HanaKuori & BakaFansubs Strona Główna


Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Kleine
2019-07-07, 16:18
Rangrasiya 30/189
Autor Wiadomość
akane saotome 
Baka-emeryt



Dołączyła: 28 Mar 2008
Posty: 2078
Wysłany: 2014-12-22, 15:26   

Cytat:
Czy Paro mogła odmówić i nie brać udziału w ceremonii? Teoretycznie tak, ale powyższy zwyczaj jest stałym elementem kultu Siwy. Odmówić Bogu? Trochę nie wypada a i presja otoczenia ogromna.

No tak, nie pomyślałam że to w końcu tradycja religijna. To tak jakby ktoś z katolickiej rodziny dziecka do pierwszej komunii nie posłał, niby może tego nie robić ale rodzina i otoczenie głowę mu by zmyli.
Co do twoich wyjaśnień o Indyjskim podejściu do małżeństwa, to jestem tego wszystkiego świadoma. Również smutnego losu jakim jest to że czasem rodzina i sam mąż panny młodej mogą jej ograniczyć kontakt z rodziną i przyjaciółmi tak mocno że nie może im nawet listu wysłać. To oczywiście prawda, ale myślę że jeśli już mowa o weselu to spodziewałabym się odrobinę entuzjazmu. W końcu, chyba nikt nie wydaje córki czy w tym wypadku siostrzenicy za mąż z myślą że trafi ona na kogoś kto będzie się nad nią znęcał i ograniczał jej możliwości skontaktowania się z nimi. Co do posagu, to kiedyś były nagłośnione protesty hinduskich feministek które prowadziły kampanie która miała na celu przekonanie ludzi do nie dawania córkom posagu bo posag ich zdaniem miał je uprzedmiotowić. Czy miały racje czy nie trudno mi całkowicie orzec.
Cytat:
Akane się czepia, że Rudra jest mruk i zakapior. W końcu on tam nie przyjechał robić za wystrój wnętrz tylko do konkretnej roboty. Śmiem twierdzić, że nim ukończył szkołę opanował do perfekcji dwie podstawowe zasady: 1. Karty przy orderach. 2. Kryj ryj.
Jak wiadomo są to dwie podstawowe zasady obowiązujące w wojsku. A jeśli do tego ktoś ma na imię Rudra... :mrgreen:
Ale spokojnie, nasz mrukliwy major jeszcze się nam rozgada.

Śmieję się z Rudry ponieważ w sumie twórcy posunęli się tak daleko by od pierwszych chwil przekonać nas że to męski bohater, mało mówi, ma tragiczną przeszłość, najpierw strzela potem zadaje pytania, szef daje mu reprymendę za działanie na własną rękę, ma wąsy na pół twarzy i okulary przeciwsłoneczne, a jak wiemy za chwilę porwie Bogu ducha winną niewiastę i rozkocha ją w sobie na zabój. W tej sytuacji fakt że na 3 odcinki jako dorosły człowiek wypowiedział jedno zdanie naprawdę mnie bawi, ponieważ, dajcie spokój, już załapaliśmy że on jest męski. :mrgreen:
_________________


Jeśli chcesz mi pomóc wejdź na https://avistaz.to/ i prześlij punkty na konto Keriwi1
Już teraz możesz zobaczyć jak rysuje na moim koncie http://keriwi1.deviantart.com/

Ostatnio zmieniony przez akane saotome 2014-12-22, 15:27, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
BeZet 
Etatowy ignorant



Dołączyła: 14 Kwi 2013
Posty: 621
Wysłany: 2014-12-22, 15:47   

Nie kochana. Nie wiesz wszystkiego.
Nie wiesz kim w panteonie bogów jest Rudrai jak to się przekłada na naszego bohatera, któremu za partnerkę dano (nomen omen) Parwati. :mrgreen:

Otóż Rudra (dosłownie: czerwony, ognisty) to trzecia emanacja/wcielenie Siwy. Bóg burzy, piorunów i zniszczenia. Gniewny, dziki, niepohamowany. Dzikus, zamieszkujący pustkowia, nie stroniący od walki, szukający zaczepki.
Dobrotliwa Parwati natomiast... Parwati prywatnie jest żoną/partnerką Siwy, którego wcieleniem jest niejaki Rudra.
:mrgreen:

Cóż, fakt. Nasz męski (w 100% samczy) bohater nie miał okazji póki co wykazać się elokwencją, nie mniej i on zacznie gadać ludzkim głosem, a uwierz mi na słowo, że gadać pięknie to on umie i potrafi. ^^_ Tylko nie trza się z niego śmiać jak głupi do sera tylko dać chłopakowi szansę.
Inaczej zatnie się w sobie i już zupełnie nic nie powie.
_________________
Moje postępy
 
 
     
akane saotome 
Baka-emeryt



Dołączyła: 28 Mar 2008
Posty: 2078
Wysłany: 2014-12-22, 15:53   

Oj, już, już, nie obrażaj się na mnie. Może i nie skojarzyłam imienia Rudry z Bogiem z panteonu hinduskiego, ale to nie znaczy że coś mam przeciwko niemu samemu. Wierzę ci już na słowo że się rozgada, tak mnie tylko rozśmieszyła jego męska wąsata męskość w 3 odcinku że musiałam to jakoś skomentować.
A co do tego co napisałam że jestem tego"wszystkiego" świadoma miałam na myśli tylko to co napisałaś o tym że zaślubiny w Indiach są często traktowane jak połączenie rodzin, biznesowy układ i spojrzenie na te kwestie diametralnie różni się od tego zachodniego.
BTW: Skąd pobierasz napisy do tej serii? Jest taka jedna hinduska seria która jest przetłumaczona na vikii tylko do 16 odcinka więc jakby źródło było inne to znalazłabym tam dalsze odcinki.
_________________


Jeśli chcesz mi pomóc wejdź na https://avistaz.to/ i prześlij punkty na konto Keriwi1
Już teraz możesz zobaczyć jak rysuje na moim koncie http://keriwi1.deviantart.com/

Ostatnio zmieniony przez akane saotome 2014-12-22, 15:59, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
agas 
Agnieszka



Dołączyła: 20 Mar 2011
Posty: 975
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2014-12-22, 18:01   

BeZet napisał/a:
bohater nie miał okazji póki co wykazać się elokwencją, nie mniej i on zacznie gadać ludzkim głosem, a uwierz mi na słowo, że gadać pięknie to on umie i potrafi. ^^_ Tylko nie trza się z niego śmiać jak głupi do sera tylko dać chłopakowi szansę.
Inaczej zatnie się w sobie i już zupełnie nic nie powie.


A ja się będę z niego bezczelnie naśmiewać i basta. Kochać też mogę, prawie mnie już do siebie przekonał. Jak na razie samczo się obchodzi z otoczeniem, a mnie to nieźle bawi. Lubię chłopa z jajami. Na co dzień bym nie zniosła, ale w azjatyckich serialach wciągam prawie wszystkie niedorzeczności jak leci. Nie fochaj się Beza i działaj, i przynoś nam radości odrobinę. Wiesz, że my tak sobie pokpiwamy, ale i tak oglądamy.
_________________

Aum w natarciu

"Prisoner of Love" by Bezet <hehe>
 
 
     
rina1602 
Baka-emeryt
Joonie wife ^.^



Wiek: 23
Dołączyła: 08 Maj 2012
Posty: 451
Wysłany: 2014-12-22, 23:17   

A więc czas i na mnie przyszedł skoro to już tak oficjalnie mamy :)

Rozpoczyna się cóż, tragicznie... Ja w sumie wciąż nie ogarnęlam kto ich zabił. Wątpię, żeby to było BSD, skoro oni są wojskiem pogranicza. Oni przecież nie atakują ot tak sobie. Mała nie miała szczęścia. W sumie to dziecko lat 12 nie wie czym jest śmierć? I nie zna obyczajów? Czy ona żyje w jakiejś zahukanej wsi...!? Okazuje się, że tak. Pan wioskowy przecież tak psioczy na niż, że głowa mała... Nie dziwota, że dziewczyna wpada w panikę jak tylko o nich myśli.

Strasznie podobał mi się ten ich obyczaj wybierania panny młodej przez węża. Nie żebym ta chciała, ale ten cały ich entuzjazm jest świetny :D Szczególnie tej kuzynki, taka spręzynka jest z niej :-D Co się okazuje, Paro zostanie wybranką, ale jak dociera do niej ta myśl jakoś jej mina rzednie... Nie dziwię się, w tydzień musi rzucić wszystko i pójść do obcych ludzi, do obcego kraju... Co nie zmienia faktu, że wszyscy skaczą z radości.

W 3 odcinku zaczyna się cała przedślubna gorączka. Szycie strojów, małżonek jedzie! Hurraa! Rudra też niedługo tam wpadnie :lol: :lol:
Co do Rudry. Scena kiedy widzimy go w akcji jest taka wooow. Trochę może za wysoko latają, ale niech będzie, że chłop ma siłę w rękach :mrgreen:
Oczywiście mu się zebrało później i zostaje przeniesiony.

Ciekawa jestem kiedy Paro się dowie, że to chłopiec któremu rzuciła swoją lalkę, i ona jako jedna z niewielu zobaczyła jego szczery uśmiech? No i jak on ją zabierze? Skoro ona mdleje na sam widok panów wojskowych. A ponoć za mundurem panny sznurem? Nie słyszałam żeby która w kolejce mdlała :-P

Wiem już kogo będę nie lubić. Pana wioskowego króla. Jestem właściwie ciekawa co on knuje, i dlaczego aż tak nienawidzi BSD...?

No Beza, masz mnie teraz na głowie :-P FIGHTING!
_________________

 
     
asiafa 



Dołączył: 12 Maj 2014
Posty: 380
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2014-12-23, 00:20   

akane saotome napisał/a:
... Czasem rozwala mnie taka filozofia akceptowania wszystkiego jak leci w tego typu produkcjach. Och, mogę wyjść za mąż w ciągu tygodnia, co z tego że nawet nie znam nazwiska pana młodego w końcu raz się żyje. Będę rodzić dzieci! Łiii~~ I ja nie mówię tego jako przeciwniczka aranżowanych małżeństw. Były i nadal są elementem wielu kultur, po prostu aż mi się wierzyć czasem nie chcę jak to się upraszcza że albo dziewczyna się buntuje i wierzga by "odleźć w końcu miłość" lub odwrotnie siedzi cicho i daje się bić po mordzie jakiemuś zwyrodnialcowi. Mogliby dać trochę realizmu.


Jak bardzo lubię posty koleżanki to mnie tutaj pusty śmiech ogarnął i nie mogłam się powstrzymać by tego nie skomentować.

Może by szanowne widzki tak troszkę realizmu w stosunku do siebie nabrały. To, że gdzieś jest tak czy inaczej nie oceniajmy przez pryzmat własnego podwórka gdyż co parafia to inne obyczaje.
Trudno porównywać maleńką Koreę czy Japonię z tym subkontynentem.
Indie to praktycznie kontynent a jeśli chodzi o różnorodności liczbę ludności to 2-3 Europy to mało. Więc cokolwiek się napisze to jest to i prawda i fałsz.
Ale są regiony gdzie OBECNIE kobieta zgwałcona jeśli jest stanu wolnego to jest przymusowo wydawana za GWAŁCICIELA w świetle prawa, gdyż takiemu złapanemu gogusiowi daruje się czyn jaki popełnił. Co czuje dziewczyna to jakoś mało wszystkich łącznie z jej rodziną obchodzi.

Ja tam się pisze na oglądanie.
 
     
akane saotome 
Baka-emeryt



Dołączyła: 28 Mar 2008
Posty: 2078
Wysłany: 2014-12-23, 07:33   

Cytat:
Może by szanowne widzki tak troszkę realizmu w stosunku do siebie nabrały. To, że gdzieś jest tak czy inaczej nie oceniajmy przez pryzmat własnego podwórka gdyż co parafia to inne obyczaje.
Trudno porównywać maleńką Koreę czy Japonię z tym subkontynentem.
Indie to praktycznie kontynent a jeśli chodzi o różnorodności liczbę ludności to 2-3 Europy to mało. Więc cokolwiek się napisze to jest to i prawda i fałsz.
Ale są regiony gdzie OBECNIE kobieta zgwałcona jeśli jest stanu wolnego to jest przymusowo wydawana za GWAŁCICIELA w świetle prawa, gdyż takiemu złapanemu gogusiowi daruje się czyn jaki popełnił. Co czuje dziewczyna to jakoś mało wszystkich łącznie z jej rodziną obchodzi.

Wiem że tak jest i ten przykład z gwałcicielem i ofiarą jest smutny i tragiczny w skutkach dla takiej kobiety, ale ja miałam na myśli tylko tyle że pokazuje się w takich filmach/serialach najczęściej skrajności a nie coś odrobinę normalniejszego. Nie każdy mężczyzna to przecież kat, nawet jeśli on również nie pozna swojej panny młodej przed ślubem nie powinno to oznaczać automatycznie że ma ochotę ją bić.
_________________


Jeśli chcesz mi pomóc wejdź na https://avistaz.to/ i prześlij punkty na konto Keriwi1
Już teraz możesz zobaczyć jak rysuje na moim koncie http://keriwi1.deviantart.com/

 
     
asiafa 



Dołączył: 12 Maj 2014
Posty: 380
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2014-12-23, 10:08   

Wiem, że nie powinien ją bić akane saotome, ale przecież nawet w Polsce OBECNIE (przykładowo na Podhalu) w praktyce egzystuje powiedzenie:
Cytat:
"Jak się baby nie bije to jej wątroba gnije"


To jest kwestia mentalności.
Zwróć uwagę na sceny gdzie Koreanki są publicznie szarpane przez swoich chłopaków i potulnie za nimi "lezą".
Na piosence o dwojgu zakochanych z południa Indii, dziewczyna dostaje w twarz aż jej głowa odskakuje bo ... miała czkawkę i chłopak jej "pomógł".
Takie drobiazgi wbrew pozorom to nie przerysowanie lecz rzeczywistość i one najwierniej oddają to czego czasem nie widzimy poza fasadą nowoczesnych budynków i ferii świateł w centrach dużych miast. Prawdziwe oblicze świata i mieszkających tam ludzi.
Ich "inność".

Któraś z koleżanek parę postów wyżej dziwiła się wąsom obecnym na twarzy hero ale przecież tak jest, że na całym południu Indii (poza Goa ale Goa to nie Indie) mężczyzna BEZ wąsów to tak jak mężczyzna bez brody u muzułmanów czy bez pejsów u chasydów.
 
     
agas 
Agnieszka



Dołączyła: 20 Mar 2011
Posty: 975
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2014-12-23, 11:06   

asiafa napisał/a:
Może by szanowne widzki tak troszkę realizmu w stosunku do siebie nabrały. To, że gdzieś jest tak czy inaczej nie oceniajmy przez pryzmat własnego podwórka gdyż co parafia to inne obyczaje.


Myślę, że koleżanka Asiafa zbyt poważnie podchodzi do naszych postów. My wiemy, że są różnice kulturowe. Nasze komentarze proszę brać z przymrużeniem oka. To, że wąs mi się nie podoba, nie znaczy, że nie wiem z jakiego powodu zarost występuje u bohaterów indyjskich produkcji.
Chyba nas nie podejrzewasz, że interesując się Azją jesteśmy nieświadome tego, że jest to odmienna kultura od naszej. Nie akceptujemy wszystkiego, co tam widzimy, ale też nie potępiamy jak leci zwyczajów i tradycji. Jednak co do gwałtu, to chyba nikt tego nie bierze z lekkim sercem. Jednak co serial, to nie życie codzienne.
_________________

Aum w natarciu

"Prisoner of Love" by Bezet <hehe>
 
 
     
Heartless 



Dołączyła: 22 Paź 2014
Posty: 15
Wysłany: 2014-12-23, 13:04   

Na początek: dzięki za założenie tematu i tłumaczenie.
Dawno nie oglądałam nic z Indii, więc czekam z niecierpliwością na ciąg dalszy :shock:

A odnosząc się do dyskusji i stwierdzenia:

Cytat:
"Czasem rozwala mnie taka filozofia akceptowania wszystkiego jak leci w tego typu produkcjach. Och, mogę wyjść za mąż w ciągu tygodnia, co z tego że nawet nie znam nazwiska pana młodego w końcu raz się żyje. Będę rodzić dzieci! Łiii~~ I ja nie mówię tego jako przeciwniczka aranżowanych małżeństw. Były i nadal są elementem wielu kultur, po prostu aż mi się wierzyć czasem nie chcę jak to się upraszcza że albo dziewczyna się buntuje i wierzga by "odleźć w końcu miłość" lub odwrotnie siedzi cicho i daje się bić po mordzie jakiemuś zwyrodnialcowi. Mogliby dać trochę realizmu."


polecam ten artykuł i film=> Te dziewczyny można zamordować. I nikt tego nie zauważy

Bardzo realistyczny, ale to nie bollywoodzka drama, to dzieje się właśnie teraz, tylko my tego nie widzimy ( a czasem i nie chcemy widzieć ).
W wielu filmach z Indii porusza się ciężkie tematy osładzając je wątkiem miłosnym lub komediowym, ale to nie zmienia faktu, że publiczność próbuje się uwrażliwić na jakiś palący problem. Dla wytrwałych polecam Dil Se , Fanaa i Bombay ( 1995 )

Dla tłumaczki brawa i życzenia cierpliwości przez następne 185 odcinków :mrgreen:
 
     
BeZet 
Etatowy ignorant



Dołączyła: 14 Kwi 2013
Posty: 621
Wysłany: 2014-12-23, 14:10   

Gwoli ścisłości rzecz dzieje się na Północy, ale to taki drobiazg. ;) Patrząc w miejsce, gdzie komendant pokazywał palcem, to dokładnie w środku niczego, bo w okolicach umownej granicy z Pakistanem. Co by tłumaczy dlaczego Tarun, tego... Thakur, tak się ciskał. Może akurat ten kawałek pustyni to była ojcowizna (wiadomo: Radżastan - Kraj Radżów) a wredny rząd mu ten spadek podzielił). Ale jak już mówiłam, są to wyłącznie domysły i głupie przypuszczenia.
Zdajemy sobie sprawę z całej specyfiki kulturowo-społeczno-obyczajowej kraju, jakim są Indie. Dla wielu tu obecnych przygoda z Azją zaczęła się od Indii właśnie. Wiemy też, że to co dzieje się w filmach ma się nijak do rzeczywistości. Wiemy i rozumiemy. Czy się zgadzamy i akceptujemy, to już inna sprawa. A jeśli ktoś nie wie, ma okazje się dowiedzieć i poznać Indie bliżej. Po to m.in. "Rangrasiya" pojawiła się na forum.
(G. prawda. Wszyscy wiedzą, że poleciałam na Ashisha i jak nie lubię wąsów, tak jego zarost jest SEXY!! XD )
Nie zmienia to jednak faktu, że podobnie jak filmy indyjskie (bo Indie to nie tylko Bollywood) tak sam serial przemyca masę dodatkowych treści i symboliki, które w miarę możliwości postaram się objaśnić.
_________________
Moje postępy
 
 
     
BeZet 
Etatowy ignorant



Dołączyła: 14 Kwi 2013
Posty: 621
Wysłany: 2014-12-24, 13:20   

Jednak cuda się zdarzają. Nie sądziłam, że się uda.
Test Rudry etap II

Wesołych Świąt! :mrgreen:
_________________
Moje postępy
 
 
     
akane saotome 
Baka-emeryt



Dołączyła: 28 Mar 2008
Posty: 2078
Wysłany: 2014-12-24, 16:23   

No, obejrzane. Beziu, gratuluje ci że jednak ci się udało. Mam nadzieje że z twoją mamą już wszystko dobrze.
Główni bohaterowie wreszcie się spotkali w dorosłym życiu i ach, cóż to było za spotkanie. Podoba mi się jak oni to wszystko kręcą. Czuć napięcie, symbolizm a nawet romantyzm gdy on ją osłaniał i ona stała za nim. Muszę powiedzieć że niemal sądziłam że on naprawdę przejedzie obok i oleje ją jak ona krzyczała o pomoc. Szef wioski najwyraźniej wykorzystuje niczego nie świadomych ludzi, w tym Paro, do przemytu, oj nieładnie, nieładnie. Nie wiem czemu w tym odcinku było tyle błyskotek, lusterek i odbić ale trudno, może to też była jakaś symbolika a może autorzy chcieli się pochwalić tym że potrafią zrobić nowy efekt na windows movie maker. :-P Źli panowie w czerwonych turbanach wyrzucili kuzyneczkę Paro z samochodu. Ciekawe czy wszystko z nią okej, ale z drugiej strony nie wiem czy jej współczuć czy też nie. Kobita wsiadła do tego autka choć Paro jej odradzała i całkowicie zaufała jakimś podejrzanym typom którzy właściwie bez żadnego przekonującego wyjaśnienia mówili im że znają ich imiona. Dopiero gdy doszło do oddania torby zorientowała się że są groźni. Biedny motorek został wysadzony w powietrze, i teraz Rudra nie ma na czym zasuwać po wydmach. Może kto mu rower kupi na Gwiazdkę, co kochane?
No nic, pozostaje mi już tylko życzyć ci Bezik, Wesołych Świąt i bardzo serdecznie podziękować za kolejny odcinek. Jesteś cudowna. :-D
_________________


Jeśli chcesz mi pomóc wejdź na https://avistaz.to/ i prześlij punkty na konto Keriwi1
Już teraz możesz zobaczyć jak rysuje na moim koncie http://keriwi1.deviantart.com/

 
     
wert 


Dołączyła: 12 Gru 2011
Posty: 1852
Wysłany: 2014-12-24, 18:47   

Jaki problem zrzutkę zrobimy i motor odkupimy .
Ostatnio zmieniony przez wert 2014-12-25, 11:08, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Heartless 



Dołączyła: 22 Paź 2014
Posty: 15
Wysłany: 2014-12-24, 20:56   

Ach te emocje... ta pustynia...ten wybuchający motor... 4 ep zaliczony.
........czy ktoś wróci po zgubioną siostrę? martwię się, że tam z pragnienia jeszcze umrze.....szkoda by było XD
 
     
agas 
Agnieszka



Dołączyła: 20 Mar 2011
Posty: 975
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2014-12-24, 21:54   

Jeździec przybył znikąd... a nie, to znowu nie ta bajka. Ależ nieważne, ważne, że bohater uratował dziewicę w potrzebie. Zrobił wrażenie, co prawda kosztem motoru. Wert, popieram zrzutkę, jeździec musi mieć odpowiedniego konia. Nie ma co liczyć na państwowe dotacje, bo jak Rudra będzie delikwentów maltretować, to i sprzęt będzie tracił na wartości. Dowódca może mu kolejne nie zakupić.
Ładna była ta scena, kiedy to ją chwycił i płynnym ruchem przesunął za siebie, no a potem to filmowe turlanie się po piaseczku... Mieli czas popatrzeć w oczęta, wymienić oddechem... I choliwcia, koniec odcinka. A nie, wróć, jeszcze szedł do niej przez dym i pożogę. I dopiero koniec. Czy ja nie za bardzo Sapkowskim poleciałam? [drapie się w głowę] Ale to przez moje ubogie słownictwo, teraz próbuję być bardziej elokwentna :-P

Bezik i Primcia, dziękuję bardzo za świąteczny prezencik. Pozdrowienia dla Mamy. Uściski dla Was
_________________

Aum w natarciu

"Prisoner of Love" by Bezet <hehe>
Ostatnio zmieniony przez agas 2014-12-25, 19:15, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
wert 


Dołączyła: 12 Gru 2011
Posty: 1852
Wysłany: 2014-12-25, 16:36   

Jednym słowem tak właściwie gdyby ten sprzedawca nie spanikował to by te dziewczyny chyba torbę doniosły .I sen Paro się sprawdził ,jak tak dalej pooglądamy to chyba wszystko zrozumiemy .Tak pomyślałam ,że może ten wielki dziedzic specjalnie straszy ludzi BSD ,żeby szukali u niego pomocy a im nie ufali .
 
     
usagi90 



Wiek: 29
Dołączyła: 30 Lis 2010
Posty: 1463
Skąd: Trójmiasto
Wysłany: 2014-12-26, 11:52   

Obejrzałam dostępne odcinki, z czego czwarty zaczął się i nagle skończył - jakoś tak byłam zaskoczona, że to już koniec xD
Najpierw rzuciły mi się na oczy piękne budowle, którymi uraczyli nas w miasteczku, do którego przeniosła się Paro. Tworzą piękny klimat i pokazują zupełnie inną kulturę. Po prostu mnie urzekły, więcej ich poproszę :-D Mówiąc o tym, muszę o nich poczytać.
Potem rzucił mi się na oczy Rudra :-P Ten to ma chłop siłę xD To nowy typ supermana xD Tak tymi ludźmi wymiata i pizdoletem straszy, że mała głowa :-D Powiem szczerze, że nie przepadam za wąsami :-P bo u mnie w domu na styl Wałęsy wszystkie chłopy wąsa mają i mi się znużyły, ale u niego zaczął mi się podobać xD heh
Trzecią rzeczą, która mi się na oczy rzuciła były damskie stroje, sari, pięknie zdobione i kolorowe z dodatkiem pięknej biżuterii. Zawsze mi się podobały.
W ogóle to wróżenie z kobrą królewską, to coś podobnego jak nasze stawianie butów przez panny w Andrzejki, tylko tam biorą to bardzo na poważnie, a u nas to zabawa. No i jakie sztywne ramy czasowe, w tydzień musi się pojawić. Nawet na zapas szykowana jest suknia ślubna, tudzież ślubne sari.
Rudra już od małego był małym zadziorem, na starość zrobił się dużym zadziorem o większej sile rażenia, który najpierw wali, a potem pyta :-P A innymi facetami macha jak starymi szmatami xD oczywiście z kamienną miną :-P W ogóle tak sobie myślę, że to, co powiedział mu ojciec, o tym, że piękna kobieta nie należy do nikogo, będzie miało jakiś wpływ na jego relacje z Paro, bo jakby nie było piękna to ona jest :-P Ciekawe, czy ma jeszcze lalkę, którą od niej dostał, gdy byli mali. No i jak to zrobią, że ta dwójka weźmie ślub. I jak zareaguje Paro na wieść, że Rudra należy do organizacji, której ona nienawidzi za śmierć rodziców.
W każdym razie mam dużo pytań i czekam na odpowiedź w następnych odcinkach ;-)
Tak więc, Beza, do boju! :-D
_________________
Postępy Excel: KLIK
--------------------------------------------------------------
„Szlachet­ny człowiek wy­maga od siebie, pros­tak od innych.”
Konfucjusz
--------------------------------------------------------------

--------------------------------------------------------------
 
 
     
Rhodesia 
Rhode z Piekła Rodem



Wiek: 32
Dołączyła: 21 Mar 2008
Posty: 1931
Skąd: z dwóch serc
Wysłany: 2014-12-31, 00:07   

Jestem dopiero po 2 epkach, to nie za wiele mogę napisać... Strasznie szybko te odcinki przelatują. Nim się człowiek porządnie wczuje w fabułę to już koniec :P
Ale do rzeczy, bo o ile wiadomo fabuła dopiero co się rozkręca już przejęłam się losem głównej bohaterki, stracić rodziców w tak młodym wieku na dodatek musieć oglądać ich własne zwłoki? Straszne ale podziwiam ją za to jak ładnie wydoroślała i wypiękniała.
Oj to wojsko jeszcze nie raz namiesza w tym społeczeństwie... I pewnie pojawi się na horyzącie samotny bohater, który będzie samotnie walczył z przeciwnościami losu, a żeby nie było mu za smutno to sobie pannę do tańca przygarnie :D

Idę na kolejne dostępne epki...

Do boju Bezia, masz kolejnego widza!
_________________
 
     
agas 
Agnieszka



Dołączyła: 20 Mar 2011
Posty: 975
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2015-01-01, 12:28   

Pan okolicznych ziem pokazał się od słodkiej strony, wpatrując się w swoją ukochaną żonę. Bałam się, że żona też okaże się podła, ale na szczęście chyba tak nie jest. Polubiłam ją. Nie chciałabym zmieniać nastawienia. Biedna, to nie jej wina, że ma męża padalca. Bo długo to nie trwało i mężuś pokazał swoją prawdziwą naturę. Ma sporo na sumieniu skurczybyk. To, co podejrzewałam, teraz zostało ujawnione. Nieładnie się bawi, nieładnie. A co do zabaw, to Rudra ma niejaką wprawę w rzucaniu kobietą po łożu. Małe niby, jak sama powiedziała, ale od kiedy to przeszkadza :mrgreen: Jak się nie bawią pizdoletem, to kulami. Ech, ten wiatr we włosach... Czyżby ta chętna do zabaw, to jakiś tajny szpieg? Chłopiec się zabawił, a teraz czas na poważne polowanie. Wesele będzie nie tylko huczne, ale na pewno wybuchowe i zapamiętane na dłuższy czas. Biedna Paru.
_________________

Aum w natarciu

"Prisoner of Love" by Bezet <hehe>
 
 
     
Lena 



Wiek: 34
Dołączyła: 12 Mar 2008
Posty: 4159
Wysłany: 2015-01-05, 23:42   

Broniłam się...Naprawdę się broniłam...Nie chciałam oglądać tasiemca...Cóż, kobieta to słaba istota i chyba nie umie się bronić przed przyjemnościami, szczególnie gdy ma do czynienia z przyjemnością w postaci Rudry...Te oczy...To ciało...Nawet jego wąsik mi nie przeszkadza...Zakochałam się!!!

To moja pierwsza hinduska produkcja, ale wiem jedno, jestem oczarowana pięknymi strojami kobiet!!! Ogólnie główna bohaterka jest naprawdę śliczną kobietą:)
Główny aktor to niezły Rambo...Zabija z zimną krwią...Przy czym przy tych scenach walki to się chwilami śmiałam, bo "efekty specjalne" mnie powalały:)

Ogólnie stwierdzam, że na pewno nie jest to produkcja dla dzieci. 6 odcinków a już tyle trupów plus próba gwałtu...To ja się boję co to może być po 100 odcinkach.

Zastanawia mnie jedno...Czy w hinduskich produkcjach są powściągliwi odnośnie pocałunków? Ja tu liczyłam, że jak tamta panna wparowała do Rudry to coś nam pokażą, a oni sobie to darowali...Ogólnie chciałam znaleźć jakieś fanvidy z kissami i jakoś ich nie widziałam...Tacy wstydliwi??

Dziękuję za tłumaczenie i korektę! Czekam na kolejne odcinki:)
_________________

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
 
     
wert 


Dołączyła: 12 Gru 2011
Posty: 1852
Wysłany: 2015-01-09, 10:48   

Ten dziedzic to chyba planuje jakiś przewrót bo po co mu tyle broni a w ogóle to on ma jakiś przerost ambicji .
 
     
persimlatpo 
Baka-emeryt



Wiek: 39
Dołączyła: 12 Wrz 2012
Posty: 445
Skąd: Szczytno
Wysłany: 2015-01-09, 12:34   

Lena napisał/a:
Zastanawia mnie jedno...Czy w hinduskich produkcjach są powściągliwi odnośnie pocałunków? Ja tu liczyłam, że jak tamta panna wparowała do Rudry to coś nam pokażą, a oni sobie to darowali...Ogólnie chciałam znaleźć jakieś fanvidy z kissami i jakoś ich nie widziałam...Tacy wstydliwi??


Oj tak, niestety. Jako stara wyjadaczka w temacie bolly, tolly, itd (choć już wyszłam z tego nałogu i nie planuję wracać, mimo że na tą produkcję czuje, że się skuszę ^^) potwierdzam - porządnego kissa nie uświadczysz, albo z rzadka. Raczej swoją miłość sobie wytańczą, wygestykulują w tańcu i wypatrzą gorącymi spojrzeniami ;-P
_________________
Tylko na Bace -
gorący biurowy romans na 4 serca


Oglądaj Ab Ruk Online!!!


Moje postępy
Klaty i nie tylko - dla bakowiczek... (+18)
My Drama List
Zielona
 
     
BeZet 
Etatowy ignorant



Dołączyła: 14 Kwi 2013
Posty: 621
Wysłany: 2015-01-09, 12:46   

I dobrze im to patrzenie i pokazywanie wychodzi. :mrgreen:
I chociaż buziak nie trwa tam dłużej niż 1 sekundę od samego patrzenia na pokazywanie gorąco może się zrobić.
Jak powiedział poeta: To niemożliwa rzecz, żeby ktoś mąkę z twarzy wycierał, jakby seks uprawiał. :mrgreen:
Właśnie dzięki takim gestom, "momentom", spojrzeniom Bolly je Bolly (także Tolly, Telugu itd.) i nie da się ukryć, że te "momenty" mają swoją moc. Szalenie emocjonujące.
_________________
Moje postępy
 
 
     
mitsuki 



Dołączyła: 10 Sty 2011
Posty: 347
Skąd: STG
Wysłany: 2015-01-09, 12:50   

Jestem naprawdę pod urokiem tej produkcji :-) Chociaż, jak Lena, broniłam się. Nie lubię tasiemców, nie jestem jakąś super fanką kina indyjskiego. No, ale jakoś tak ten opis... i stwierdziłam: kto nie ryzykuje nie żyje :-P
A teraz jestem nałogowcem i jak maniak sprawdzam postępy tłumaczenia XD Ciągle ten niedosyt, człowiek chce więcej, bo odcinki krótkie.
Bardzo do gustu przypadła mi Paro- miła, ale jednocześnie rozsądna dziewczyna. I w sumie tyle mogę o niej na razie powiedzieć, no nie licząc może faktu, żem ciekawa jak się potoczy jej związek z Rudrą.
Za to główny bohater budzi już więcej odczuć. Szczególnie mam na tu na myśli sceny akcji, kiedy Rudra, waleczny bojownik, rozprawia się z wrogiem. I ja po prostu sikam ze śmiechu. Przykro mi to mówić, ale we mnie te sceny budzą odczucia odmienne od założonych przez twórców. Podejrzewam, że panie to oglądające miały być pod wrażeniem siły, zwinności etc. Rudry. No ale ja po prostu nie mogę. Te wszystkie sceny wydają mi się tak komiczne i groteskowe, że odpadam.
Kiedy przypomni mi się scena, jak bohater pcha samochód, żeby przygnieść przeciwnika do ściany, to mój przesiąknięty racjonalizmem mózg myśli sobie: dlaczego ten dziad z karabinem nie obejdzie samochodu i nie zastrzeli tego dziwaka pchającego samochód w tempie raczej nie ekspresowym (że nie wspomnę jakiego trzeba mieć zeza, żeby nie zastrzelić kogoś, kto jest od nas 5 m i komu głowa wystaje zza maski). Ale poza tym to go lubię :->
Co się zaś tyczy pana i władcy Birpuru, to nie lubię człowieka. Tyle w temacie. Podstępny, zawistny, przebiegły etc. To co mnie jednak zastanwia to postać jego żony. Czy ona może coś wiedzieć o interesach męża? Wydaje się, że nie, ale kto wie.

Czekam na więcej i trzymam za was kciuki. Niech moc będzie z wami :mrgreen:
_________________

Ostatnio zmieniony przez mitsuki 2015-01-09, 12:51, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
BeZet 
Etatowy ignorant



Dołączyła: 14 Kwi 2013
Posty: 621
Wysłany: 2015-01-09, 22:15   

Cóż.... Co do scen walki i ogólnie mordobicia. Mitsuki, nie jesteś w odczuciach odosobniona.
Z bardzo pewnych źródeł wiem, że tak tłumacz jak i korektor nie raz i nie dwa wycierali załzawione ze śmiechu oczy i usmarkany nos. Chociaż bywa, że nawet ja potrzebuję sięgnąć do bardzo głębokich pokładów tolerancji i odporności, bo jednakowoż też wymiękam. No, ale właśnie dlatego, że taki major Ranawat potrafi wyrwać wroga razem z daszkiem, pirzgnąć nim o glebę, że piach na pół metra w górę się podnosi... Tudzież staranować wroga pojazdem mechanicznym na piechotę a wróg... Cóż, wróg z podobną prędkością wycofuje się na wcześniej upatrzone pozycje... Hamerykańsy superbohaterowie takiej sztuki nie potrafią. No, może Hulk w dziedzinie pirzgania o glebę byłby w stanie dorównać, ale reszta... Cienkie Bolki. Nie mają szans. :mrgreen:
Ale jak już powiedziałam wcześniej: sceny akcji (czy jak kto woli: Test Rudry) to jeden ze smaczków tamtejszych produkcji z listy "za co kocham Bollywood". :mrgreen:
_________________
Moje postępy
Ostatnio zmieniony przez BeZet 2015-01-09, 22:16, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
agas 
Agnieszka



Dołączyła: 20 Mar 2011
Posty: 975
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2015-01-10, 10:56   

Starszyzna robi machloje z bronią. Rudra odkrywa kanał przerzutu, nic nie umknie jego czujnym oczom. Zostawmy jednak zło czające się za ślubnym orszakiem. Uraczmy sobie serduszka słodkim spotkaniem młodych narzeczonych. Pierwsze spojrzenie i czar zaczyna działać. Choć nie chciała podnieść oczu, to wystarczył wiersz, by narzeczony ją do siebie przekonał. Niczego sobie facet - ogolony :mrgreen: . Słodkie to było spotkanie, więc nie wyobrażam sobie, żeby potem chciał ślubną pokrzywdzić. Czy ten wioskowy władca naprawdę wysyła młode kobiety na śmierć?
_________________

Aum w natarciu

"Prisoner of Love" by Bezet <hehe>
 
 
     
Lena 



Wiek: 34
Dołączyła: 12 Mar 2008
Posty: 4159
Wysłany: 2015-01-10, 11:50   

Czy przyszła pan młody nie wie, do czego ma dojść? Bo zdaje mi się, że chłopak jest zupełnie poza tym. Jego wuj jest pod kontrolą tego strasznego oblecha i chyba robi co musi...Straszne jest to, do czego doprowadzi chęć posiadania władzy.

Pierwsze spotkanie młodych było bardzo urocze, a pan młody faktycznie niczego sobie (jeszcze bez wąsów).

Odcinki są tak krótkie, że ledwo co zaczynam oglądać to już mi się kończy...i znowu dali nam mało Rudry...Ale i tak jest z niego bystrzak.
_________________

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
 
     
akane saotome 
Baka-emeryt



Dołączyła: 28 Mar 2008
Posty: 2078
Wysłany: 2015-01-10, 12:28   

agas napisał/a:
Starszyzna robi machloje z bronią. Rudra odkrywa kanał przerzutu, nic nie umknie jego czujnym oczom. Zostawmy jednak zło czające się za ślubnym orszakiem. Uraczmy sobie serduszka słodkim spotkaniem młodych narzeczonych. Pierwsze spojrzenie i czar zaczyna działać. Choć nie chciała podnieść oczu, to wystarczył wiersz, by narzeczony ją do siebie przekonał. Niczego sobie facet - ogolony :mrgreen: . Słodkie to było spotkanie, więc nie wyobrażam sobie, żeby potem chciał ślubną pokrzywdzić. Czy ten wioskowy władca naprawdę wysyła młode kobiety na śmierć?

Tak, to ciekawe. Możliwe że i mężczyźni i kobiety są nieświadomi tego że przewożą broń w orszaku. Jeśli panna młoda jest niewinna może i pan młody też. W końcu w takich konspiracjach najważniejsze jest zachowanie tajemnicy przed jak największą liczbą osób. Być może to tylko pozory i pan młody jest tak samo zdeprawowany, a może zły wódz planuje zabić ich oboje gdy przestaną mu być potrzebni. To może być wyjaśnienie zagadki czemu panny młode z innych lat nigdy już nie wracają i nie wysyłają listów. Brrr... Uważam że fajnie by było gdyby on nie zginął i potem Paro mogłaby mieć dylemat którego wybrać (choć i tak wiadomo że Rudre). Rudra w tym odcinku może dużo do roboty nie miał ale cieszę się że skupiono się trochę na czymś innym niż akcja. Jeszcze się Rudra nagania z karabinem. W ogóle nie skomentowałam wcześniejszych odcinków ale to podłe co ten burmistrz wioski wyprawia z ludźmi. Morduje swoich by zachować pozory wojny i budzić wśród ludzi strach przed BSD. Ta drama staje się z odcinka na odcinek coraz lepsza i mam nadzieje że to się utrzyma aż po ostanie odcinki. A i co do jakości odcinka. Tylko mnie rozwalił człowiek w stroju kurczaka na zielonej trawce który z jakiegoś powodu reklamuje hinduskie Mam talent? Wcześniej to chociaż była tancerka albo akrobaci a teraz jakiś kurczak. Może to Chen Xiao En z dramy Miłość z przeznaczenia? ;-)
_________________


Jeśli chcesz mi pomóc wejdź na https://avistaz.to/ i prześlij punkty na konto Keriwi1
Już teraz możesz zobaczyć jak rysuje na moim koncie http://keriwi1.deviantart.com/

 
     
BeZet 
Etatowy ignorant



Dołączyła: 14 Kwi 2013
Posty: 621
Wysłany: 2015-01-10, 15:08   

Co do obecności reklam... Rawów innych niż z reklamami zwyczajnie nie ma. Miałam nadzieję, że znal\łam czyste odcinki na jakimś forum rumuńskim, ale jak się okazało, tam reklamy sprytnie przysłonięto napisami. TV Colors wersji innej niż z reklamami nie udostępnia. Nie ma i już. Jest to jedyna wada i mankament tej skądinąd niezłej serii. Są fragmenty, gdzie obecność reklam zwyczajnie boli.
Nie mniej udało się (mniej więcej) dokuczliwości zaradzić i pozostaje się cieszyć serią, która nie powiem, ale po polskiemu zyskuje na walorach. :-P
_________________
Moje postępy
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style created by Kula & Gozda
DramaWiki FansubWiki Drama Online
Strona wygenerowana w 0,14 sekundy. Zapytań do SQL: 13