ilości odcinków, braku angielskiego tłumaczenia (chyba że nie znalazłam) i jakoś małego zainteresowania z mojej strony. Pomyślałam, w końcu to nie kdrama a obsesję filmami bollywood mam już za sobą. Jako, że na forum wciąż głośno o głównym bohaterze, postanowiłam tak bez większego zainteresowania, zerknąć na YT, cóż to takiego. To był właśnie mój błąd. Po obejrzeniu mv, postanowiłam luknąć tylko jeden odcinek, no i właśnie jestem na 18tym :mrgreen: . Wsiąkłam totalnie, zafascynowana muzyką, widokami, strojami, no i oczywiście Rudrą :-D . Bosz, co za kompletny szaleniec, desperat, sadysta bez serca, jak by go nie nazwać, chyba właśnie to wszystko czyni go tak niesamowicie fascynującym. Potrafi właściwie wszystko, zabija bez mrugnięcia okiem, wydaje się, że nic nie jest go w stanie ruszyć. Jednakże czuje, że Paro go okiełzna, jak to często bywa w dramach. Chociaż mam nadzieję, że zwierzak nadal w nim pozostanie :-P . Nie mogę się doczekać dlaszych odcinków, po obejrzeniu kilku mv na YT, tym bardziej. Tylko jak pomyślę, że tych epów jest aż 188, to normalnie mi słabo. Czuję, że nieraz będę cierpieć z powodu niedostatku Rudry, czekając na kolejny przetłumaczony odcinek :-P . Dlatego też, jako oficjalna fanka teamu Rudry, trzymam kciuki za ekipe tłumacząco-korektorującą, aby wytrwała do końca tłumacząc tą masakryczną ilość epów.
Bezia&Prima fighting. Piękne dzięki za tłumaczenie :*

wert - 2015-04-06, 20:42

Jak długo on zamierza ją trzymać w tym domu ,przecież Paro nie zamierza nic mówić ,i będzie ją więzić w nieskończoność ,do tego dochodzi rozzłoszczona ciotunia i jej synowie ,których pewnie niedługo poznamy .
Ale najbardziej mnie śmieszy kiedy mówią o spojrzeniu jego matki a on ma podobno takie samo ale chyba tak groźnie nie patrzyła jak on .

Sensi - 2015-04-08, 20:37

Bezia, przyznam się bez bicia, powoli, bardzo powoli się na to czaję, bo naprawdę jestem tą produkcją zainteresowana z wiadomych powodów.
Najpierw były Indie, potem Korea i Japonia. Teraz czai się do mnie Tajlandia oraz Tajwan - odpowiednio "Ab Ruk Online" oraz "Fabolous Boys" (przy tym drugim mam jeden odcinek za sobą, ale z wiadomych przyczyn nie kontynuowałam, aczkolwiek dzięki uprzejmości Pirasia... - ale o tym CIII!)..
Do Indii próbuję wrócić, acz motywacji nie mam, chociaż tyle produkcji czeka. Może jak wezmę się za Rudrę, to powrócę do tego, co mnie tak urzekło w tamtej kinematografii, czyli cała ta ich masala. :)

Póki co: życzę Ci wytrwałości Kochana! :)
Wiedz, że w mojej osobie masz fana i osobę dopingującą Cię całym wielkim serduchem - Phir Bhi Dil Hai Hindustani!

paweł - 2015-04-14, 15:10

seria dość ciekawa i zachęca do oglądania.
co do postaci ten guru wioski to ma niezle pokopane w głowie a jego żona to naiwna jest.
ale poza tym coś jest dziwne gdzie jest matka głównego bohatera ....... bo na mnie jej zniknięcie jest dziwne i jej rodziny zachowanie.

BeZet - 2015-04-15, 11:48

Dlaczego dziwne?
Odeszła bo... To się jeszcze okaże, czemu zrobiła to, co zrobiła.
A dlaczego rodzina jej nie kocha, to zostało wyjaśnione wcześniej. W Indiach, kobieta, która uciekła/porzuciła męża i rodzinę okrywa hańbą nie tylko siebie ale i całą rodzinę. Dosłownie. Całą.
Jeśli Dilsher czuł się zaszczuty we własnym domu a otoczenie wytykało go palcami, to chyba nietrudno sobie wyobrazić, jak wielka jest siła społecznej presji i potępienia.
A że Mohini ma swoje powody, by kąsać i pluć jadem? To już inna historia.

wert - 2015-04-15, 11:55

,,Nie zaprosiłeś mnie na ślub '' coś czuję ,że te słowa dadzą komuś do myślenia i wtedy uda się ukryć wiele spraw i wszystko będzie wyglądało w miarę normalnie .Ale czemu ta ciotka taka wredna i chce ich zniszczyć czy jej tylko chodzi o dom a może o coś więcej.
paweł - 2015-04-17, 00:18

dwie sprawy do tematu:

1) rozumiem ze indach ucieczka okrywa hańbo całą rodzinne ale ciotka to w oczach ma ogień piekielny z piekła rodem gdyby mogła to uśmierciła wszystkich na ziemi.
2)te zdanie ,Nie zaprosiłeś mnie na ślub '' też nasunęło mi to myśl że z wdówki zrobi się żona .

wert - 2015-04-17, 07:32

paweł napisał/a:
dwie sprawy do tematu:

1) rozumiem ze indach ucieczka okrywa hańbo całą rodzinne ale ciotka to w oczach ma ogień piekielny z piekła rodem gdyby mogła to uśmierciła wszystkich na ziemi.
2)te zdanie ,Nie zaprosiłeś mnie na ślub '' też nasunęło mi to myśl że z wdówki zrobi się żona .
Może chodzi tam o coś jeszcze .
albizja - 2015-04-28, 21:33

Beza, śliczne banerki. :-P
wert - 2015-04-30, 08:21

Ta synowa to nie bardzo mi się jakoś widzi ,chyba spodobał się jej nowy lokator i mogą być kłopoty w przyszłości ciociunia też to chyba zauważyła .
I o co chodzi z tym wypuszczeniem na wolność a jak tam będą chcieli zaraz zabić albo rzucić dla krokodyli i dowiedzą się ,że żyje i polowanie od nowa .
I co będzie dalej ?

BeZet - 2015-04-30, 10:47

A to już niedługo, za momencik. :mrgreen:
Maithili dała się poznać jako poczciwa dusza. Nie sądzę, żeby w jej naturze leżały zdrada i podstęp; zwłaszcza, że z mężem łączą ją ciepłe relacje. Samrat co prawda w jaja niebogaty, ale ogarnięty jest i własny rozum posiada. Bardziej obawiałabym się Sumera. Ten to na gębie ma wypisane, że gnida.

* * *

Dlatego właśnie Rangrasiya tak bardzo uderza mi do głowy. Kończą w takim miejscu, że chciałoby się więcej i więcej, bo nie wiadomo kiedy te 20 min. zleci. Było i ni ma a gdzie kolejny ep? :mrgreen:

wert - 2015-04-30, 12:28

Tacy co latają i krzyczą na ogół nie są groźni bo wiadomo czego po nich można się spodziewać .
wert - 2015-04-30, 13:01

I znowu problem co było dalej ? Powrócił znowu temat zaginionych panien młodych ,ja mam przeczucie ,że może nie żyją albo zostały gdzieś sprzedane a i rodzice dziwni nikt nigdy nie zainteresował się co się z nimi dzieje .
I dlaczego Paro wróciła jeśli bała się wrócić do domu to mogła uciekać gdzieś indziej .

BeZet - 2015-04-30, 17:01

A gdzie miała uciekać? Chyba tylko do Benares, albo innego świętego miasta. Przypominam, że wedle prawa Paro jest wdową. A jak tam się wdowom żyje to wszystkim wiadomo: albo jałmużna albo prostytucja. Już pomijam, że zanim by do tego Benares dotarła, niejeden "praworządny" i "prawdziwie wierzący" świętojebliwy mąż zdążyłby ją porządnie skotłować. Bo co mu kto zrobi? :-/
Co do zaginionych dziewcząt... Śmiem przypuszczać, że gniją gdzieś w burdelach albo zostały przehandlowane dalej. Kto by się tam towarem przejmował. Rodzice może i się martwią, ale skoro "radża Thakur powiedział..." Nie ma siły - musi być im dobrze.

wert - 2015-04-30, 21:16

Tak pomyślałam ,że jak by Paro trochę pomyślała to mogłaby sprawdzić ,co dzieje się z jej kuzynką .Wedle prawa Paro jest nieżyjącą wdową .
BeZet - 2015-04-30, 21:25

A faktycznie. Zupełnie wyleciało mi z głowy, że ją tam Rudra był po drodze komisyjnie utrupił. W takim układzie rzeczywiście, pod nowym imieniem mogła pryskać wszędzie.
Ale gdyby uciekła, to Rudra nie miałby się nad kim znęcać i nie byłoby filmu. 8-)

wert - 2015-04-30, 21:46

A może też będzie chciała się czegoś dowiedzieć i dlatego wróciła .
SpicyMarmalade - 2015-05-01, 12:05

Fabuła w końcu ruszyła do przodu. Przyznaję, że kilka ostatnich odcinków mnie nieco męczyło, bo w sumie nic nowego się nie działo, a teraz znów się wciągnęłam. Paro przejrzała podstęp, co nieco mnie zdziwiło, ale nie spodziewałam się, że wróci do własnego "więzienia". A co do Rudry... rzeczywiście z odcinka na odcinek jest coraz bardziej przystojny... I te jego spojrzenia z ukosa... Aww.
wert - 2015-05-01, 20:36

No i mamy trzymaj mnie ile chcesz ,co tam się po świecie włóczyć tu jej jeść dadzą na głowę nie kapie .
BeZet - 2015-05-05, 12:22

Chwilowo widzę co innego. Jeśli umiesz piec placki, hipotetycznie przyszły teść będzie cię kochać nad życie. XD
wert - 2015-05-05, 14:36

Ja myślę ,że ten przyszły teść to już od dawna tak dużo z nikim nie rozmawiał ,może później dowiemy się co mu się spodobało w dziewczynie bo chyba nie proponował by synowi ,żeby żenił się z każdą.
BeZet - 2015-05-05, 16:20

Ależ wiemy, co mu się w niej podoba. Umie gotować. XD Dostał od niej roti, które wygląda i smakuje jak roti a nie jak wióry i węgiel toteż i oczka mu do dziewczyny błyszczą. Jeszcze raz takie koryto! A jakby ją Rudra na stałe sobie przygruchał, ho, ho...!
Poza tym, jak Paro tak ślipi na świat i Rudra oczkami pieska z mangi... Ale ona ślepa komenda jest i nie widzi, że Ruder może i dużo ryczy, ale on też chce, żeby go ktoś przytulił.
Pójdź w me ramiona bejbe, bo zdaje się, że tylko jedna sztuka jego ryków się boi.
Swoją szosą okropnie żałuję, że Rudra nie przefasonował Sumerowi gęby.

wert - 2015-05-05, 17:16

Trzeba przyznać ,że rozmowa kuzynów była bardzo ciekawa i nawet nie spodziewałam się ,że Rudra potrafi taki dialogi prowadzić ,i trzeba nie tracić nadzieji ,że kuzyni jeszcze w przyszłości porządnie się przywitają.Ten Sumer wygląda mi na miej przebiegłego od Rudry .
Może to też nie taki zły pomysł ,żeby mieć własną synowa ,która robiłaby jedzenie .

BeZet - 2015-05-10, 20:58

No ba...! :mrgreen:
Co do Sumera: Na paszczy ma wypisane, że cwaniak i krętacz. Do tego typ zaczepno-obronny. Najpierw zaczepia a potem leci do mamusi, żeby go bronić. :-/
A że to synuś mamusi... Mohini zatłucze każdego , na kogo Sumer naskarży, że mu krzywdę zrobił.

BeZet - 2015-05-18, 13:42

Małe info do odc. 26

lakh - znaczy tyle co "duża ilość". Duża ilość czegokolwiek. W językach Indii 1 lakh = 100 tys.

wert - 2015-05-18, 14:15

Ale plany ma kochany synuś sprzedać dom i do miasta a syn ,który nie jest pazerny w strasznej niełasce i do tego z żoną zostali strasznie poniżeni .I muszę powiedzieć ,że nie podoba mi się ta cwana i pazerna baba ,zyski przysłoniły jej wszystko a nie docenia tego co ma nikt się nie liczy ani mąż ,synowa która ciężko pracuje ,oraz syn liczy się tylko ten cwaniak Sumer .
BeZet - 2015-05-18, 21:59

Nie lubię mówić "a nie mówiłam?" 8-)
A nie mówiłam, że Sumer to taka lepsza wesz? Prawdziwy synuś swojej mamusi. Chociaż mam wrażenie, że przehandlowałby ją razem z domem gdyby przez to mógł dostać więcej kasy.
Mohini natomiast... Cóż, Thakur jest zły i pokrętny ale przy Mohini to mały pikuś. Jest wielki, wredny, głośno szczeka i przy pierwszej okazji odkąsi ci łeb przy samym tyłku, ale Mohini to zdradliwa żmija, którą poczujesz dopiero wtedy, gdy zatopi w tobie zęby i zacznie sączyć jad. Swoją drogą, przeczołgałabym ją nocą po deszczu i błocie z parę razy a później kazałabym pilnować drzwi od drugiej strony do świtu, ale Danveer jest za miętki jajcach, żeby to wykonać.
Jeśli chodzi o Maithili - gdy po raz pierwszy pokazała się na ekranie pomyślało mi się: "I czego ona (Mohini) tak na nią warczy?" ale póżniej zobaczyłam jej naszyjnik, a przynajmniej tą ozdobę co nosi na szyi i zrobiło mi się jej zwyczajnie szkoda. Widać, że dziewczyna dobra, serdeczna a do końca życia będzie robić za służącą i pomietło. Jak wiadomo Indie to ten region, gdzie wartość kobiety się ilością (i jakością) potomstwa. To coś, co Maithili nosi na szyi i zakrywa jej dołek oznacza że nie ma / nie może mieć dzieci. Ten liść znaczy mniej więcej tyle co "drzewo, które nie daje owoców". Nie mogę sobie przypomnieć nazwy. :-? W każdym bądź razie przekaz jest tak jasny, jakby ktoś zapalił MAithili nad głową wielki neon albo wypalił piętno na czole.

... swoją drogą muszę pogratulować Rudrowi miary w oku. Idealnie dobrał jej ciuchy do figury. Długości może nie teges, za to obwód się zgadza. Ej, Rudra, Rudra... Ty niedobly chłopcyk, ty... :mrgreen:

wert - 2015-05-19, 06:54

Może chodzi o tykwę/
BeZet - 2015-05-19, 09:02

Niestety nie. :mrgreen:
Ta ozdoba nazywa się jakoś inaczej.

wert - 2015-05-19, 18:57

Czyli idąc za rozumowaniem matki kiedy będzie już stara i żadnego z niej pożytku ani zysku to synuś powinien ją pognać gdzieś pod most ,czego ona ich uczy ,synuś już myśli jak zgarnąć gotówkę wtedy zatęskni za synową .
wert - 2015-05-19, 19:41

Tak czasem zastanawiam się gdzie jest matka Rudry i nieraz przychodzi mi na myśl ,że to może być żona radży.
BeZet - 2015-05-19, 22:12

Mohini gdyby mogła pognałaby Maithili już teraz i zakręciła się za bardziej "właściwą" synową.
Przy okazji: mam wrażenie, że mylisz braci. Maithili jest żoną Sameera, tego, który bardziej wrodził się w ojca. Sumer jak dotychczas twardo trzyma się maminej spódnicy, liczy ciaćki i pomny nauk mamusi - myśli jakby samemu się nachapać.

wert - 2015-05-20, 18:45

Wykład matki skierowany był do obydwu i od razu było widać ,który skorzystał z niego bardziej .Najlepiej ojciec Rudry ocenił kandydatkę na synową ,zamiast policzyć pieniądze i zyski to jemu spodobało się to ,że potrafi gotować i da radę wytrzymać z jego synem.
BeZet - 2015-05-22, 14:36

Paro zobaczyła człowieka w zwierzęciu i czyta w nim jak w otwartej książce. :->
Pod tym kątem "Rangrasiya" jawi się jak indyjska wersja "Pięknej i Bestii".
Rudra jako Vincent? Mnie to pasi. Uwielbiam baśń o Pięknej i Bestii. Teraz kocham Rudra jeszcze bardziej. :mrgreen:

wert - 2015-05-22, 16:41

BeZet napisał/a:
Paro zobaczyła człowieka w zwierzęciu i czyta w nim jak w otwartej książce. :->
Pod tym kątem "Rangrasiya" jawi się jak indyjska wersja "Pięknej i Bestii".
Rudra jako Vincent? Mnie to pasi. Uwielbiam baśń o Pięknej i Bestii. Teraz kocham Rudra jeszcze bardziej. :mrgreen:
Ich zachowanie związane jest raczej z imionami jedno jest symbolem łagodności i rodziny drugie jest związane ze zniszczeniem ,ogniem i władzą nad śmiercią ,i mam nadzieję ,że jedna rzecz się tu nie spełni bo bóg do ,którego nawiązuje imię Rudry miał dwie żony a właściwie jedną bo się ponownie odrodziła .
BeZet - 2015-05-22, 19:35

Mówisz o Durdze aka Kali? Bardziej mrocznej twarzy Parwati?
wert - 2015-05-27, 11:41

I ciekawe jak Paro przymnie reszta rodziny ,trzeba będzie jakoś wytłumaczyć jej pobyt i to w jednym pokoju .Radża już wie ,że Paro żyje wiedziałam ,że z tych ich nocnych wycieczek nic dobrego nie będzie .
wert - 2015-06-10, 10:35

I co było dalej ? Powinno się ukazywać chociaż 5 odcinków na raz .Wszyscy idą na nowe dramy a stare zostają .
BeZet - 2015-06-10, 22:17

Z powodu sytuacji rodzinnej tłumacz chwilowo nie może.
Jak będzie mogący - ciąg dalszy nastąpi.

akane saotome - 2015-06-11, 08:39

Ogólnie sobie nadrobiłam już całość więc czekam niecierpliwie, ale nic więcej nie można poradzić. Można ci tylko życzyć żeby sytuacja nie była bardzo poważna i by wszystko skończyło się dobrze.
Ogólnie zaczynam lubić Rudre coraz bardzo a i Paro udowodniła że ma łeb na karku. Choć za nic nie rozumiem po co ona wracała. Nie łatwiej by jej było wyjechać daleko stąd i zapomnieć o całej sprawie? Nic już jej nie zostało, a jest przekonana że swoim powrotem skazałaby rodzinną wioskę na zagładę, natomiast Rudra to kat, który tylko chcę się nad nią znęcać. Choć chyba głupio jej było gdy tamtej nocy w szpitalu nazwała go rzeźnikiem a oni jej powiedzieli że właśnie uratował jej życie od otrucia. Może właśnie dlatego wróciła żeby się przekonać ile jest w nim dobra a ile zła? No ale miło że nie podkula ogona i mówi o zemście, zamiast składać ręce w ukłonie i chełpić się jaka ona drobna i nadobna. Co do pozostałych postaci to ojciec Rudry rozwala system. Jego teksty mnie powalają. A myślałam że nie będę go lubić, ale nie. Jego interakcje z Paro i z Rudrą są najzabawniejsze. "Robi dobre placki, zabiłeś jej męża, ożeń się z nią" XD "Skąd ty ją wiozłeś, porwałeś sprzed ołtarza?", "Nie będę twoim gorylem, pogadamy jak zaczniesz do mnie mówić ojcze". :-P Kocham gościa, ten serial mógłby być o nim i nic by mi to nie przeszkadzało. ^^ Dochodzi jeszcze wredna cioteczka, tej baby to nie trawie. Może nie lubić szwagra, ale co jej Rudra zrobił? Przypominam że zawsze tak go traktowała nawet za dzieciaka, bo jakby się na niego wkurzyła po tym jak podzielił dom to bym zrozumiała. Jej mąż to pantoflarz czystego sortu, nigdy się nie sprzeciwi swojej połowicy, tylko siedzi grzecznie i chciałby żeby wszyscy się pogodzili. Biedna jest też ta synowa i jej mąż,drugi kuzyn Rudry. Widać że się kochają, ale cioteczka robi wszystko by uprzykrzyć jej życie. I jeszcze jej dokucza że nie mają dzieci. Sorry, ale to chyba nie jest wina ani jej ani jego. Ech... nie mogę z kimś takim.

wert - 2015-06-11, 11:44

Ciociunia chciałaby wszystko dla siebie i młodszego synusia a ludzi traktuje wedle zysku nie ma korzyści to kopa .A Rudry i szwagra chce się pozbyć by się z nimi niczym nie dzielić .Niby wszystko mają a nie są szczęśliwi może trzeba w tym domu zmiany ,bo się zadomowiły za bardzo te własne korzyści a innych dobro czy komuś pomóc to się nie liczy .
Lena - 2015-06-19, 15:28

Opornie mi idzie nadrabianie odcinków ale cały czas idę do przodu. Obejrzałam już 20 odcinków, więc trzeba dać motywację Bezet!!!!

Boziuniu, jaki Rudra był mega przystojny w tym szpitalu!!! Jakie on ma mega oczyska!!! Mozna się w nich zakochać!

Nieźle sobie wykombinował z zabraniem Parwati do domu wujostwa (swoją drogą z tej ciotki to niezła żmija jest...pewnie jeszcze sporo namiesza...czemu aż tak nienawidzi ojca Rudry??? Oj biedny ten jej mąż pantoflarz).

A biedna Parwati aż trzęsie się na widok Rudry..jak ten głupek może uważać, że ona chociaż w 1% jest zła??? Przecież po niej gołym okiem widać, że ona jest niewinnym stworzeniem. Dobrze, że ten jego kolega z pracy jest zupełnie inny (w sumie też przystojniak z niego).

Dziś kolejna porcja Rudry! Będę znowu wzdychać! A zacznie się robić ciekawie:)

wert - 2015-11-29, 20:22

I co było dalej ,czy zobaczymy co tam się wydarzyło.
wert - 2016-02-08, 19:37

To oglądamy ,jak ja się cieszę .
iksna - 2016-02-09, 08:22

Moj komentarz "nic nie wnosi do tematu", wiec bedzie usuniety, tym niemniej chce przynajmniej raz podziekowac za tlumaczenie tego serialu! Bedzie to moj pierwszy serial indyjski jesli bedzie calkowicie przetlumaczony, bo tylko takie seriale ogladam, wiec zycze wytrwalosci i chce zaznaczyc, ze podziw i wdziecznosc dla waszej pracy wyplywa nie tylko od tych co komentuja pierwsze odcinki (co oni peda z tego pamietac, gdy serial bedzie ukonczony np. po 2-ch latach?). Szkoda, ze nie mozna podziekowac za kazdym pobieraniem, jak to jest we francuskich blogach i forum... Wiec odrazu 189 x dziekuje bardzo!!! :-D
BeZet - 2016-02-09, 11:58

iksna napisał/a:
Moj komentarz "nic nie wnosi do tematu"


Wnosi do tematu, gdyż jak zostało powiedziane na wstępie, przy tej ilości odcinków doping oglądaczo-wspieraczy stanowi dodatkową motywację.
Serial będzie przetłumaczony. Za bardzo mi zależy. Tajemnicą poliszynela jest, że Rudra padł mi na mózg i znosi mnie do niego przy każdej okazji. :mrgreen:

P.S. A podziękować możesz na stronie wideoblogu.

wert - 2016-02-09, 12:12

Ciociunia w ogóle nie docenia osób ,które ma obok siebie ,cierpliwy mąż ,spokojna i pracowita synowa i mogliśmy zobaczyć jaką jest mądrą i oddaną osobą ,wesoła córka ,pracowity i oddany syn ale ona woli wrednego synusia . I ciekawe co by powiedziała na jego plany sprzedaży domu i zgarnięcia pieniędzy.
Zastanawia mnie czemu ciotka tak nie lubi szwagra może była zazdrosna o siostrę .

piratlolo - 2016-02-15, 00:38

Biedna ta Paro, najpierw straciła kuzynkę, która była dla niej jak siostra, śmierć miała okrutną, to bydle powinno być stracone, a nie kurde chodzi na wolności, panoszy się ja jakiś radża, sprzedaje dziewczyny ze wsi jak towar, odda każdemu pod pozorem ślubu, aby zdobyć broń dla swojego planu, paskudny, obleśny drań, a najgorsze, że nawet jego żona nie wie, jakim on jest bydlakiem, wszyscy w niego patrzą jak w obraz, a jeden gest buntu i już jesteś trupem, a trupów tam co niemiara, poczuje tylko maleńkie zagrożenie i pach, krokodylom na pożarcie, tak jak zrobił z biedną Bildi, dziewczyna zobaczyła tylko parę pistolecików i już po niej.

Paro nie ma szczęścia, traci bliskich jednego za drugim, i tak jak było mi żal Bindi, tak jak Rudra odstrzelił jej mężusia, to nie płakałam, bydlak zrobił sobie z Paro tarczę, tylko szkoda, że ona się za późno obudziła, trafiła na czas kiedy został odstrzelony, ale nie widziała wcześniej jak celował jej w głowę. Rudra to dla niej samo zło, szybko mu nie zaufa.

To bydle nawet własną ciotkę Paro zbuntował przeciw dziewczynie, już nikt jej nie pozostał na tym świecie, wyparła się jej najdroższa osoba na świecie, nie wiem co ona ze sobą pocznie, samiutka jak palec, nawet do ciotki wrócić już nie może dzięki temu bydlakowi, teraz pewnie i cioteczki się pozbędzie, bo kłopotliwa.

Swoją drogą, ze wsi wyjechało 17 dziewczyn i nigdy nie wróciło, naprawdę nikt się nie zastanawiał, co się z nimi dzieje?, nikogo to nie obchodziło przez te wszystkie lata? To samo w sobie jest bardzo dziwne, mieszkańcy wsi mają już tak wyprane mózgi, że sami myśleć nie potrafią? Sprzedają dziewczyny jedna po drugiej i nikt nie wie, czy one w ogóle żyją, założę się że nie, że są tylko pretekstem i towarem na sprzedaż, tak ja ta broń, którą kupuje drań od „narzeczonych” swoich „córek”.

Jak łatwo mu przychodzi decyzja pozbycia się kolejnej „córeczki” , a najgorsze że gnojek jest tak dobry w ukrywaniu swojej prawdziwej osobowości prze żona, że ona ciągle wierzy w każde jego kłamstwo, jakby był bożkiem, który spełnia wszystkie jej życzenia.

wert - 2016-02-16, 15:18

O tych dziewczynach co wyszły za mąż mówi się , że zapomniały i nic ich nie obchodzi rodzina .
piratlolo - 2016-02-16, 15:37

wert napisał/a:
O tych dziewczynach co wyszły za mąż mówi się , że zapomniały i nic ich nie obchodzi rodzina .


Jakby nie mówić o nich, to jest chore i nienormalne, i nie ma żadnego śladu, że ona żyją, nie wydaje mi się aby wszystkie 17 dostało amnezji, chyba że po przekroczeniu granicy dostały przekąskę krokodyle, jak w przypadku Bindi.

Jakby nie patrzeć gość jest podły i okrutny, i bez żadnego ale poświeciłby swoje "córeczki".

akane saotome - 2016-02-16, 15:46

Ja stawiam że albo trafiają do krokodyli albo do burdelu. Choć z burdelu mogłyby uciec. Raczej do nich nie strzelają bo w końcu ktoś znalazłby ciało.
piratlolo - 2016-02-16, 15:48

akane saotome napisał/a:
Ja stawiam że albo trafiają do krokodyli albo do burdelu. Choć z burdelu mogłyby uciec. Raczej do nich nie strzelają bo w końcu ktoś znalazłby ciało.


Też prawda, a krokodyle dokumentów nie wydalą, jako dowód kogo pożarły, więc pewnie dlatego one takie upasione i szczęśliwe.

wert - 2016-02-16, 16:23

Może coś w tym jest ,tak pomyślałam ,czemu nikt nie sprawdził co się z nimi stało .Rudra powinien przeprowadzić dochodzenie może odkrycie ich losu ,otworzyło by ludziom oczy .
piratlolo - 2016-02-16, 16:31

Rudra nie może nic zrobić, jak nie ma zgłoszenia, i panienki są na terenie innego państwa, więc chyba poza obszarem jego działania, ale chciałabym, że oderwał ten paskudny łeb od reszty ciała i raz sam nakarmił nim krokodyle, jestem pewne, że od tego jadu, co radża ma w sobie, zdechłyby w 3 dni.
wert - 2016-02-16, 19:57

Po cichu by jakieś śledztwo przeprowadził .Wie ,że tamci nie wystąpią przeciw swojemu panu bo wierzą w niego jak w boga więc jedynym wyjściem byłoby właśnie odsłonić jego łotrostwa ,Ze te wszystkie zbrodnie o które oskarża innych to jego sprawka .
piratlolo - 2016-02-16, 20:00

Rudra ostatkiem sił uratował życie dziewczynie, po raz kolejny, oczywiście ona o tym nie wie, bo przecież nie spodziewa się, że jest nakaz jej zabicia obojętnie jak, a ta jeszcze go załatwić chciała, niegrzeczna dziewczynka!

Rudra tak bardzo zapomniał zadbać o swoje rany, że skończył w szpitalu, gdyby nie Aman pewnie już po przebudzeniu by z niego uciekł twardziel jeden, ale kawałek cycka widziałam, więc tak bardzo nie żałuję, że w tym szpitalu wylądował, chociaż niepokoi mnie, że Paro też w nim wylądowała i jak się okazało słusznie zdenerwował się Rudra i ja.

I jest i wujaszek, Rudra niby taki twardy, ale wzruszył się tym spotkaniem, nawet zapłakał jednym okiem, Paro straciła całą swoją rodzinę, kiedy tymczasem Rudra zaczyna ją odzyskiwać po 15 latach.

Jak Paro by wiedziała, że uratowała życie Rudrze, byłaby bardzo zła, ona uratował kolejny raz ją, a ona jego pewnie wbrew swej woli.

No to ładnie sobie pojechała Paro, Rudra nazwała „rzeźniekiem” , ten rzeźnik uratował jej życie już tyle razy, a ona jedynie trząść się przed nim potrafi i beczeć, nie wspominając że siedzi tyle w tym szpitalu i przebrać się nie może samodzielnie w szpitalną piżamke, nawet w tych ogromnych kolczykach śpi, dobrze że z nosa wyjęła.
Żal mi jej, straciła wszystko, ale mimo że jest kobietą, powinna przejrzeć na oczy, dlaczego wszyscy w wiosce się od niej odwrócili, dlaczego własna ciotka się do niej nie przyznała, no kurczę, to nawet dziecko by pojęło, że coś musi być w tym prawdy co Rudra mówi, i faktem jest, że też jej nie powiedział, jak to mężuś chciał z niej zrobić sobie tarczę, za bardzo by to ją zraniło, pewnie dlatego, i tak chłopak czuje się winny, że tyle przeszła i to przez niego w dużej mierze.

Kocham Amanka, jaki on słodki, och, no w końcu ktoś Paro uświadomił, brawo Aman, na pewnie w minutę strachu przed Rudrą się nie pozbędzie, ale już jakiś zalążek zaufania może się w jej głowie zrodzić.

Rudra naprawdę dba o dziewczynę jak nikt, pomógł delikatnie wsiąć do auta, a potem delikatnie ją w nim uwiązał, żeby bidulka mu po drodze nie wypadła, prawie się oplułam śmiechem :-D

BeZet - 2016-02-16, 21:29

To może ja. Odnośnie poginionych panienek
No więc, jak zostało powiedziane w dyskusji kilka stron wcześniej, to jest ten region świata i kultury, gdzie mężczyzna jest dla kobiety bożkiem, wyrocznią i panem wszystkiego. Z samą poślubioną małżonką włącznie. W momencie zaślubin dziewczyna wchodzi do rodziny męża i do niej należy duszą ciałem Można rozumieć bardzo dosłownie. Od tej chwili jej życie i przyszłość to familia męża i względem niej zobowiązania. Teraz to oni się nią opiekują, dają chleb, miejsce do spania i dach nad głową. Jej własna rodzina traci do niej prawo. Również można rozumieć bardzo dosłownie. W praktyce wygląda to tak, że żona jedzie do domu męża a kontakty z jej własną rodziną zostają ograniczone do minimum i zależą wyłącznie od dobrej woli pana małżonka [oraz teściowej]. W tym przypadku (nie)szczęśliwie wydana panienka jedzie gdzieś tam, het, teoretycznie po sąsiedzku, w praktyce do innego kraju, licho wie gdzie a rodzicom / krewnym pozostaje czekać na jakieś info od niej. Radża wydaje hinduskie dziewczyny pakistańskim kupcom/handlarzom/ bandytom/terrorystom (niepotrzebne skreślić). Z pełną premedytacją oddaje je na śmierć i zmarnowanie. Będą mieć dużo szczęścia jeśli trafią do jakiegoś burdelu. Obstawiam, że będą zabawką dla całej karawany nim w ogóle dotrą do jakiejkolwiek wsi po pakistańskiej stronie. Podejrzewam, że nawet jej nie dobiją, tylko zostawią gdzieś na pustyni. Rudra, jak już zwęszył trop, ma prawo się wściekać. Ale - jak to również zostało powiedziane już wcześniej - bez żelaznych, wyłupanych kilofem dowodów - nie może zrobić nic. Może tylko się miotać i warczeć. I tak. piraś, dobrze mówisz. Na bramie granicy indyjsko-pakistańskiej jurysydykcja Rudra się kończy. Dalej jego władza nie sięga. Może tylko się miotać i czekać aż jedyna ocalała panna młoda nabierze rozumu. Do tego czasu ma być skałą i wrednym draniem, bo jak jedynemu świadkowi spadnie choć jeden włos z głowy, to przełożeni uznają, że nie dopełnił czynności i to jego wina.
Współczuję chłopakowi z całego serca, bo parszywą fuchę od życia dostał. XD

piratlolo - 2016-02-16, 21:52

Czyli dużo się nie pomyliłam w swych domysłach. Samo to, że na prośbę ciotki Paro jakiś taki dziwny się zrobił, obiecał coś, czego i tak nie zamierza dotrzymać po raz kolejny, może tym razem nagle ciotka otrzyma wiadomość o śmierci swojej najstarszej córki, niby podczas porodu. Temu gościowy grunt się zaczyna palić pod nogami, jak czegoś nie wykombinuje, ludzie zaczną myśleć i pokątnie się dowiadywać o losach jego "ukochanych" córeczek.
Podejrzewam, że ten paskudny typ wyda kolejny wyrok, tym razem na kłopotliwą cioteczkę, co za bardzo się martwi o swoje dziewczynki.

Wiadome jaką rolę kobiety mają w tym kraju, nie jest to coś, co łatwo byłoby nam tolerować, ale to inna kultura i kobiety mają swoje prawa, tam nie ma żadnych, jest tylko wyposażeniem domu do roboty, no chyba że ma się charakter ciotki Rudy, ta wiedźma potrafi o siebie zadbać. Oczywiście jak mniemam im wyższa rangą jest kobieta, ma więcej do powiedzenia, albo jej się tak wydaje, jak w przypadku żony radży, myśli, że mężuś jest siódmym cudem świata, a to zwyczajny terrorysta wydający tylko wyrok za wyrokiem.


Ach, ten Rudra wie jak swojego pilnować, miał super pomysł z „wysadzeniem” świadka przy świadkach, ale jeniec dalej oporny na współprace, ech, ta Paro, dalej nie kuna, że to dla jej dobra, żeby przeżyła, ale jak jej nikt nie powiedział, kto chce ją zabić, to trochę się jej nie dziwie z drugiej strony kobieta sama w tym kraju, jest niczym, sponiewierana, bez opieki rodziny, nie potrafi się sama utrzymać, więc nie dziwne, że w momencie kiedy dowiedziała się o swojej sfingowanej śmierci, chciała umrzeć.

Biedna Paro, już widzę jej męki w jaskini tej wiedźmy, ciotki Rudry, swoją drogą to chyba najlepsza jaskinia, w której można schować krnąbrnego świadka, tam jej oporna osobowość skutecznie zostanie stłumiona, jak już nawet wujaszek boi się odezwać słowem do wiedźmy, która jest jego żoną, to co dopiero ona.
Domek okazały nie powiem, zamek godny królowej, nic dziwnego, że wiedźma chce samodzielnie w nim panować, urobiła sobie wszystkich tak jak chciała.

piratlolo - 2016-02-18, 00:47

Paro okazała się mądrzejsza, niż się chłopakom wydawało, nie dała się zrobić w konia, w końcu wyrwała się z szoku i zaczęła myśleć, ale że wróciła do domu Rudry, tym to nawet mnie zdziwiła nieziemsko, chociaż z drugiej strony nie ma co się dziwić, bo niby gdzie miała iść.

Ciotka Rudry to wiedźma i żmija w ludzkiej skórze, jak ona wszystkich ma za nic, począwszy od synów i synowej łącznie z mężem, ale jak jeszcze ktoś wchodzi do jej domu, pluje jadem i ujada, nie mogę znieść tego jej głosu, ble.

Ojciec rudry chyba podsunął synkowi dobry pomysł, tylko czy on zauważy w nim pozytywne strony, ślub by dużo rozwiązał w ich wypadku, ale obawiam się, że dla Paro drugi mąż w ciągu kilku dni to stanowczo zbyt wiele, nawet jeśli zaślubiny miałyby być forma ochrony, resztą przed radżą nic jej nie uchroni, nawet małżeństwo z Rudra.

Nie wierzę, patrzę i nie wierzę, ta żmija wygrała, ech, to niesamowite, i ten gnojkowaty brzydal, aż nie mogę się doczekać, aż gówniarz faktycznie sprzeda dom mamusi i chce widzieć jej wściekłość, jak to wychowała podłego szczeniaka na własne podobieństwo.

Wkurza mnie też najstarszy kuzyn, co to za facet co żony obronić przed własna matka nie potrafi, ja wiem, ze tam się inaczej żyje, ale jakby nie patrzeć nawet tam domem rządzą faceci.

Radża chyba traci powoli zaufanie swojej połowy, żonka zrobiła się podejrzliwa i prawdy chce na własną rękę się dowiedzieć, ciekawe czy zacznie być dla niego niewygodna, też z taka łatwością wyda na nią wyrok jak na innych.

Irluna - 2016-02-20, 22:00

Nadrobiłam ostatnie odcinki i chcę więcej!!!!! BeZet, jak mogłaś dać ostatni epek z takim zakończeniem?! Teraz będę maltretować cię o kolejne XD
Naprawdę stęskniłam się za tą serią :)
Pierwsza konkluzja po obejrzeniu odcinków - ale te krokodyle najedzone muszą być XD Co chwila ktoś ląduje w ich paszczy bądź mu tym grożą :P

Rudra - nadal z niego taki uru-buru, to to nie on :P Ale serduszko mu mięknie na widok Paro :) Niby robi za potwora, ale potem się dziewczyną opiekuje. Nie rozumiem, czemu mu nie w smak "żonka" :) Przynajmniej dziewczyna ładna.
Ojczulek - Hehehe... ten to ma pomysły, ale w sumie dobre rozwiązanie.
Paro - Nadal trochę nieśmiała i podporządkowana, nie mogłaby się trochę buntować? Chociaż przy motorze ładnie pyskowała.
Młody kuzyny - nie lubię chłopaka, coś czuję, że będzie się do paro dobierać.
Synowa - jak mi tej dziewczyny żal :( Teściowa ma o wszystko do niej pretensje. Niby mąż ją kocha, ale jakoś nie staje w jej obronie.
No i nowa postać - kuzyneczka. Już dziewczynę lubię, myślę, że będzie robić za dobrą wróżkę naszej parki. Bardzo pozytywna postać :)

Zatem BeZet, czekam z upragnieniem na kolejne odcinki XD

BeZet - 2016-02-20, 22:38

Moja dzika myśl jest taka: One zdychają z przeżarcia i radża cięgiem sprowadza nowe. Kolejna myśl, to to, że radża do przemytu i handlu bronią dorabia sobie na handlu skórami. Na bazie powyższego stwierdzam, że po co BSD. Radży będzie dużo gorzej, jak dobierze się do niego Greenpeace. Ekoterroryści znajdą sposób, żeby dobrać się Thakurowi do skóry. Paro będzie cała a Rudra odzyska święty spokój.
Irluna - 2016-02-20, 23:01

No i krokodyle zostały maskotką serii :)

piratlolo - 2016-02-20, 23:07

Irluna napisał/a:
No i krokodyle zostały maskotką serii :)


Hehe, super krokodylek, ale ja bym jednak w pobliżu takiego mieszkać nie chciała, czasami bywam bardzo irytująca a nie chcę go poznać bliżej, lepiej nie stwarzać niepotrzebnych "okazji" do zniknięcia :D

BeZet - 2016-02-20, 23:32

Teraz chyba powinnam jakoś wpleść tego krokodyla w wątek :-/
Wcisnąć w baner albo coś...



Noł koments :mrgreen:

piratlolo - 2016-02-20, 23:42

Oto nastała faza krokodyli, chyba będą bardzo lubiane w temacie, ale ten ostani trzymający Paro w uścisku miłosnym, rozwalił mnie totalnie :D

Bezia i jej mistrzowska twórczość :mrgreen:

:mrgreen: :mrgreen:

Arietta - 2016-06-25, 15:50

Czy mogę prosić o ponowne wstawienie odcinka 29 ponieważ został on usunięty :->
BeZet - 2016-06-27, 22:58

Link do odc. 29 wstawiony. ;)
Arietta - 2016-06-30, 16:45

Dziękuje za wstawienie :D
RuoTing - 2017-08-01, 00:46

Jestem na razie po dwóch odcinkach, ale się wypowiem a co :P
Więc pierwszy odcinek poraził tempem akcji..., ale za to drugi odcinek trochę lepszy. Mam nadzieję, że taka tendencja pozostanie. Interesuję się konfliktem indyjsko-pakistańskim i jestem ciekawa tego wątku, chociaż spodziewam się, że jak zawsze będzie trochę propagandy w tym ;) Na razie główna bohaterka jest tylko ładna i nic poza tym, lekko irytuje, no ale czekam na głównego bohatera :P Na razie było go dość niewiele :P Wątki hinduistyczne też zachęcają. Natomiast bajkowy wizerunek Rajhastanu trochę mnie odrzuca, pewnie jakieś 3 lata rozpływałabym się nad bajecznymi Indiami w tej dramie, ale obecnie już nie mam na oczach różowych okularów :P Jednak, żeby postarać się docenić Indie, które jednak kocham takie jakie są oraz ich czasami mało realistyczne i kiczowate produkcje, będę wytrwale oglądać :D Trzymam kciuki za tłumacza i podziwiam :P

BeZet - 2017-08-11, 10:31

Kochani, ponieważ AnyFiles uparcie zrywa połączenie z linkiem bezpośrednim do odcinka 14 (bo, jak twierdzi, odcinek został objęty zakazem kopiowania) w ramce pod odcinkiem podaję jego adres na videoblogu. Mam nadzieję, że was to nie zrazi. Za utrudnienia przepraszam.
wert - 2019-01-14, 21:01

Czyżby drama wróciła do łask ,jak wszyscy wtedy oglądaliśmy .
BeZet - 2019-01-18, 00:17

Rudra nigdy z łask nie wypadł. Może się odrobinę przykurzył.
Ale jeśli ja wróciłam to on też. :mrgreen:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group