HanaKuori & BakaFansubs Strona Główna


Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Kleine
2019-07-07, 16:18
Rangrasiya 30/189
Autor Wiadomość
akane saotome 
Baka-emeryt



Dołączyła: 28 Mar 2008
Posty: 2078
Wysłany: 2015-01-10, 15:41   

Nie no, ja to rozumiem Beziu, nie martw się. Te reklamy to nie jest wcale taki problem a jak seria nie wychodzi na DVD to trudno oczekiwać czegoś innego niż TvRip, a tam czy reklamy są czy nie to już tylko kwestia stacji. Po prostu rozśmieszył mnie ten kurczak w dramatycznej skądinąd scenerii. ;-)
_________________


Jeśli chcesz mi pomóc wejdź na https://avistaz.to/ i prześlij punkty na konto Keriwi1
Już teraz możesz zobaczyć jak rysuje na moim koncie http://keriwi1.deviantart.com/

 
     
BeZet 
Etatowy ignorant



Dołączyła: 14 Kwi 2013
Posty: 621
Wysłany: 2015-01-10, 16:49   

Mnie dobija każda reklama, która się tam pojawia. Nie powiem, dzięki temu wyczaiłam coś o nazwie "Singh Saab the Great" ; ale i tak dobija. Natomiast co do lokalizacji treści w czasie... Może lepiej nie wnikać, nie patrzeć, ignorować zupełnie, skupiając się na wydarzeniach.
Wiem, ciężko jest gdy ta kaczka i kurczak i to nie wiadomo co, co paskiem udało mi się zasłonić wyłazi i pcha się na oczy, ale może chociaż spróbować zignorować i udawać, że nie ma? :mrgreen:
_________________
Moje postępy
 
 
     
prima 



Dołączyła: 06 Paź 2011
Posty: 1135
Wysłany: 2015-01-10, 17:07   

reklamy wcale mi nie przeszkadzają, interesuje mnie tylko cała akcja i co się dalej wydarzy, a czy to kurczak czy kaczka czy też inna dżdżownica się przewija... po prostu staram się tego nie zauważać, jakby tak człowiek się na wszystkim innym skupiał to by nic nie obejrzał, czy to w produkcjach hindi, thai, kor, japan, wszędzie jest podobnie... nie czepiajmy się reklam, bo i tak z nimi nic nie zrobimy, lepiej skupmy się na fabule i facetach :-P :-D
_________________
 
     
BeZet 
Etatowy ignorant



Dołączyła: 14 Kwi 2013
Posty: 621
Wysłany: 2015-01-10, 17:49   

O, widzę, że ci Amandeep na emblemacie rządzi! :mrgreen:
_________________
Moje postępy
 
 
     
prima 



Dołączyła: 06 Paź 2011
Posty: 1135
Wysłany: 2015-01-10, 18:10   

no ba, wszyscy się zachwycają Rudrą a o Amanie nikt nie wspomni ;-)
_________________
 
     
BeZet 
Etatowy ignorant



Dołączyła: 14 Kwi 2013
Posty: 621
Wysłany: 2015-01-10, 18:23   

Bo na Amana przyjdzie jeszcze pora. Jeszcze ci on zabłyśnie. :mrgreen:
_________________
Moje postępy
 
 
     
wert 


Dołączyła: 12 Gru 2011
Posty: 1863
Wysłany: 2015-01-11, 13:31   

Muszę powiedzieć ,że dobrze się ogląda i właściwie wszystko jeszcze przed nami ,bo co tam te 7 odcinków po przeliczeniu to tak jakbyśmy dopiero 2 zobaczyli .
Też zastanawiam co dzieje się z tymi dziewczynami a może te śluby są fałszywe a one gdzieś sprzedawane .
 
     
BeZet 
Etatowy ignorant



Dołączyła: 14 Kwi 2013
Posty: 621
Wysłany: 2015-01-17, 11:26   

Oddaję w wasze ręce odc. 8. A w nim: Bajecznie, tanecznie, kolorowo + niewielki bonus, który mnie rozbawił do łez, a który może i wam się spodoba. ;)
_________________
Moje postępy
Ostatnio zmieniony przez BeZet 2015-01-17, 11:27, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
ryukine 



Wiek: 32
Dołączyła: 12 Lut 2012
Posty: 127
Wysłany: 2015-01-17, 13:13   

O tak, były tańce, śpiewy i płochliwa Paro, jednak jej przyjaciółka obaczyła to, czego nie powinna i biorąc pod uwagę jej gadatliwość, ściągnie na siebie niebezpieczeństwo. Ale Rudra śmiesznie w tym kapelutku wyglądał, cały na czarno obleczony, a na głowie różowe (a może czerwone?) coś. Ale gadane ten facet ma, żeby z taką spokojną miną straszyć więźnia, to trzeba umieć :mrgreen:

Z tego, co do tej pory widziałam, to Thakur jest niczym guru sekty. Wszyscy go słuchają i ślepo mu ufają, a coś mi się wydaje, że jeszcze poznamy jego okrucieństwo. Porządnie to on tylko przy kochanej żonie się zachowuje.
 
     
akane saotome 
Baka-emeryt



Dołączyła: 28 Mar 2008
Posty: 2078
Wysłany: 2015-01-17, 13:27   

Ja też właśnie jestem po 8 odcinku. Koleżanka Paro rzeczywiście wpakowała się w kłopoty. Ciekawe czy o wszystkim opowie Paro i czy już się zorientowała że orszak ślubny to przemytnicy. Miała dużo szczęścia że nikt jej nie złapał. Trochę mnie rozwaliła ta piosenka ślubna. Żeby o Titanicu śpiewać na weselu? No cóż... A w ogóle to szkoda mi trochę pana młodego. Ciekawe czy może zwiążę się z tą przyjaciółką Paro by mieć też swój happy end. Ogólnie to Rudra dziś sobie poszedł na wesele i nawet nie zatańczył ale za to złapał jakiegoś kolesia i go wziął zastrzelił. Nie wiem o jakim zabawnym bonusie mówiłaś BeZet, o tej różowej piłce? Rudra miał fajny kostium ale chyba dość typowy na Indyjskie wesele. Tak coś przeczuwałam że cały ten odcinek będzie poświęcony ślubowi (choć chyba na razie samych zaślubin nie było, tylko tańce i zabawa). Dziękuję za tłumaczenie.
_________________


Jeśli chcesz mi pomóc wejdź na https://avistaz.to/ i prześlij punkty na konto Keriwi1
Już teraz możesz zobaczyć jak rysuje na moim koncie http://keriwi1.deviantart.com/

 
     
mitsuki 



Dołączyła: 10 Sty 2011
Posty: 347
Skąd: STG
Wysłany: 2015-01-17, 16:47   

akane saotome napisał/a:
A w ogóle to szkoda mi trochę pana młodego. Ciekawe czy może zwiążę się z tą przyjaciółką Paro by mieć też swój happy end.


W opisie dramy jest napisane, że pan młody umrze dzień po ślubie? Jakoś tak, w każdym razie prędzej niż później, także na happy end nie ma co liczyć w jego przypadku. A szkoda, bo ja Waruna bardzo polubiłam i w sumie byłabym zadowolona gdyby był razem z Paro(wybacz Rudra). W moim odczuciu bardzo by do siebie pasowali.
To co mnie frapuje, to to czy on wie, że ten cały ślub to tylko przykrywka do przemytu broni. Ciężko mi jakoś w to uwierzyć. Tym bardziej, że musiałby mieć świadomość, że panny młody ledwo przekroczą granicę, a już znikają. A Warunowi wydaje się naprawdę zależeć na Paro i nie mogę uwierzyć, że mógłby ją skrzywdzić.

Nie spodziewałam się, że Rudra naprawdę zastrzeli tego człowieka. Myślałam, że tylko blefuje, a tamten w ostatnim momencie przyzna się do wszystkiego. Rudra to jednak bezwzględny człowiek.
_________________

Ostatnio zmieniony przez mitsuki 2015-01-17, 16:48, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
agas 
Agnieszka



Dołączyła: 20 Mar 2011
Posty: 975
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2015-01-18, 10:31   

Lallaaaa lala laaaa la - ech, te piosenki, potrafią wprowadzić człowieka w świetny nastrój. Porównanie kobiety do wybuchu jądrowego i małej apokalipsy bezcenne, choć ukochany o imieniu Titanic też daje radę. Pan okolicznych włości nie żałuje kasy na imprezę, więc jest na bogato i z przytupem. Czy mi się zdaje, czy to śpiewające i tańczące dziewczę, to kochanka-szpieg Rudry?
Rudra z kolegą szpiegują na weselu - handlarz sam się im podkłada. Na bank gościu przeżyje to przesłuchanie. Może Rudra jest twardzielem, ale chyba nie do tego stopnia, żeby zabijać aresztanta.
No i jak milusio oswajał Warun swoją narzeczoną, a ona płochliwa niczym sarenka. Nie to co jej przyjaciółka, którą ciekawość zaprowadziła nie w te rejony, co trzeba. Za taką ciekawość czasami płaci się życiem. Ale wróćmy do państwa młodych. Oboje śliczni, sympatyczni i pasują do siebie. Co tam poziom, wykształcenie, grunt, że mają podobną przeszłość i podobne zapatrywania na przyszłość. Szkoda chłopaka, jeśli rzeczywiście już niedługo się z nim rozstaniemy, ech. Dziękuję i poproszę o jeszcze :-D
_________________

Aum w natarciu

"Prisoner of Love" by Bezet <hehe>
 
 
     
akane saotome 
Baka-emeryt



Dołączyła: 28 Mar 2008
Posty: 2078
Wysłany: 2015-01-18, 11:28   

Cytat:

W opisie dramy jest napisane, że pan młody umrze dzień po ślubie?

No przecież pisałam że marzy mi się żeby tylko z pozoru zginą, a tak naprawdę przeżył i wrócił później w serii? To by było ciekawsze niż po prostu go odstrzelić, nie sądzisz?
_________________


Jeśli chcesz mi pomóc wejdź na https://avistaz.to/ i prześlij punkty na konto Keriwi1
Już teraz możesz zobaczyć jak rysuje na moim koncie http://keriwi1.deviantart.com/

 
     
SpicyMarmalade 
L.O.V.E & MVP



Dołączyła: 30 Maj 2011
Posty: 104
Skąd: Bielsko-Biała
  Wysłany: 2015-01-18, 13:55   

Tłumaczenie seriali indyjskich na polskich stronkach z dramami tak mnie zaskoczyło, że od razu postanowiłam napisać komentarz z podziękowaniami! Po sesji na pewno wezmę się za oglądanie, a tymczasem zacznę ściągać.
Dziękuję pięknie za pracę nad produkcją indyjską; naprawdę bardzo mnie to cieszy!
Życzę powodzenia i wytrwałości w tłumaczeniu~ <3

[Edit]
Nawet nie zauważyłam, że wrzucacie online! Dzięki! :D

[Edit2]
Jakie po sesji? Od razu zaczęłam oglądać, skoro jest online. xDD
Ostatnio zmieniony przez SpicyMarmalade 2015-01-18, 14:10, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
ryukine 



Wiek: 32
Dołączyła: 12 Lut 2012
Posty: 127
Wysłany: 2015-01-27, 15:18   

O matko boska, co za odcinek <popiół> Mówiłam że radża jest zły, zły, zły i to bardzo zły, a koleżanka Paro poleciała wypaplać o broni nie temu co miała.

Z tego co widzimy, to Rudra takim złym człowiekiem nie jest, żeby każdemu kulkę w łeb serwować. Do tego się nie cacka i jak mu nie pozwalają, sam sobie tworzy prawo, co tam się będzie przejmował. Teraz tylko musi się spieszyć, bo mu orszak sprzed nosa zwieje XD
Ostatnio zmieniony przez ryukine 2015-01-27, 16:32, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
agas 
Agnieszka



Dołączyła: 20 Mar 2011
Posty: 975
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2015-01-27, 22:38   

O ta podła swołocz! Jak mógł... tak bestialsko, na ostre zęby... biedna dziewczyna.
Jeszcze mnie zatyka, jak sobie przypomnę. Nie tak miało być. Jak mógł być tak bezwzględny? Ale co ja piszę. Przecież ten facet już wcześniej krwią miał wysmarowane łapy. Se będzie ideologię durną dorabiał. Rudra zamiast kręcić wąsem wziąłby się za rozpierdzielenie tego chorego interesu.
I już się boję następnego odcinka. Bo jak narzeczonego...
_________________

Aum w natarciu

"Prisoner of Love" by Bezet <hehe>
 
 
     
wert 


Dołączyła: 12 Gru 2011
Posty: 1863
Wysłany: 2015-01-28, 18:36   

Myślę ,że kiedy Paro się modliła i dziękowała i ,że właściwie jest zadowolona ze swojego losu z jednym tylko wyjątkiem to chyba wtedy wymodliła zmianę przeznaczenia i dostanie o to co prosiła ale czy będzie zadowolona ?.
 
     
SpicyMarmalade 
L.O.V.E & MVP



Dołączyła: 30 Maj 2011
Posty: 104
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2015-01-30, 17:23   

Ten narzeczony jest taki słodki... <szok>
 
     
Lena 



Wiek: 34
Dołączyła: 12 Mar 2008
Posty: 4159
Wysłany: 2015-01-31, 23:28   

Jak już tu Beza macha paluszkiem, że będziemy oglądać piaski Birpuru a nie Rudrę to śpieszę z komentarzem!!!

Ten cały "pan i władca" to jakiś totalny psychol! Myślałam, że wyjdzie jakoś inteligentnie z tej sytuacji odkrycia broni przez przyjaciółkę Parvati, a on wybrał najprostszy sposób - zabił dziewczynę....Była z niej taka fajna kobitka, szkoda że tak szybko musiała pożegnać się z życiem. Ciekawe, czy żonka wie jakiego skurwiela ma za męża...Może się domyśla, a nie chce tego powiedzieć na głos z obawy na własne życie? Żyje w luksusie i mogła by to stracić???

Szkoda mi trochę Parvati...Pan młody wygląda na dobrą osobę, ale widać w oczach dziewczyny, że nie chce tego ślubu, nie chce opuszczać ciotki...Ciężko mi zrozumieć ich tradycję, która jest dla kobiet bardzo okrutna...

Rudra znowu kręci nam wąsa...a ja wtedy mam banana na twarzy!!!

Beza, trzymaj tak dalej!!! Mykam oglądać 10 odcinek:)
_________________

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
 
     
SpicyMarmalade 
L.O.V.E & MVP



Dołączyła: 30 Maj 2011
Posty: 104
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2015-02-02, 17:41   

Lena napisał/a:
Pan młody wygląda na dobrą osobę, ale widać w oczach dziewczyny, że nie chce tego ślubu, nie chce opuszczać ciotki...


Mnie się wydaje, że Paro chciała ślubu, ale jak już przyszło co do czego, to wiadomo, że ciężko się pożegnać z najbliższymi i opuścić miejsce, w którym zna się każdy zakątek. Gdyby nie chciała ślubu i teoretycznie do końca życia pozostała sama, to zapewne byłaby nieszczęśliwa do końca swoich dni, a tak, to ma szansę na założenie rodziny i własne szczęście. Zresztą przy modłach do bóstwa mówiła, że dotąd nic jej w życiu nie wychodziło tak, jak chciała, i że to właśnie dla tej chwili, bo będzie szczęśliwą żoną i matką. W tej kulturze to normalne, że pewnego dnia kobieta będzie musiała pożegnać się ze wszystkimi, których kocha, i rozpocząć nowe życie z nieznajomymi, którzy staną się jej nową rodziną.
Dlatego wydaje mi się, że u nich zamążpójście jest najważniejszym momentem w życiu każdej kobiety i dniem, na który oczekują, jako na dzień, w którym będą mogły się spełnić.
Według mnie to bardzo piękne, jednak osobiście nie potrafię sobie wyobrazić, żeby nagle porzucić całą moją rodzinę i nie móc ich odwiedzać tak często, jak bym tylko chciała.
 
     
BeZet 
Etatowy ignorant



Dołączyła: 14 Kwi 2013
Posty: 621
Wysłany: 2015-02-03, 23:09   

Powiedziałabym, że idea aranżowanego małżeństwa to ze strony dziewczyny kwesta hmm... mocno dyskusyjna a przynajmniej stanowi otwarty temat na niejedną dyskusję. mimo wszystko rozmawiamy tu o kręgach kulturowych. w których kobieta jest ściśle uzależniona od mężczyzny. Swoją pozycję i status społeczny zawdzięcza właśnie jemu. W Indiach kobieta bez mężczyzny nie znaczy nic. Dosłownie. Musi mieć jakiegoś chłopa i koniec. Stąd też ogólny pęd i parcie matek na zamążpójście / wydanie córki za mąż. Można dodać w nawiasie: za wszelką cenę. Biorąc pod uwagę, że w tamtejszej obyczajowości łączy się to z zerwaniem wszelkich kontaktów z rodziną (wręcz jest on zakazany) a panna młoda trafia do obcego sobie domu, obcego środowiska zdana na łaskę i niełaskę (głównie niełaskę) teściowej nie spodziewałabym się po ta "uszczęśliwionej" dziewczynie eksplozji entuzjazmu. Owszem, sam ślub jest piękny, oprawa bajeczna i dostarcza emocjonujących wrażeń, ale po tych kilku dniach wesela następują lata tzw. małżeńskiego pożycia i tu dopiero wychodzi szydło z worka.

A skoro o obyczajach i weselu mowa, może przybliżę wam kilka pojęć, które pojawiają się dosyć często.

Tilak - Czerwona kropka lub kreska na czole oznaczająca, że kobieta/mężczyzna jest zamężna / żonaty

Sindur - Czerwony proszek wykonany z betelu, kurkumy i domieszki wapna, nakładany na przedziałek we włosach. Sindur po raz pierwszy kobiecie nakłada mężczyzna w dniu ślubu, później sindur nakłada sobie sama.

Mangalsutra - naszyjnik nakładany pannie młodej przez męża w dniu ślubu; symbol hinduskiego małżeństwa. Można powiedzieć, że mangalsutrta to odpowiednik naszej obrączki.
Innym symbolem małżeństwa jest też pierścień w formie obrączki zakładany na palec u nogi panny młodej. I właściwie jest to jedyny moment, kiedy mężczyzna dotyka stóp kobiety. To tak, jako ciekawostka. ;)

A w ogóle to mam dla was dwie części totalnej rozpierduchy i uznajmy roboczo, że wstęp mamy już za sobą. :mrgreen:
Oraz głowę daję, że w odc. 12 śpiewa Lata Mangeshkar. Wow!

Swoją drogą, jakby u nas takie patriotyczne songi tworzyli... XD Co za nuta...!
_________________
Moje postępy
Ostatnio zmieniony przez BeZet 2015-02-04, 12:01, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
wert 


Dołączyła: 12 Gru 2011
Posty: 1863
Wysłany: 2015-02-04, 13:34   

I chyba już wiemy czemu nigdy ,żadna panna młoda się nie odezwała bo po przekroczeniu granicy karawana była napadana pewnie z rozkazu radży ,wszyscy zostają zabici i pieniądze wracają z powrotem do właściciela .
 
     
agas 
Agnieszka



Dołączyła: 20 Mar 2011
Posty: 975
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2015-02-13, 22:17   

SpicyMarmalade napisał/a:
Ten narzeczony jest taki słodki... <szok>


Taa, chyba był... Wyszło szydło z worka z tego całego narzeczono-ślubnego. Nie dawać się omamiać słodkim słówkom i jedwabnym spojrzeniom, dziewczynki. Niestety Paro, mimo że formalnie stała się żoną, w rzeczywistości nie nacieszyła się tzw. "pożyciem małżeńskim". Z tego co pamiętam, wdowy nie mają najłatwiej w Indiach, to chyba się nie zmieniło. Status kobiety zależy od mężczyzny, a teraz nie ma już nikogo, kto by ją chronił. Zdana jest na łaskę / niełaskę dowódcy BSD, czyli naszego Rudry. Facet jest naładowany negatywnie po tej jatce na granicy. Śmierć żołnierzy będących pod jego komendą mocno się na nim odcisnęła. Ciężko mu było słuchać przekleństw matki jednego z podkomendnych. Dla niej nie liczy się, że syn zmarł bohaterską śmiercią żołnierza. Liczy się to, że nie żyje. I wcale się jej nie dziwię. Faceci muszą się podpierać jakąś retoryką, czy to bogoojczyźnianą, czy patriotyczną, dla kobiet ich argumenty to tylko puste słowa.
W chwili największego smutku Rudra natyka się na Paro. Ładna scena, kiedy oboje cierpiąc tulą się do siebie, a oddziela ich weneckie lustro. Dla Paro, Rudra stał się przerażającym diabłem odpowiedzialnym za śmierć męża. Za to Rudrę za każdym razem, kiedy ma do czynienia z Paro mocno coś wstrząsa. Hmm...
Dziękuję bardzo za odcinek :-)
_________________

Aum w natarciu

"Prisoner of Love" by Bezet <hehe>
 
 
     
pypcia29 



Wiek: 29
Dołączyła: 27 Maj 2011
Posty: 61
Ostrzeżeń:
 2/3/6
Wysłany: 2015-02-14, 11:03   

Hinduska produkcja doskonała na poprawę humoru. Przez całe gimnazjum i liceum byłam oczarowana Indiami, a co za tym idzie samym bollywoodem. Przepiękne aktorki, cudowne stroje, wspaniały taniec. Im jednak więcej tego oglądasz, coraz bardziej zdajesz sobie sprawę jakie to zaczyna być groteskowe i przekomiczne. Podobnie w przypadku Rangrasiyi. Jednak nie można tego oceniać zbyt krytycznie, film bollywodzki rządzi się własnymi prawami. Dlatego jest jaki jest. Kiedyś to wszystko mi nie przeszkadzało, mam na myśli niezniszczalnych bohaterów, absurdalne sytuacje i szczególne ruchy (tiki, mimika) postaci. Teraz to wszystko nie tyle co drażni a bawi. Aktorzy grają przyzwoicie. Mamy tu piękną, dobrą i delikatną dziewczynę, która ma za zadanie uleczyć psychiczne rany naszego herosa. A jak wiemy już z tych 13 części chłop nienawidzi kobiet, ale jak wiadomo takich kretynów zawsze trafia strzała amora.Tylko dużo wody upłynie zanim on uświadomi sobie, że tak naprawdę kocha naszą dziewicę. Serial ma 188 odcinków i niestety musi się tak niemiłosiernie wlec, ale właśnie przez to czuję straszny niedosyt. Bo muszę długo czekać na pojawienie się kolejnego odcinka. Dlatego pytam się i pokornie błagam czy ktoś wie gdzie mogę obejrzeć Rangrasiyę z angielskimi napisami? Błagam, błagam błagam :cry:
 
     
wert 


Dołączyła: 12 Gru 2011
Posty: 1863
Wysłany: 2015-02-14, 11:49   

Matka powinna mieć pretensje do zabójców a nie do tych co przeżyli po za tym powinna wiedzieć ,że syn był żołnierzem a śmierć to ich niewidzialny towarzysz .
 
     
prima 



Dołączyła: 06 Paź 2011
Posty: 1135
Wysłany: 2015-02-14, 11:57   

owszem, powinna, ale w końcu syn nie szedł na wojnę a na patrol, i jeśli miało mieć miejsce coś takiego, jak walka z przeważającymi siłami , to dowódca powinien wiedzieć czy może stawić opór z tak małym oddziałem, i tak jak ktoś kiedyś powiedział, nie ma złych żołnierzy tylko źli dowódcy, i ona uważa go za w pełni odpowiedzialnego za śmierć jej syna
_________________
Ostatnio zmieniony przez prima 2015-02-14, 11:59, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
wert 


Dołączyła: 12 Gru 2011
Posty: 1863
Wysłany: 2015-02-14, 12:03   

Zawsze ma się pretensje do tych co przeżyli .
 
     
BeZet 
Etatowy ignorant



Dołączyła: 14 Kwi 2013
Posty: 621
Wysłany: 2015-02-14, 12:30   

Powiem tak: Pomysł był niezły i miał szansę się udać. Jako wojna błyskawiczna, wręcz doskonały. Natomiast wykonanie... Wykonanie było poniżej wszelkiej krytyki i za to Ranawat powinien stracić nie tylko parę gwiazdek ale i głowę. Nie jestem taktykiem, ale na logikę biorąc, widzę szereg karygodnych błędów i zaniedbań. Oficer, zwłaszcza oficer wyższej rangi nie powinien dopuścić, by takie zachowania i sytuacje w ogóle miały miejsce. Z jednej strony brawa dla Rudry, że sam jeden jest w stanie zastąpić legion i broni honoru swojego kraju i flagi, z drugiej jednak strony nie popisał się i pretensje matki poległego żołnierza są jak najbardziej uzasadnione. Przykro było patrzeć na wyraźnie stytłanego Rudrę jak słucha krzyków matki zabitego żołnierza ale bądźmy uczciwi - to, co się stało, to w dużej mierze jego wina. Niestety.
_________________
Moje postępy
 
 
     
Irluna 



Wiek: 32
Dołączyła: 12 Mar 2008
Posty: 4240
Skąd: HK
Wysłany: 2015-02-14, 22:42   

Dobra, miałam skomentować docinek, więc komentuję:

Czy oni kurna tam lekarzy nie mają?! Facet cały zakrwawiony sam się opatruje O_O Sorry resory, może i to takie męskie i w ogóle, ale bez przesady. Nie jest gangsterem, mógłby go jakiś lekarz połatać.
Ten jego "towarzysz życia" też chce zgrywać twardziela, ale chyba mu nie wyszło :P
Ma nadzieję, że Paro nie będzie teraz ryczała przez pół serii, co? Bo w takim razie na miejscu Rudry wzięłabym i ją zastrzeliła.
Rudra - ile on będzie po tej matce płakać? Już by sobie darowali wspominki, że go zostawiła. Co odcinek przypominać będą? Każdy już to wie!
Scena z lustrem weneckim zdecydowanie moja ulubiona! Świetna XD
_________________
MOJE POSTĘPY
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
My Drama List (niekompletna)
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Nie mów Bogu, że masz wielkie problemy. Powiedz problemom, że masz Wielkiego Boga.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Trwające projekty
Love, Now
Detektyw Tang Lang
Doktor śledczy Qin Ming
Idealna Para
Plemiona i imperia: Burza Proroctwa
Dziesięć grzechów głównych
Stay with me
 
     
pypcia29 



Wiek: 29
Dołączyła: 27 Maj 2011
Posty: 61
Ostrzeżeń:
 2/3/6
Wysłany: 2015-02-14, 23:04   

To tylko bollywood na masę wszystko wyolbrzymione. Powinniśmy pamiętać, że te filmy jak i seriale mają trafiać przede wszystkim do średnio wykształconego widza. Nie znającego się w ogóle na sztuce filmowej. Rozrywka dana przez telewizję powinna być lekka, łatwa i przyjemna. Podobna do telenowel meksykańskich. Widz to zrozumie i pokocha. Szczególnie wtedy kiedy wychwala się męstwo, odwagę, niewinność i cnotę Indii. A co najważniejsze poszanowanie tradycji i religii. Tam wszyscy mogą jeden i ten sam film oglądać 30 razy. Jeszcze tylko chciałam się odnieść do sytuacji związanej z matką. Na początku też się wkurzyłam, że kobieta agresywnie naskoczyła na Rudrę. Wybierając zawód policjanta dobrze się wie jakie za tym idzie ryzyko. Lecz jak dla mnie zachowała się tak jak cierpiąca matka powinna. Strata dziecka jest najgorszą rzeczą na świecie. Miała prawo krzyczeć, płakać i bić Rudrę. Okropnie cierpiała. A jak wiadomo to Indie, synowie w ich kulturze są szczególnie ważni. Sam Rudra do końca pozostanie niezniszczalnym bohaterem. Może to wydawać się głupie i takie jest, bo logicznie rzecz biorąc po takim "mordobiciu" powinien wąchać kwiatki od spodu. Jednak to główny bohater - domieszka zachodu z 100% - wą fikcją made in India. Nie czytałam większości postów, ale czy ktoś zauważył wspaniałego krokodyla? I mrożącą krew w żyłach scenę śmierci? Ach jak cudownie można zapomnieć przy tym o wszelkich troskach ;-)
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style created by Kula & Gozda
DramaWiki FansubWiki Drama Online
Strona wygenerowana w 0,12 sekundy. Zapytań do SQL: 14